Aktywne Wpisy

Amigoyamigo +23
Moja narzeczona nie chce żebym szedł z nią na ślub przyjaciółki. Dziwna sprawa ale argumenty są takie, ze nie znam jej znajomych i się będę nudził. To jest normalne czy boleć na boku? Nie rozumiem takiego zachowania. Oczywiście pytałem jej o to, to się obraża ze naciskam i mam skończyć dramatyzować
#zwiazki
#zwiazki
wshk +77





Miałem wczoraj nieprzyjemną rozmowę z matką. Sprawa dotyczyła mojej samotności.
Mimo, że mam ledwie 22 lata, studiuję (zaocznie), pracuję i niestety mieszkam z rodzicami. Jeśli chodzi o sprawy towarzysko-społeczne jestem na dnie. W moim życiu nigdy nie było nikogo bliskiego. I tutaj nie chodzi mi o brak dziewczyny (nie zasługuje na nią i tak) tylko o brak chociaż jednej osoby, z którą mógłbym porozmawiać raz na jakiś czas. Z rodziną też nie mam kontaktu (z wyjątkiem oczywiście rodziców). Moi rodzice też nie są zbyt rozmowni przez co rodzina nie utrzymuje z nami kontaktu od wielu lat. Nawet SMS na święta nie dostajemy. Nawet nie wiem kto w „rodzinie” (specjalnie w cudzysłowie) żyje a kto nie.
I żeby było jasne kiedyś próbowałem się uspołecznić, ale nie dałem rady. W szkole średniej chciałem znaleźć jakiś kolegów to okazało się, że tak bardzo się od nich różnię, że nie było opcji byśmy się porozumieli. Oni rozmawiali o imprezach, samochodach, dziewczynach, wakacjach, spotkaniach na mieście – i jak ja miałem coś wtrącić do rozmowy? Raz jedna osoba z klasy mnie zapytała:
- Co lubisz robić na imprezach?
- No ja tak naprawdę nie byłem jeszcze na jakiejkolwiek imprezie, więc nie wiem. (moja odpowiedź)
- Moment, masz przecież już 18 lat? Nie miałeś osiemnastki?
- Tak, urodziny miałem dwa tygodnie temu, ale nie robiłem imprezy z tej okazji.
- Dlaczego?
- Bo wiesz, nie miałem kogo zaprosić. A nawet jakbym miał to chyba nie umiałbym się bawić i tylko bym zepsuł zabawę innym.
Po tym kolega na mnie popatrzył ze zdziwieniem i odszedł. Potem znajomy się do mnie nie odzywał już do końca szkoły.
Wczoraj moja matka zapytała mnie:
- No i jak masz już jakąś pannę na oku? Siedzisz cały czas przed komputerem to może byś poznał kogoś
- Nie mam i nie planuję mieć (moja odpowiedź)
Wyjaśniłem jej, że nie czuję się odpowiednią osobą do tej roli. Skoro nie mam nawet jednego kolegi to jaki sens ma poznawanie dziewczyny? Nie wyobrażam sobie życia z drugą osobą u boku. Matka zrobiła wielkie oczy i nakrzyczała na mnie, że „jestem dziwny”, „nienormalny”, „aspołeczny” bo jak to nie chcę mieć dziewczyny. Według niej wszyscy w moim wieku mają lub chcą mieć kogoś bliskiego.
Cóż, lata samotności sprawiły, że przyzwyczaiłem się do samotności i bycia takim odludkiem.
Nie oczekuję zmiany tego stanu, wiem o tym, że moje życie wyglądało tak samo dzisiaj, jutro i za 20 lat. Nie wiem tylko jak rozmawiać z matką. Jestem skazany na mieszanie z rodzicami jeszcze przez jakiś czas (chyba wszyscy wiemy jaki to powód) i nie mam zamiaru żyć w takiej atmosferze.
#rodzice #rodzina #rozowepaski #niebieskiepaski
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
@onepnch Nie jestem wyjątkowy. Czemu o autach nie mogę pogadać? Bo się na nich nie znam. Oni opowiadali o o różnych modelach, silnikach a
@onepnch Możesz mnie nazwać głupim, ale jak te chłopaki to robią? Ja (mimo wielkich starań) nie jestem w