@mirko_anonim: Oni próbują utrzymać w ten sposób jakiś kontakt z tobą, nie potrafią inaczej po prostu. Przerobiłem dokładnie to samo, czego bym nie zrobił wszystko było źle i nie tak, oczywiście skomentowane. Dopiero lata po wyprowadzce zrozumiałem że to był… przejaw troski z ich strony. Po prostu nie potrafili inaczej bo ich nikt tego nie nauczył
@mirko_anonim: jak cię to tak w-----a to się wyprowadź, takie mają zwyczaje i nic z tym nie zrobisz. i tak jak napisał kolega wyżej to próba zagadania do ciebie. zapytaj siebie czy sam umiesz się z nimi normalnie rozmawiać, czy też masz pretensje, że interesują się twoim życiem.
@mirko_anonim mircy dobrze piszą Mnie też wnerwiają pewne sprawy, ale plusy przeważają Choćby to, że czasem mogę się do czegoś przydać lub pójść z mamą na spacer z psicą
Może po prostu zacznij z nimi rozmawiać? Zapytaj, czy też chce herbaty, to razem obejrzycie filmik w internecie
Anonim (nie OP): Stary, to jest po prostu small talk w wykonaniu starszego pokolenia. Widzą Cię gdy cokolwiek robisz, to mówią cokolwiek na temat tej czynności. Tyle. To normalne. Nie bierz tego do siebie.
@mirko_anonim mieszkasz z nimi, na pewno Cię kochają, utrzymują, zapewniają byt przez całe życie, a Ty srasz żarem, że ośmielają się do ciebie odezwać. Jak inaczej mają do Ciebie zagadać, "co słychać?" za każdym razem? Może spróbuj czasem zrozumieć i pogadać z nimi zwyczajnie zamiast p-------ć tu głupoty.
@mirko_anonim Oczywiście nie znam sytuacji, ale stary. Kiedyś dorośniesz, wyprowadzisz się to może zrozumiesz jak ja. Starsze pokolenia często są inne. Żyli w naprawdę innych czasach. Wychowani przez inne mentalnie pokolenia. Nie potrafią często pogadać normalnie w naszym rozumieniu, ale to ich nie skreśla w żadnym wypadku. Bądź dobry dla nich i rozmawiaj z nimi na luzie. To rodzina, a nie agenci SB.
@mirko_anonim: Poprostu próbują do Ciebie zagadać. Mieszkasz z nimi, jakby nie patrzeć jesteś ich dzieckiem więc jakiś tam kontakt próbują utrzymać. Mnie też to w-------o swojego czasu jak schodziłem np. zrobić herbate i mnie ojciec zaczepiał. Więc jednego razu zamiast sie w------ć na kolejny tekst o robieniu herbaty, zapytałem czy też ma ochote wypić. Uwierz mi, ostatnie co mają w głowie to żeby Ci życie uprzykrzyć, a chcą poprostu chwile
@mirko_anonim: To jest jeszcze do przeżycia. Mnie to strasznie wkurza jak robię coś do jedzenia. Najpierw nikt nie chce, a później się budzą jak siadam z jedną porcją do jedzenia, że mógłbym się podzielić.
@mirko_anonim: ja cię rozumiem. Zastanawiam się, czy to, że dzisiejsza młodzież siedzi tyle przed komputerem nie jest powodem wścibstwa rodziców. Tylko tu mamy swoje foldery i pliki i nie pytają nas w kółko co klikamy i na jakie strony wchodzimy.
Mnie też wnerwiają pewne sprawy, ale plusy przeważają
Choćby to, że czasem mogę się do czegoś przydać lub pójść z mamą na spacer z psicą
Może po prostu zacznij z nimi rozmawiać? Zapytaj, czy też chce herbaty, to razem obejrzycie filmik w internecie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
@mirko_anonim: to duży sukces, że przy długości swojego kija w dupie jesteś jeszcze w stanie zejść na parter
Jak inaczej mają do Ciebie zagadać, "co słychać?" za każdym razem? Może spróbuj czasem zrozumieć i pogadać z nimi zwyczajnie zamiast p-------ć tu głupoty.
Oczywiście nie znam sytuacji, ale stary. Kiedyś dorośniesz, wyprowadzisz się to może zrozumiesz jak ja. Starsze pokolenia często są inne. Żyli w naprawdę innych czasach. Wychowani przez inne mentalnie pokolenia. Nie potrafią często pogadać normalnie w naszym rozumieniu, ale to ich nie skreśla w żadnym wypadku. Bądź dobry dla nich i rozmawiaj z nimi na luzie. To rodzina, a nie agenci SB.
@mirko_anonim: mając czterdziestkę na karku mógłbyś się już wyprowadzić