Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
No kurde. Ponad 4 lata związku z chłopem, razem mieszkamy już od 2.5. Chciałabym żeby się jakoś określił, czy coś dalej, zaręczyny ślub, dzieci tak/nie. On nie chce o niczym gadać. Tym bardziej że ja nie wymagam niewiadomo czego, ja nawet wesela nie chcę mieć bo mi szkoda na takie głupoty, za to on by chciał duże weselicho. Ostatnio kupiłam mieszkanie i je remontuę. Nie wiem czy on się ze mną przeprowadzi. Od pół roku sypiamy w dwóch różnych pokojach. Czy ja powinnam to popierdzielić? Szkoda mi tylko naszego pieska, który go kocha mocno, ale wszędzie jest zarejestrowany na mnie, więc to ja go zabiorę. Przykro mi szczególnie że mam już 31 lat i pewnie już starą panną zostanę co jej nikt niw chce. Myślę, że jestem niczego sobie alw eownolatkow ten wiek pewnie będzie odstraszać, a nie chce gościa starszego o 10 lat bo się nie dogaduje z 40 latkami. Większość to też rozwodnicy albo dzieciaci. No i co zrobić.
#zwiazki #zalamka #guwnowpis #depresja



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z perspektywy mężczyzny to wygląda trochę inaczej. Ja też się nie spieszyłem, bo zawsze było mi bardzo dobrze tak, jak jest. Związek z moją żoną rozpocząłem gdy mieliśmy po 28 lat, zamieszkaliśmy razem mając lat 29, ożeniłem się mając lat 33, a pierwsze dziecko pojawiło się tuż przed 36 urodzinami. Jedyny etap na który ja naciskałem, to wspólne mieszkanie, potem było mi dobrze i przechodziłem dalej jedynie wtedy, gdy pojawiała się niepewność
  • Odpowiedz
Szkoda mi tylko naszego pieska, który go kocha mocno, ale wszędzie jest zarejestrowany na mnie, więc to ja go zabiorę.


@mirko_anonim: Moj pies tez jest zarejestrowany na mnie, ale po latach przy okazji moich wyjazdów przestawił się na moją narzeczoną, nie pomyśłlałbym, żeby ich rozdzielać, bo mam na to papiery.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jesteś w podobnej sytuacji, w jakiej ja byłam kilka lat temu. Po 6 latach ignorowania mnie, zwodzenia i unikania poważnych tematów, wypisałam się z tego układu. Nie było łatwo, teraz też jestem po 30 i wątpię czy sobie kogoś znajdę, ale wolę być starą panną, niż zbędnym elementem w życiu człowieka, który mnie nie kochał i nie szanował.
  • Odpowiedz