@mirko_anonim: Powiedz jej niech kupi nowe auto. Ty wniosłeś do waszego związku mieszkanie, to ona niech z--------a na nowe auto jeśli to jest dla niej aż tak ważne.
@mirko_anonim: Większy problem to chyba jest z twoją partnerką (bez urazy). Skoro dla niej ważniejsze jest "co ludzie powiedzą" to nie wiem czy takie podejście nie wykończy psychicznie na dłuższą metę. Własne mieszkanie to już jest dużo w dzisiejszych czasach i zbieranie 3 lata na porządny remont to wcale nie katastrofa, ale to moje zdanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@mirko_anonim: klasycznie, olej karyne miras. jak sie jej nie podoba auto to niech zasuwa na piechotę, a ty będziesz sie jakoś wstydził jadąc wygodnie w swoim samochodzie. a co do remontu to mogłeś go robić etapami zamiast po 3 latach wszystko na raz. odmalowanie kilku ścian to nie jest gigantyczny wydatek, a dużo zmienia w chacie.
@mirko_anonim nie będę się zaliczał do grona internetowych wojowników krzyczących „hurrr durrr rzuć tego szona” ale z tego co mówisz to Twoja kobieta niestety jest ignorantką i ocenia ludzi po zasobności portfela. Przykre.
@mirko_anonim A rozmawiałeś z nią kiedyś o tym, jak jej przytyki na ciebie wpływają? Ona zna twój punkt widzenia? Bo wiesz, z domyślaniem się jest ten problem, że może się domyśli, może nie.
Poza tym, skoro tak chce nowy samochód, to niech sobie na niego zarobi. Albo sama weźmie kredyt. ¯_(ツ)_/¯
Anonim (nie OP): Z takim jej podejściem i braku zrozumienia twojego podejścia do zobowiązań to bardziej się psychicznie z nią męczysz aniżeli ona była podporą w życiu. To nie wyjdzie na dłuższą metę. A twoje podejście jest bardzo racjonalne mając taką przeszłość.
@mirko_anonim I takie konserwatywne i zachowawcze podejście to ja szanuje. Pamiętaj: ten się śmieje kto się śmieje ostatni. A co do różowej to niestety większość tak ma że ważne jest dla nich "co ludzie powiedzą". Możesz zmienić różową, ale to i tak nic nie zmieni.
@mirko_anonim: jak mozna byc w zwiazku z osoba, ktory mowi takie cos xDDD No ale to bardziej z Ciebie beka, ze jej tego nie powiesz, a piszesz posty na mirko
@mirko_anonim: proste, niech wyjmuje pieniądze i kupuje samochód poza tym - nie podoba jej się twoje mieszkanie, to niech znajomych zaprasza do swojego
Anonim (nie OP): Jak już teraz ma takie podejście to sobie daje rękę uciąć, że będzie naciskać aby wziąć jakiś wielki kredyt na WESELE bo co ludzie powiedzą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@mirko_anonim: Lepiej się poważnie zastanów nad tym czy Twoja partnerka jest tego warta. Laska nie liczy się z Twoimi obawami i tym że myślisz racjonalnie. dla niej ważniejsze są materialne rzeczy, ładne mieszkanie by mogła się nim pochwalić. Jeśli dalej będziesz brnął w ten związek to zakończy się on tak jak w tych czasach się kończy. Wezmiesz kredyt, wyremontujesz, partnerka Cię zostawi z długami i zabierze mieszkanie na które TY
Anonim (nie OP): Twoje zachowanie to nie kompleks, a zdrowy rozsądek. Moi rodzice całe życie działali w taki sam sposób, a poważnie.. na kredycie jak się Tobie, albo bankom powinie noga to tylko pętlę na szyję założyć można. Kredyty to nie zabawki, jak nas teraz uczą media
@mirko_anonim: jeśli ona wie o tym że to Cię boli zawsze, to mam dla Ciebie zła wiadomość. Bierze Cię pod włos. I będzie tylko gorzej. Bo co chwilę będzie chciała coś nowego no bo przecież "hurr durr znajomi się śmieją" Zawsze uważam że samochód służy do przemieszczania się z punktu A do punktu B. I o ile przechodzi uczciwie przegląd i nie jest skarbonką bez dna to mogę jeździć nawet
Teraz jak mam zaczynać remont i naprawdę staram się nie oszczędzać tylko zrobić to porządnie to słyszę, że auto jest stare i wstyd nim jeździć i że wszyscy się z niego śmieją.
@mirko_anonim: Wyjaśnij mi, wy jesteście w związku czy tylko pełnisz rolę bankomatu? Jeśli jesteście w związku partnerskim, a jej rola nie ogranicza się do bycia nałożnicą i utrzymanką, postaw sprawę jasno: ty finansujesz remont, ona samochód. Jeśli ten
Ile to ja się nasłuchałem w życiu ostrzeżeń nt. "bab" od innych facetów, znajomych, przypadkowych różnych gości, z którymi gadałem. Najpierw jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO ŚLUBIE, "ehehe młody życia nie znasz, dopiero po ślubie zobaczysz co to za ziółko".
Potem, jak to babom wali na dekiel PRZY BUDOWIE DOMU, "ehehe młody zobaczysz co znaczą baby jak zaczniecie dom budować".
Na końcu słuchałem jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO
Bo wiesz, z domyślaniem się jest ten problem, że może się domyśli, może nie.
Poza tym, skoro tak chce nowy samochód, to niech sobie na niego zarobi. Albo sama weźmie kredyt. ¯_(ツ)_/¯
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
·
Bo laska nie jest tego warta, a ty będziesz miał i remont i swojego gruzika bez takiej baby pod dachem
A co do różowej to niestety większość tak ma że ważne jest dla nich "co ludzie powiedzą". Możesz zmienić różową, ale to i tak nic nie zmieni.
No ale to bardziej z Ciebie beka, ze jej tego nie powiesz, a piszesz posty na mirko
poza tym - nie podoba jej się twoje mieszkanie, to niech znajomych zaprasza do swojego
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz
Zawsze uważam że samochód służy do przemieszczania się z punktu A do punktu B. I o ile przechodzi uczciwie przegląd i nie jest skarbonką bez dna to mogę jeździć nawet
@mirko_anonim: Wyjaśnij mi, wy jesteście w związku czy tylko pełnisz rolę bankomatu? Jeśli jesteście w związku partnerskim, a jej rola nie ogranicza się do bycia nałożnicą i utrzymanką, postaw sprawę jasno: ty finansujesz remont, ona samochód. Jeśli ten