Wpis z mikrobloga

  • 3
@mirko_anonim kiedyś miałem uciążliwego sąsiada. Facet wzywał policję Co dwa-trzy dni. W weekend wręcz codziennie. Ktoś do mnie przyszedł? No to wezwanie patrolu. Ogólnie przychodzili, pożartowaliśmy, pogadaliśmy, spisali i elo. Miarka się przebrała jak wezwał policję, bo za głośno stukałem w klawiaturę i nie mogl spać, bo swiatlo z mojego monitora go raziło. Bagiety trochę w-------e że im zawracają dupe i poradzili żeby pogadać z dzielnicowym, bo im się nie chce
  • Odpowiedz