Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zwiazki gdzie kobieta zarabia podobnie lub lepiej od faceta (przy czym facet zarabia dobrze) w praktyce prawie ze nie istnieja lub sie rozpadaja. Moze kilka na nie wiem 100 daje rade. Change my mind.

Wsrod mojej rodziny i znajomych rodziny kazdy dobrze zarabiajacy facet w malzenstwie ma zone ktora wykonuje typowo "babski", niezbyt dobrze platny zawod (np. nauczycielka). Jedyny wyjatek jaki znam to lekarka, ktorej maz akurat zarabia najwieksze kokosy z calej rodziny i i tak zafundowala sobie przerwe w zawodzie. Gdy i kobieta i facet zarabiali slabo/srednio, nawet z lekkim wskazaniem na kobiete, to jeszcze jakos sie klei. Natomiast kazdy przypadek gdzie kobieta zarabiala dobrze, lepiej od faceta konczyl sie rozwodem.

W moim pokoleniu wsrod moich znajomych (okolo 25 lat) widze pewne podobienstwo mimo feministycznych gadek. Wiekszosc to obecnie single i zarabiaja przecietnie, a jak ktos trafil na taka ambitniejsza laske, to zwiazki nie wytrzymywaly proby czasu. Prawie kazdy gada tez, jak to musi lub musial lozyc na swoje dziewczyny niezaleznie od jej zarobkow. Z calej najblizszej ekipy jestem jedynym w dluzszym zwiazku i tak sie sklada, ze zarabiam kilkukrotnie lepiej od mojej dziewczyny. Nawet wsrod dalszych znajomych nie znam zadnej pary z dobrze zarabiajaca i ogarnieta zyciowo laska poza jedna, gdzie oboje to programisci - z tym, ze ona tez zarabia mniej, pracuje w jakims polskim software house, a on robi w FAANG i mial staze za granica.

Szczerze to dopiero niedawno zwrocilem na to uwage. Ze mimo tej calej feministycznej gadki o emancypacji kobiet, niezaleznosci, rownosci i tak to sie na ogol konczy tak, ze facet jest bankomatem, a te ambitniejsze (i w miare ladne) babki albo uceluja kogos z topu ogarniaczy lub koncza jako samotne panny i ich zycie uczuciowe to r--------l. Dlaczego tak sie dzieje? Bo jak znam np. historie moich rodzicow, to oni sie poznali i byli razem juz za nastolatka, i sa razem do dzisiaj. Zastanawiam sie piszac tego posta, czy byliby razem gdyby mama zarabiala znacznie lepiej, lub moja dziewczyna, to czy moze by cos jej strzelilo do glowy jak wielu innym kobietom?

#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiadomo, że tak jest bo tak na logikę to po co Ci jak zarabiasz dobrze laska która będzie z Tobą rywalizować i wprowadzać atmosferę wiecznego wyścigu? Zwłaszcza, że jak laska jest dobrze zarabiającą specjalistką typu lekarz czy prawnik to raczej średnio ugodowa jest, zapewne są faceci którzy lubią taki typ kobiety, ale większość jednak nie.

I tutaj nie chodzi nawet o fakt, że facet się czuje gorszy od laski bo ona zarabia podobnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Żona zarabia 2x więcej ode mnie, jak się poznaliśmy było 3x i mieliśmy się dobrze od samego początku, choć przez pierwsze kilka miesięcy było mi się ciężko do tego przyzwyczaić. Kwestia dojrzałości i tego czy to nie są bardzo duże dysproporcje. Jeśli facet zarabiałby minimalną, a kobieta 20k, to faktycznie byłoby pewnie dziwnie. A jeśli facet zarabia dobrze, a kobieta bardzo dobrze, to raczej nie ma to znaczenia.
  • Odpowiedz
w związkach kierują się pragmatyzmem czyli ilością zarabianego hajsu czyli się sprzedają za status mężczyzny,


@Sprus:

A co jeśli to facet chce żeby jego kobieta zarabiała coraz więcej, aż go dogoni? I może ją w tym dopingować i wspierać jak i wręcz wymuszać to na niej kłótniami (awansy, szkolenia, przebranżowienie się, cokolwiek)?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nawet moja terapeutka ma opinię, że facet musi więcej zarabiać jeśli chce się stworzyć "dobry" związek xd tak to mamy osadzone w kulturze a OP tym wpisem tylko potwierdził jej słowa
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Moja baba zarabia ok. 3x tyle co ja. Co lepsze zawsze tak było (tylko proporcje były większe xD). CO LEPSZE prawdodpodobnie nigdy tez się ten trend nie odwróci bo już jesteśmy za starzy.

I co i nic. Może masz racje a mój przykład jest wyjątkiem od reguły.

A może po prostu jak jesteś gość to babeczka ma w dupie ile zarabiasz xD
  • Odpowiedz
A może po prostu jak jesteś gość to babeczka ma w dupie ile zarabiasz xD


@rachuneksumienia: haha i w czym niby Ty jesteś "gość" jak mniej niż swoja baba zarabiasz - masz zwyczajnie dobrą genetykę i nic więcej - a sobie przypisujesz typowo że posiadasz multum cech które sprawiły żeś Ty "gość".

Albo zwyczajnie Twoja panna dużo zarabia jako specjalistka, ale atrakcyjna jednocześnie to ona nie jest ^^
  • Odpowiedz
@rachuneksumienia: tak tak 15/10 - nie umiesz określić obiektywnie wyglądu kobiety a posługujesz się klasycznie skalą binarną tj. podoba mi się / nie podoba mi sie

plus to Twoja żona więc dla Ciebie to jest 10/10 wiadomo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie mam dobrej genetyki, a moja panna to fakt specjalistka ale jest takie 9/10.

Odpowiedz


@rachuneksumienia: Więc czym się niby wyróżniasz skoro twierdzisz że masz słabą genetykę, a żona Twoja zarabia 3 razy tyle co Ty i - uwaga! - jest obiektywne 9/10

bajciarz jesteś niesamowity
  • Odpowiedz
@mirko_anonim ja zawsze miałam ten problem że facetom ciężko było się pogodzić z tym że zarabiają mniej ode mnie. Akurat trafiłam na takich co zamiast coś zrobić by więcej zarabiać skoro im to przeszkadzało to raczej chcieli mnie zdegradowac jakoś bym przestała zarabiać albo by w innym aspekcie życia pokazać mi że jestem od nich gorsza/slabsza. Myślę że trafiłam akurat na takich ktorych poczucie własnej wartości było głównie uzależnione od tego
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: u mnie w domu moja Mama zarabia na tyle więcej od Taty, że ten zrezygnował z pracy i zajmuje się tylko wcześniej dziećmi teraz domem. Są ogólnie dobrym małżeństwem. Ja też mam widoki, że będę zarabiała dużo więcej od mojego chłopaka i oboje nie mamy z tym problemu. Najprawdopodobniej skończy się tak jak u moich rodziców.
  • Odpowiedz