Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Osoba która się zaciągnie nie będzie miała wyboru czy medyk albo kadra na tyłach - rzucą tam gdzie uznają za potrzebne. Z tego co widziałem, to Legion Międzynarodowy walczy na samym przodzie. Także, będąc raz zaciągniętym, tak łatwo nie wypuszczą z powrotem do Polski, ponieważ mają problemy z rotacją. A śmiertelność jest spora. Niestety zginęła już co najmniej setka Polaków.

Każdy robi ze swoim życiem jak uzna za
stosowne,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Nie pojechałbym z najprostrsej przyczyny - szansa, że wrócisz w trumnie jest zbyt duża. Przez te dwa lata podobno już 80% stanu wyjściowego sił zbrojnych UA jest już w ziemi lub trwale okaleczona niezdolna do walki. Teraz się zastanów co będzie z tymi co walczą teraz, gdy wojna potrwa kolejne 2 lata. To nie misja w Afganistanie. To jest wojna jak za starych czasów, obrazki z IIWŚ. Mielonka
  • Odpowiedz