Aktywne Wpisy

peanut_whu +270
#rozdajo
Ostatnie #rozdajo skórzanego paska tak miło się przyjęło, że powtórzymy tę zabawę, ale z inną nagrodą. Na paski nie mam już ani skóry, ani sprzączek, a ostatni mircy, którzy postanowili mi zaufać, niedługo otrzymają swoje zamówienia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Tym razem do wygrania będzie dowolny wybrany produkt z tych, które zostały mi po grudniowych targach rzemiosła. Wybiorę jedną osobę z grona plusujących
Ostatnie #rozdajo skórzanego paska tak miło się przyjęło, że powtórzymy tę zabawę, ale z inną nagrodą. Na paski nie mam już ani skóry, ani sprzączek, a ostatni mircy, którzy postanowili mi zaufać, niedługo otrzymają swoje zamówienia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Tym razem do wygrania będzie dowolny wybrany produkt z tych, które zostały mi po grudniowych targach rzemiosła. Wybiorę jedną osobę z grona plusujących
źródło: 1000062056
Pobierz
yourgrandma +25
źródło: 982aad1c3cd7167ee92a293b01facc0bb8018855e0fd381d7ae30dafb5b524e2
PobierzZagłosuj na lepszy utwór:
- Dan Dan Kokoro Hikareteku (Dragon Ball GT) 40.1% (118)
- Zankoku na tenshi no tēze (Neon Genesis Evangelion 59.9% (176)





#zwiazki #slub #malzenstwo
Mam dziewczynę z którą jestem już jakieś 3-4 lata. Generalnie wszystko się układa między nami bardzo dobrze, ale wybuchła niedawno spora awantura - o ślub i związek małżeński. Ja od początku związku bardzo jasno stawiałem sprawę że nie chcę mieć ślubu nigdy i musi się z tym liczyć będąc ze mną i nie było z tym większych problemów. Oboje wtedy stwierdziliśmy że możemy normalnie funkcjonować, nawet założyć rodzinę w przyszłości bez formalizowania związku.
A ostatnio ten temat przypadkiem się pojawił w rozmowie i ona mi wtedy nagle postawiła ultimatum że jeśli ja nie będę chciał małżeństwa w przyszłości to nasz związek nie ma sensu i powinniśmy się rozstać. No i po chwili zastanowienia przyznałem jej rację i powiedziałem że skoro tak myśli to na serio powinniśmy się rozstać. Bardzo ale to bardzo ją to zaskoczyło i momentalnie zaczęła mnie przepraszać że 'tak tylko głupio wypaliła z tym ślubem', że nie miała tego na myśli i nie chce by nasz związek się przez to rozpadł. Ogólnie to spora awantura wyszła ale przyjąłem to wytłumaczenie i wciąż jesteśmy razem.
Mam jednak ciągle wątpliwości na ten temat, trochę ciężko mi uwierzyć że tak nagle zmieniła zdanie, bardziej sądzę że liczyła że może jednak mnie przekonać w taki sposób stawiając tą sprawę na ostrzu noża, i nie wierzyła że będę w stanie tak nagle zakończyć wieloletni związek. I mam teraz duże obawy czy nagle ten temat znowu nie wróci za X miesięcy/lat i znowu nie zostanę postawiony pod ścianą i ostatecznie się rozejdziemy.
Jak uważacie, stawiając się na jej miejscu - co zrobi w takiej sytuacji, myślicie że odpuści? Czy temat wróci jak boomerang niebawem i związek skazany jest na niepowodzenie przez tą jedną rzecz?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: grap32
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
przecież w niczym związek małżeński Ci nie przeszkadza.
jeżeli chodzi o kwestie majątkowe , to piszesz intercyzę i masz to gdzieś .
natomiast jeżeli chodzi o to że nie chcesz ślubu kościelnego , to możesz zawsze wziąć
Zapytaj jej czemu pyta o ślub i jakie widzi jego zalety.
ta opcja jest na stole, ona to codziennie rozważa, tylko przystopowała bo na razie nie ma do kogo odejść
jak będziesz postępował mądrze (i.e. żadnych dzieciaków !!!!) to nawet jak cię rzuci za rok to jaki problem?
problem by był po ślubie, z rozwodami, świadkami, podzialem majątku
@mirko_anonim: wiesz że takie podejście jest zwyczajnie idiotyczne?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
@mirko_anonim: oczywiście, że temat wróci, ale jeśli zaangażowała swój czas, to nie odejdzie łatwo
Prawda , natomiast jak Pan wspomniał, muszą zaistnieć pewne okoliczności do tego . Ale tak, istnieje takie ryzyko.
dokładnie , ponadto wchodząc w związek małżeński, raczej nie wchodzi się w niego z osobą która jest szalona. Dlatego jest okres narzeczeństwa. Warto też zrobić krus przedmałżeński, on dużo pokazuje , czy rzeczywiście się nadajemy do małżeństwa. Jeżeli ktoś tego nie czuje , to nie powinien tego robić .
@thorgoth: słyszałeś o przysiędze małżeńskiej? "Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci"? Jak ktoś nie zna wagi tych słów to faktycznie lepiej niech ich nie wypowiada.
Konkubinat to pułapka dla kobiety.
Wydaje się wam że całe życie tylko chłop rozdaje karty. Nigdy nie wiesz co cię spotka jutro, z jakimi problemami
jak związek jest dobry to brak papierka w niczym nie przeszkadza. Jak jest zły to papierek niczego nie uratuje.
Magiczną moc słów przysięgi pokazuje liczba rozwodów.
Tak jak napisałem, jak nie jesteś w stanie dotrzymać przysięgi to się jej nie wypowiada.
W historii opa dziewczyna popełni duży błąd zostając w związku z gościem. Wszystko wyjdzie w praniu, jak zawsze