Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wulfi: Pomagałem mamie (też nowotwór) przez 4 lata woziłem do szpitali onkologia chemioterapia naświetlania zajmowałem się domem robiłem wszystko co mogłem mimo to czuje że za mało zrobiłem i za mało czasu z nią spędzałem. Miesiąc po jej śmierci miałem próbę samobójczą od jej śmierci mineło 2 lata a depresja nadal mocno u mnie trzymaj się tam byku.
  • Odpowiedz
Miesiąc po jej śmierci miałem próbę samobójczą od jej śmierci mineło 2 lata a depresja nadal mocno u mnie trzymaj się tam byku.


@HYPE_: Czemu? Myślisz, że matka chciałaby byś przez nią się zawinął? Najgorsze co możesz zrobić.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Wulfi: Mi ojciec zmarł 26 grudnia, też nowotwór. Przyjechałem na święta... a zostałem aż do pogrzebu. Wiadomo było że nie da się już nic zrobić, ale nikt nie spodziewał się, że w kilka dni jego stan się tak pogorszy. (づ•﹏•)づ
  • Odpowiedz
@Wulfi: Wiem mireczku co czujesz - też opiekowałem się mamą w ciężkiej chorobie nowotworowej. Teraz też zostało mi tylko odwiedzanie grobu. Mineło już prawie 3 lata co prawda. Z czasem jest lepiej. Pewnie nigdy dobrze - ale lepiej.
Mi osobiście mocno pomogła grupa wsparcia gdzie można porozmawiać z osobami które też niedawno kogoś straciły - daje Ci poczucie że wszystko jest z Tobą ok - po prostu tak sobie radzimy
  • Odpowiedz
, czuję, że za mało zrobiłem.


@Wulfi: mało kto zrobiłby tyle dla swojej matki co Ty, taka prawda. Zajmować się kimś 24/dobę to ogromna mordęga
  • Odpowiedz
Pomogłem jej rzucić palenie, ale i tak zachorowała na nowotwór, czuję, że za mało zrobiłem.


@Wulfi: ile byś nie zrobił to i tak będziesz tak czuł więc odpuść.
  • Odpowiedz