Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#pytanie #zwiazki #praca #zycie

W tym tygodniu usłyszałam od swojego faceta, że już nic do mnie nie czuje. Umierało to już od dawna, ale ciągle go kochałam i miałam nadzieje, że to się naprawi. Dużo przeżył przez ostatnie lata i bardzo przez to się zmienił, ale momentami było tak jak kiedyś, więc miałam nadzieje. Od 2 lat unikał odpowiedzi i podjęcia jakiś kroków, no i przycisnęłam go do ściany. Mówi, że się zmienił, nie czuje już nic do mnie, ma problemy, ale nie chce tego na nie zwalać i yolo. Leczy się na depresję od jakiegoś czasu i widzę, że te leki też go zmieniły.

Do czego zmierzam, muszę w związku z tym zmienić swoje życie. Nie mieszkamy razem, ale razem pracujemy :( musimy współpracować razem, rozmawiać, podejmować decyzje. Psychicznie mnie już to wykańcza, bo ciągle go kocham a on już nie, nie dam rady patrzeć jak sobie żyje dalej, śmieszkuje z koleżankami (tak mimo depresji, można być duszą towarzystwa), bo się wykończę. Jego ta wspólna praca też widać już męczy. W związku z tym muszę zmienić pracę. I tu potrzebuję porady, bo nie mam z kim pogadać.

Mieszkam na swoim, w mieście wojewódzkim. W branży w której pracuję wszyscy się tutaj znają. Czy ryzykowalibyście zmianę środowiska/wyprowadzkę do innego miasta? Aktualnie jest mi ciężko i mam w sobie jakieś obrzydzenie do aktualnego mieszkania, miejsc w ktorych razem bywaliśmy. Nie wiem jak wyrwać się z tego błędnego koła, bo chłopa nadal kocham i jak tu zostanę to nigdy nie zapomnę. Nie otworzę się na innych i zostanę sama. Z drugiej strony czy bycie samemu w innym mieście to jest wyjście? Może jednak probować to przełamać w obecnym miejscu?

Myślę też nad przebranżowieniem się, otwarciem wlasnego biznesu, bo obecna praca też mnie wypala.

Poradźcie, co Wy robiliście na takim życiowym zakręcie. Jakie decyzje podejmowaliście? Czy rzucenie wszystkiego w p---u to jest w ogóle dobre rozwiązanie?



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: albo praca zdalna, albo on zmieni pracę, albo wyprowadzka - mieszkanie można sprzedać/wynająć. Ewentualnie przeczekać aż emocje opadną, ogarnąć głowę - wiadomo, różny czas u różnych ludzi, ale też jest to jakaś opcja, póki co to tylko tydzień, więc możesz jeszcze nie myśleć trzeźwo i może się wydawać że już nigdy się nie odkochasz / nie będziesz szczęśliwa. Ja osobiście bym nie zmieniał pracy czy nie robił jakichś ruchów
  • Odpowiedz