Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Sprawa wygląda tak, że rzuciła mnie dziewczyna i mieszkam znowu z rodzicami. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad jednym pomyslem jeżeli chodzi o #nieruchomosci

Mam 23 lata, pracuje w #programowanie #it, na rękę póki co 8.5k, UOP na czas nieokreślony, w ciągu paru mam miesięcy mam perspektywy na awans i +2-3k w kiesie dodatkowo. Plan mam taki, żeby siedzieć dalej z rodzicami (nie mają nic przeciwko, dokładam się, pomagam w domu) i wziąć mieszkanie na kredyt, ale nie ten 2 procent tylko taki zwykły i wynajmować je.

Nie zamierzam wynajmować w systemie rata kredytu = koszt najmu, raczej liczę się z tym, że będę dopłacać. Rzecz jest taka, że będę chciał ten kredyt sprawnie spłacić. Kiedyś taki mirek wrzucał wyliczenia, że najlepszy sposób to wyznaczenie kwoty na przykład 6k miesięcznie i trzymanie się tego z malejącymi ratami i nadpłatami. W takim układzie gdy się powinie noga to raty będą mniejsze jak nie będę miał z czego nadpłacać, a przy skracaniu okresu kredytowania no to rata będzie taka jak na początku, sprawdzałem to już w kalkulatorach, matma się zgadza i to jest niezły bezpiecznik. Z miesiąca na miesiąc kiedy rata maleje my po prostu więcej nadpłacamy i trzymamy się założonej kwoty tak długo jak mamy odpowiednią sytuacje finansową, a jak coś się stanie to po paru latach rata jest śmiesznie mała (już nie mówię o kwocie zaoszczędzonej na odsetkach)

No i tak sobie liczyłem, że wygląda to okej, byłbym wstanie machnąć ten kredyt wtedy w 8 lat przy założeniach, że nie zmienię swoich zarobków i nadpłaty będą stałe oraz że oprocentowanie nie w--------i nie wiadomo jak (ale wiadomo, to są okresy przejściowe i liczę się z tym, ale tak samo wiadomo, że będę dożył do maksymalizacji zarobków)

Tylko zastanawiam się czy warto czy może nie lepiej w inne #inwestycje ale nieruchy mają chyba to do siebie, że z grubsza jest to proste jak budowa cepa (przy doborze odpowiednich lokatorów i tego jak trzeba sie orietnować na rynku w porównaniu do innych instrumentów finansowych), boje się też tylko, ze może to wpłynąc negatywnie na moje zdolności do jobhoppowania i chęci starania się o lepsze stanowiska.

To jest post na serio więc prosiłbym o poważne rady i odpowiedzi jeżeli ktoś dostrzega jakieś wady tutaj. Uprzedze, że rodzice nie będą mieli nic przeciwko, żebym z nimi mieszkał i robił coś takiego.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jedyną wadą tego rozwiązania może być niesolidny lokator. Dlatego jeśli chciałbyś się potem do tego mieszkania wprowadzić to zastanowiłbym się też nad kredytem 2%.
Mógłbyś kupić mieszkanie na kredyt 2% i mieszkając u rodziców dalej je spłacać wraz z nadpłacaniem. Nie zarabiasz wprawdzie na wynajmie ale odpada Ci początkowy koszt wykończenia czyli jakieś 50k - 100k w zależności od tego na jakim poziomie byś chciał to zrobić. Mieszkanie sobie
  • Odpowiedz
wziąć mieszkanie na kredyt, ale nie ten 2 procent tylko taki zwykły i wynajmować je.


@mirko_anonim: Kredyt 2% to dla 500k kredytu 800 złotych odsetek miesięcznie. Pomyśl czy pracując w IT, gdzie twoje zarobki w ciągu lat będą rosnąć, te 800 złotych jest warte mordowania się z rodzicami. Koszt utraconych korzyści, że nie przyprowadzisz panny na chatę, nie wyjdziesz ze znajomymi czy zwykły komfort życia.

Jestem od ciebie rok starszy,
  • Odpowiedz
A taki kredyt możesz też możesz nadpłacać po 3 latach, tylko się nie opłaca :D


@wetorek2: xDDD od kiedy nadpłacanie kredytu się nie opłaca? Gdy realna inflacja to 15% a najlepsze akcje/obligacje dadzą ci max 5-10% rocznie?

Bierzesz kredyt na 30 lat z jak najniższą ratą, przez 3 lata oszczędzasz każdego miesiąca tyle co kosztuje rata, można to wrzucić w jakieś akcje/obligacje, po 3 latach gdy już nie ma kar
  • Odpowiedz
xDDD od kiedy nadpłacanie kredytu się nie opłaca? Gdy realna inflacja to 15% a najlepsze akcje/obligacje dadzą ci max 5-10% rocznie?


@nad__czlowiek: Kupuję EDO od 2020 roku, obecnie te świeże mają 7%, a starsze 15%, niektóre 20%.
Tego kredytu dosłownie nie opłaca się nadpłacać
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: kupiłbym mieszkanie w bk 2% dla siebie, znajdziesz sobie kogoś to będziecie mieli gdzie żyć. Nadpłacanie jak najbardziej ok przy normalnym kredycie, jeżeli bk 2% to już mniej opłacalne, lepiej wtedy kupić obligacje i opłacać/nadpłacać mieszkanie z odsetek.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @Metylo @wetorek2

Mam dobrą relacje z rodzicami i jedyna rzecz to może przyprowadzanie Panny, a tak to nie mają problemów, że wychodzę czy wracam o 3, 4 w nocy czasami. Serio, akurat pod tym względem się tego nie obawiam. Jedyny koszt utraconych możliwości to znalezienie kobiety, ale ja naprawdę nie wiem czy mam teraz siłę i ochotę się w to bawić na poważnie przez następne parę
  • Odpowiedz
no włąsnie sam nie wiem. plusem zwykłego kredytu nad 2% byłoby to, że w razie gdyby powinęła się noga i nie miałbym z czego nadpłacać to zawsze zostaje to co najemca da w czynszu i rata w ten sposób mniejsza niż w kredycie 2%


@mirko_anonim: W BK2% możesz zastopować dopłaty i wynająć mieszkanie. Po czym wciągu 10 lat wrócić do dopłat.
Nie rozumiem czemu chcesz ten kredyt agresywnie nadpłacać, to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jakis czas mozna przemieszkac, ale nastawiac sie z dluzszym mieszkaniem z rodzicami to wg mnie nie warto - jednak zapraszanie znajomych, dziewczyny, no i tez psychiczny spokoj, bo mieszkajac u nich to jednak to nie jest twoj dom i rodzice zawsze traktuja ciebie jako dziecko, nawet jak masz 20,30 lat.
No ale wszystko zalezy od tego jaka masz relacje z rodzicami, ale kiedys trzeba sie wyprowadzic, moim zdaniem im
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie sluchaj tego co pierdli ten wykopek o tym, kiedy nadplacac kredyt.

ogolnie musisz wiedziec ze
1) Czy lepiej miec 200k kredytu i 100k oszczednosczi?
2) CZy lepiej miec 100k kredytu i 0
  • Odpowiedz