Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim mi różową jedna osoba z bliskich poleciła.. umówiła nas na wspólny koncert, potem kolejne spotkanie i kolejne.. i żyjemy sobie razem już troszke.. głowa do góry.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: To zależy od studiów. Jak jakiś piwniczny kierunek to wszyscy kują i nie mają czasu, a laski z medycyny szukają bolców wyłącznie na tinderze, bo szkoda im czasu przeznaczonego na zwykłe randkowanie.

Dodajmy do tego ostatnią naukę zdalną plus konsekwentne wpychanie ludzi w życie "na telefonie", a coraz mniejszej grupie ludzi chce się integrować na żywo lub podtrzymywać jeszcze stare licealne znajomości. Otwartość na świat też nie pomaga, bo sporo
T.....n - @mirko_anonim: To zależy od studiów. Jak jakiś piwniczny kierunek to wszysc...

źródło: 1550756338_nqlull

Pobierz
  • Odpowiedz
Ktoś ma podobne przemyślenia, czy to tylko moi znajomi są tak przywiązani do różowych?


@mirko_anonim: mógłbym napisać taki sam wpis, więc nie jesteś sam. Z ludźmi ze studiów (już skończonych) mam minimalny kontakt, a z ludźmi z liceum to się muszę umawiać z dwutygodniowym wyprzedzeniem (bo wszyscy się rozjechali po Polsce). Pod względem towarzyskim nie jest kolorowo.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

brak różowej wyklucza cię z życia


Jeżeli sam jesteś do bólu nudny i jałowy, że nie potrafisz sobie zorganizować życia i twój świat się kręci wokół różowych to się nie dziwię i w sumie współczuję. Ale nie uogólniaj, bo nie każdy jest tzipocentrykiem.
  • Odpowiedz