Wpis z mikrobloga

Sprzedałem samochód chłopaczkowi 26lat i zabił się wracając nim do domu. Z tego co mówił policjant leciał 180km/h na podmiejskiej drodze. Dzwonił do mnie jego ojciec z którym był kupić samochód. Wracali na dwa auta. Myślicie, że powinienem iść na pogrzeb?
#samochody #motoryzacja #feels #pytanie
  • 186
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marsmarchmars: nie był twoim znajomym, do tego jak na 26 latka totalnie nieodpowiedzialnym człowiekiem. 180 na godzinę w polsce do tego nowo kupionym autem. Współczuję a na pogrzeb bym nie szedł to by było dziwne jak dla mnie, do tego znając życie jakieś ciotki sobie wymyślą historię że to przez zły stan auta i będą patrzeć na ciebie jak na mordercę.
  • Odpowiedz
do tego znając życie jakieś ciotki sobie wymyślą historię że to przez zły stan auta i będą patrzeć na ciebie jak na mordercę.


EOT zwlaszcza, jezeli to polska powiatowa.
  • Odpowiedz
  • 348
@curiousboi @marsmarchmars To bardzo możliwe. Ja jak sprzedawałem swojego Lexusa IS to typek przejechał 300m i wbił się w naczepę tira xd samochód r-------y cały, ale jemu się nic nie stało. A dbałem bardziej jak o dziewczynę ()
  • Odpowiedz