mirko_anonim
✨ Obserwuj #mirkoanonim
#zwiazki #dzieci sprawa wygląda tak że z mężem planowaliśmy cały czas 2 dzieci. Nagle gdy chciałam zacząć się starać bo jest to najlepszy moment póki jeszcze ja nie jestem taka stara, mąż kategorycznie mówi nie. Bo z jednym jest dobrze, bo jedno mu wystarczy, powiedział że tutaj jest egoistą i tak nie chce drugiego. Ciężkie rozmowy od kilku dni, może wylanych łez przeze mnie, żadne argumenty nie docierają o rodzeństwie dla dziecka o jego wpływie na rozwój o mojej potrzebie macierzyństwa, że nigdy tego nie będzie żałować, o tym że jestem coraz starsza, że nie chcieliśmy mieć jedynaka, że mieszkanie robione z myślą o 2 dziecku i nagle wszystko leglo w gruzach. Wręcz błagałam go żeby mi dał nadzieję żeby nie zamykał się tylko na posiadanie jednego dziecka :(
Nie mogę sobie z tym poradzić, czuję że straciłam cząstkę siebie, nie wyobrażam sobie małżeństwa w takim niespełnieniu bo sobie nigdy tego nie wybaczę nie wiem co robić ;( mówiłam, czy chce rozwalić małżeństwo i jak on to sobie dalsze życie wyobraża to milczy i dalej jest na nie. :( co mam robić i jak sobie z tym poradzić

─────────────────────

· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
k.....a
@mirko_anonim: rozwiedziesz się i dojedziesz go alimentami i alienacją z dzieckiem. Koleżanki podpowiedzą ci jak to zrobić.
c.....e
@mirko_anonim: a to co, jakiś taśmociąg? Zajmij się wychowywaniem jednego i przestań szukać dziury w całym.
mateusz-bogacki
@mirko_anonim: zrób drugiego bombelka z jakimś mokebe a on wychowa jak swoje
Blueweb
@mirko_anonim

Jak ci nie pasuje to pakuj walizy i pal wroty... Daj chłopowi spokój....
zmarnowany_czas
zmarnowany_czas
@mirko_anonim: olej te incelskie komentarze. Zmiana zdania w tak poważnym temacie jest po prostu s------------m. No ale tak jak wyżej, postaraj się na spokojnie pogadać i poznać jego punkt widzenia, bo tam musi być coś poza "nie, bo nie". Może się po prostu boi?
Zabojcza_Rozowa
@mirko_anonim to pomyśl jakby Ciebie ktoś zmuszał do kolejnego dziecka. Moze op nie daje rady? Moze nie ma siły na małe bobo? Przecież macie już jedno dziecko, czemu nie skupicie sie na nim, tylko kręcisz dramy?
T.....s
@mirko_anonim szantażuj go dalej, to na pewno pomoże xD
zmarnowany_czas
zmarnowany_czas
@ciemnienie: to nie jest szukanie dziury w całym, a dość poważna sprawa.
To że tobie dobrze z jednym, nieznaczy że i OPce będzie.
c.....e
@zmarnowany_czas: mogło mu się odmienić po pierwszym dziecku, ma do tego prawo. Może uważa że kolejny potomek to po prostu zbyt wiele pod jakimiś wzgledami. Wogole umawianie się na jakąś konkretną liczbę dzieci przed
faktem jest z lekka niepoważne, nieżyciowe i brzmi jak jakiś handel a nie związek.
zmarnowany_czas
zmarnowany_czas
@ciemnienie: ponawiam pytanie, jak twój mąż nagle zachce 4 dzieci, to potulnie to zaakceptujesz?

Nikt jej zycia nie r------e bo będzie mama dla jednego dziecka


@ciemnienie: z całym szacunkiem, ale nie
In_thrust_we_trust
@mirko_anonim: ale on w jakikolwiek sposób to argumentuje? Czy tylko tak lapidarnie jak napisalaś?

Tłumaczy zamianę decyzji?
zmarnowany_czas
zmarnowany_czas
@ciemnienie: a związek polega na dyskusji, a nie "nie chce bo nie". Niech wyjaśni czemu nie chce, bo takie zachowanie jest conajmniej niepoważne.
zmarnowany_czas
zmarnowany_czas
@ciemnienie: to wypisane we wpisie to nie są poważne argumenty, skoro wcześniej istalali inaczej.
I wiadomo, ona ma cierpieć i akceptować nagłe zachcianki faceta. Co tam r-------e życie, przecież on nagle zmienił zdanie i trzeba to akceptować.

Jak rozumiem, jak twój mąż nagle zachce mieć 4 dzieci, to potulnie zaakceptujesz?
moll
moll
1
@ciemnienie: nie jest, bo Twoja rada to "morda w kubeł i się dostosuj, kretynko z przerostem ambicji, bo twój mąż tak chce", więc pytanie @zmarnowany_czas jest zasadne
MajsterOfWihajster
P------i...
moll
moll
0
@mirko_anonim: siądź i pogadaj z nim bez emocji typu "ja chcę/nie chcę"... Konkretne argumenty, dlaczego nie, dlaczego mu się odmieniło. To, że Ty jesteś niespełniona to jedno, ale to dlaczego druga strona zmieniła swoje zdanie to oddzielna kwestia. Spróbujcie się nawzajem zrozumieć, a nie emocje, szantaże i inne takie.

Ile ma Wasz jedynak?
programista15cm
@mirko_anonim: musisz go jakoś perfidniej zmusic bo to czego próbowałaś do tej pory nie działało
programista15cm
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
heniek_8
@mirko_anonim: na szali jest rozwód, zastanów się jak by to było bez niego, w sensie organizacyjnym, mieszkaniowym itp jak to rozdzielić, i jak już sobie te myśli poukładasz, z nim porozmawiasz że jest pewny, to do sądu.
Już po złożeniu pozwu, jeszcze przed wyrokiem, możesz się starać o następne
mirko_anonim
mirko_anonim Autor
0
Anonim (nie OP): Zastanów się, dlaczego mu się tak diametralnie odmieniło. Może skupiłaś swoją uwagę na dziecku, a mąż poszedł w odstawkę. Do tego pewnie jest akutalnie jedynym żywicielem rodziny, czuje się obciążony, inflacja szaleje, oszczędności topnieją, a ty chesz dość egoistycznie dorzucić mu kolejny ciężar.

Argument o niespełnieniu i grożeniem przez to rozwodem sugeruje, że z dojrzałością emocjonalną nie masz za wiele wspólnego. Pamiętaj, mężczyzna to też człowiek, a nie