Aktywne Wpisy

zlimer +346
Nigdy nie miałem potrzeby, żeby wrzucać tutaj zdjęcia mojego kota. Jednak chłop 30 lvl a ryczy jak p------y
Wczoraj zdecydowałem się na uśpienie mojej 17-letniej Lary. Była ze mną, odkąd skończyłem 13 lat, była dzikim kotem z ulicy, nie oswojonym. Była ze mną na każdym moim zakręcie życiowym a trochę ich już było. Mimo, że ich nie rozumiała to jej mruczenia na moich kolanach zawsze dawało mi chociaż trochę ukojenia. Niby to tylko
Wczoraj zdecydowałem się na uśpienie mojej 17-letniej Lary. Była ze mną, odkąd skończyłem 13 lat, była dzikim kotem z ulicy, nie oswojonym. Była ze mną na każdym moim zakręcie życiowym a trochę ich już było. Mimo, że ich nie rozumiała to jej mruczenia na moich kolanach zawsze dawało mi chociaż trochę ukojenia. Niby to tylko
źródło: IMG_20221101_205433
Pobierz
annlupin +81
źródło: podsumowanie-2025
Pobierz




Być może zabrzmię teraz jak stara baba, ale czy 28 lat to nie jest za późno na zmiany w życiu? Moim pierwszym wyborem był kierunek okołomedyczny. Nie dostałam się na studia medyczne, poszłam na niego z zainteresowania i tak mi się spodobało, że zostałam do mgr. Później niestety zderzyłam się z rynkiem pracy, zabrakło mi charyzmy, żeby rozkręcić swoją markę i z braku laku poszłam do korpo na stanowisko związane z marketingiem. Tak sobie trwam już 2 rok, mam 27 lat i stwierdzam, że siedzenie przed kompem całymi dniami nie jest czymś, co chciałabym robić do emerytury. Chciałabym pracować z drugim człowiekiem, czerpać satysfakcję z pracy i wypisać się z tego wyścigu szczurów o coraz to wyższe stanowiska w korpo. Znowu myślę o powrocie na studia, ale czy to nie jest późno na zmiany? Z drugiej strony nie mam rodziny, dzieci, kredytu i na razie na to się nie zanosi. Dajcie jakieś dobre słowo na pocieszenie, bo teraz zamiast cieszyć się życiem stresuję się ciągle tym, że jestem w miejscu w którym nie chcę być i nie wiem tak naprawdę co dalej zrobić :(
#zalesie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Jeżeli czujesz się źle w tym co robisz to moim zdaniem szukaj aż znajdziesz swoje powołanie ( ͡º ͜ʖ͡º)
Później na zmiany będzie tylko ciężej.
Jeżeli czujesz się źle w tym co robisz to moim zdaniem szukaj aż znajdziesz swoje powołanie ( ͡º ͜ʖ͡º)
Później na zmiany będzie tylko ciężej.
────────
Zakładając, że skończyłaś studia w wieku 24 lat to jesteś na rynku pracy od jakichś 4 lat, a zostało ci jeszcze jakieś ponad 30 lat pracy.
Możesz albo spędzić te 30 lat w robocie, której nie lubisz, albo możesz poświęcić teraz 3-5 lat na wykształcenie się w innym kierunku i spędzenie potem 25 lat w zawodzie, który lubisz.