Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie chce już żyć i nie potrafię się zabić. Moja ukochana, moja bratnia dusza, moja przyjaciółka nie żyje. Odebrała sobie życie. Nie potrafiłem jej pomóc, ochronić przed nią samą. Nie zdążyłem nawet powiedzieć co do niej czułem. Teraz jej nie ma, a ja mogę tylko wyć z rozpaczy i poczucia winy. Nic mnie nie cieszy. Przyszłość to już tylko pustka. Jej cień będzie mnie prześladować do końca życia. Chodzę na terapię, ale pomaga tylko na chwilę. Wszyscy wokół powtarzają że muszę jakoś dalej żyć, ale nikt nie mówi jak. A ja już tylko błagam o szybki koniec, bo nie zniosę świata bez niej.
#zaloba #depresja



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Notatka moderatora: Czas na psychiatrę, bez żartów.
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: rana zawsze jakaś będzie, to nie jest coś co "Oh, no... anyway..."
Nic samo nie przyszło, tak samo jak rozwijałeś z nią przyjaźń - to był to proces.
Tak samo pogodzenie się z tym co się stało - jest procesem, który trwa. Można się załamać, ale nie daj się złamać
  • Odpowiedz