Aktywne Wpisy

Krzewiciel_prawdy +1682
Shalom.
Szanowne Mirabelki i Mireczki.
Odezwa do narodu. Zgodnie z propozycją Szanownego Kolegi @BenizBurger (he he) ustala się, co następuje.
Szanowne Mirabelki i Mireczki.
Odezwa do narodu. Zgodnie z propozycją Szanownego Kolegi @BenizBurger (he he) ustala się, co następuje.
źródło: 254
Pobierz

qtass +12
Po wypadku w Warszawie tylko utwierdzam sie w tym, ze samochodziarze to najgorsza grupa spoleczna w Polsce.
Ich samochodziki sa najwazniejsze, MUSZA ZAPI#RDALAC bo sie udusza. Zginelo niewinne dziecko, ktore po prostu stalo na chodniku... To jest tragiczne i wstrzasajace jak uswiadomisz sobie, ze to mogles byc Ty albo ktos z Twojej rodziny bo jakis debil MUSI JECHAC AUTEM i zapi#rdalac.
A to tylko kropla w morzu, codziennie gina ludzie bo SAMOCHODZIARZE
Ich samochodziki sa najwazniejsze, MUSZA ZAPI#RDALAC bo sie udusza. Zginelo niewinne dziecko, ktore po prostu stalo na chodniku... To jest tragiczne i wstrzasajace jak uswiadomisz sobie, ze to mogles byc Ty albo ktos z Twojej rodziny bo jakis debil MUSI JECHAC AUTEM i zapi#rdalac.
A to tylko kropla w morzu, codziennie gina ludzie bo SAMOCHODZIARZE





Ale mnie smutek naszedł i mimo że z prozaicznego powodu to jakoś nie potrafi odejść.
Mam kolegę, a nawet mógłbym rzec przyjaciela, z którym znam się od niemal dwudziestu lat. Oboje mieliśmy niezbyt ciekawe sytuacje w domu, ale mnie więcej wyszliśmy na ludzi. On założył rodzinę i z żoną mają piątkę dzieci. Dla jasności żadna z nich patologia - oboje pracują i chyba nie mają problemów finansowych. Ja z kolei stary kawaler, ale nie czuję do nikogo nienawiści to nie będzie post mizoginistyczny. Nie jest mi źle, uważam że mam całkiem niezłe życie. Choć nie w tym rzec.
Rzec w tym, co zobaczyłem u niego w domu. Dwa tygodnie temuu poprosił mnie, żebym mu pomógł położyć panele w dwóch pokojach i tak wyszło, że spędziłem u niego cały dzień i zjadłem u niego obiad, potem kolację i strasznie mnie zabolało to co tam ujrzałem czyli szczęśliwą rodzinę. Wiem, że to śmieszne, ale był to dla mnie abstrajcyjny widok, że mąż z żoną mogą być w przyjacielskich relacjach, że każdy do każdego się uśmiecha. U mnie w domu tego nie było (u niego chyba też) i przez to wróciły niemiłe wspomnienia, bo nawet w Wigilię ojciec ani matka nie potrafili okazać ani sobie ani swoim dzieciom chociaż powierzchownego ciepła.
Ponownie zabrzmi to śmiesznie. Nie zazdroszczę mu żony i rodziny, ale zazdroszczę tym dzieciom, że mają taki dom, że widzą rodziców, którzy siebie szanują.
#rodzina #feels #zalesie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
przy tobie udawali - jak wyszedłeś darli na siebie jape.