Aktywne Wpisy
julibae +51
też się często spotykacie z romantyzowaniem komuny? teksty typu "było c-----o ale ludzie byli szczęśliwi" - z czego to wynika? moja teoria jest taka, że ci ludzie co tak mówią po prostu byli wtedy młodzi i patrzą na to z sentymentem. Sama się łapię na tym, że myślę czasami, że 10 lat temu było jakoś lepiej
#zycie #przemysleniazdupy #psychologia #socjologia
#zycie #przemysleniazdupy #psychologia #socjologia

NightRock +60
Jak to jest, że nie mieliśmy internetu, nie wiedzieliśmy o swoim wzajemnym istnieniu, a mimo to, wszyscy budowaliśmy to z koców i wspólnie nazywaliśmy "bazą"?
Jeśli to nie jest dowód na to, że żyjemy w symulacji, to ja nie wiem.
#baza #dziecinstwo #wspomnienia #przemyslenia #nostalgia
Jeśli to nie jest dowód na to, że żyjemy w symulacji, to ja nie wiem.
#baza #dziecinstwo #wspomnienia #przemyslenia #nostalgia
źródło: soft-blanket-pillow-fort-with-pillows-blankets-every-corner_124507-149427
Pobierz




Tytuł:
Przyszło nam tu żyć. Reportaże z RosjiAutor:
Jelena KostiuczenkoGatunek:
reportażOcena: ★★★★★★★☆☆☆
ISBN:
9788380499591Tłumacz:
Katarzyna Kwiatkowska-MoskalewiczWydawnictwo:
CzarneLiczba stron:
328Na początku muszę dać prztyczka w nos tłumaczce. Za to, co umieściła na początku. Mile widziane, a nawet wskazane jest przedstawienie postaci autora w przedmowie, ale wplatanie w ten opis ckliwych, cukierkowych peanów już mile widziane nie jest. Wstęp ma zaledwie trzy strony, a potrafi zmęczyć przez takie zachwyty. Ale do rzeczy.
Książka jest zbiorem 18 reportaży z lat 2008-2017, pogrupowanych w pięć rozdziałów. Tematyka? Przeróżna. Między innymi skorumpowana policja, powszechna bieda, patologiczne pijaństwo, bezduszność wielkiego biznesu, narkomania, p---------a, zdemoralizowana młodzież nie mająca co ze sobą zrobić, wojna której nie nazywa się wojną, brutalna mafia oraz liczne, bezsensowne śmierci. Generalnie wszystko to, z czym wielu kojarzy się Rosja.
Treść wciąga. Pomaga w tym zarówno dobór tematów i rozmówców, jak i sam styl autorki. Mam jednak pewien niedosyt, czasem brakowało dokładniejszych opisów otoczenia i zastanej sytuacji by móc bardziej się wczuć w rzeczywistość. Czytając o zażywających krokodyl aż czuć opary narkotyku, ma się wrażenie obecności w ich melinie. Czasem takiego wrażenia brakuje i pojawia się pewien dystans od opisywanego świata, który przecież dla zdecydowanej większości jest odległy i egzotyczny. Lektura z czasem zmienia też nieco percepcję rosyjskich realiów. O ile z początku szokuje i wzbudza myśli w stylu „jak tak można?”, to po przeczytaniu ostatniego reportażu pozostaje już tylko wzruszenie ramion. Chyba po prostu trzeba przyjąć do wiadomości, że ci ludzie nie potrafią inaczej żyć. Jedynie tekst o tragicznych wydarzeniach w Biesłanie jakby nie pasuje do reszty i wpędza w ogromne przygnębienie...
Szkoda również, że nie ma ani jednego łamu z fotografiami. Tym bardziej, że jak wynika z przypisów, autorce czasem towarzyszyła osoba robiąca zdjęcia. Ale to dodatkowa robota dla wydawnictwa, pewnie trzeba by kombinować ze specjalnym papierem itd. Może i fotki nie są tu najważniejsze, ale momentami aż się o nie prosiło.
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #czytajzwykopem #reportazbookmeter
źródło: comment_1649181695EUac7VSUwUkDEG9ynnOMZ2.jpg
PobierzŚrednia ocena z Wykopu: ★★★★★★★★★☆ (8.3 / 10) (6 recenzji)
Następne podsumowanie tagu: 2022-05-01 00:00 tag z historią podsumowań »
Kategoria książki: reportaż, literatura faktu, prasa
Liczba stron