Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nic mnie już nie cieszy w życiu. Nie widzę sensu mojego życia. Gdyby nie rodzice to kto wie czy nie skończyłabym ze sobą.
Do niedawna byłam szczęśliwa i spełniona. Pięłam się do góry w życiu zawodowym, zarabiałam coraz więcej, mam pieniądze na spełnianie swoich pasji. Uważam że osiągnęłam w życiu bardzo dużo, kupiłam własne mieszkanie w Warszawie, podróżowałam po Europie, Azji, Afryce, Amerykach, spełniłam wiele mniejszych marzeń jak np. uczestnictwo na największych festiwalach Coachella, Glastonbury, Tommorowland.

Teraz trudno mnie czymś zainteresować. Moi znajomi ze studiów cieszą się na wyjście do zwykłej restauracji, a dla mnie to jest nic niezwykłego, bo przecież jadałam w najdroższych restauracjach tego świata. Ci sami znajomi cieszą się z wakacji nad polskim morzem, a na mnie plaże w Dominikanie czy na Malediwach nie robią już żadnego wrażenia.

Wiem że moje problemy są do przepracowania dlatego chodzę na terapię, ale musiałam się tutaj uzewnętrznić, bo niestety wśród moich znajomych albo rodziny nie mogę tego zrobić, bo zawsze mówią "jak możesz być nieszczęśliwa skoro masz wszystko" i tym podobne.

#depresja #psychoterapia



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: a ja nigdy nie byłem za granicą oraz nad polskim morzem , bo dla mnie to nic specjalnego , zdjęcia i filmy są w internecie to nie widzę sensu tam jechać , drzewa mam obok domu oraz wodę w basenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Moi znajomi ze studiów cieszą się na wyjście do zwykłej restauracji, a dla mnie to jest nic niezwykłego, bo przecież jadałam w najdroższych restauracjach tego świata


@mirko_anonim: Xddddd

A może życie to nie jest konkurs, ani pokazówka dla innych i oni po prostu potrafią się cieszyć z czasu, pogody, spotkania z bliskimi, docenić dobre jedzenie, moment szczęścia i beztroski?
  • Odpowiedz
@rtone: Tak, trzeba robić rzeczy dla siebie a nie dla porównania z innymi.
Ja podróżuję w sumie dużo, ale w sposób, który u znajomych raczej budzi zdziwienie/politowanie (tysiące kilometrów samochodem, najtańsze noclegi, zwiedzanie od 7 rano), ale mam to w dupie bo ja jestem szczęśliwy gdy to robię bo właśnie takie sa moje marzenia.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): dla mnie jestes kwintesencja pustaka i takiej wspolczesnej grazyny - zapier'dol dla zapi'erdolu ewoluowal wlasnie w takie gunwo zycie. A takie zainteresowania szczerze uznaje za brak zainteresowan. Bo takie ma kazdy pustak. Zobaczyc swiat - a wymienilas najbardziej mainstreamowe rzeczy, ze az zastanawiam sie czy to nie bait.

bo przecież jadałam w najdroższych restauracjach tego świata. Ci sami znajomi cieszą się z wakacji nad polskim morzem, a na
  • Odpowiedz
Teraz trudno mnie czymś zainteresować. Moi znajomi ze studiów cieszą się na wyjście do zwykłej restauracji, a dla mnie to jest nic niezwykłego, bo przecież jadałam w najdroższych restauracjach tego świata. Ci sami znajomi cieszą się z wakacji nad polskim morzem, a na mnie plaże w Dominikanie czy na Malediwach nie robią już żadnego wrażenia.


@mirko_anonim: oddaj komus $ np. mi i zacznij od nowa
  • Odpowiedz