Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co myślicie o emigracji do #estonia? Jaka jest Estonia w porównaniu do Polski pod względem jakości życia, edukacji dla dziecka (mam małą córkę 3msc), tolerancji dla obcokrajowców, bezpieczeństwa itd.?
Jak zyje sie w duzych miastsch w Estonii?
Czy warto o tym myśleć?
Mam fach w ręku, techniczny, w Polsce zarobki ok. 11k netto, angielski biegle poza tym żądnych języków obcych.
#emigracja #pracbaza #rodzina



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: grap32
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Po co chcesz wyjeżdżać do Estonii? Kraj nie jest znacząco bogatszy od Polski, jako imigrant zawsze będziesz outsiderem niezależnie od poziomu tolerancji. Wyjazd z dzieckiem do kraju z językiem używanym przez 1 milion ludzi to beka xd Pojedź z nią do Niemiec albo UK żeby chociaż miała native-speakerowy poziom czegoś sensownego. Pewnie się naczytałeś bajek o estońskim CITcie, społeczeństwie cyforwych nomadów i innych baitów na naiwnych.

Duże miasta Estonii?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): @PfefferWerfer: Zawsze mnie śmieszy argument że jako emigrant będziesz w XZY outsiderem, nigdy nie będziesz jak miejscowy, zawsze będą cie traktować jak imigranta, itd. Taaa.. zwłaszcza w 2024 roku gdzie 3/4 Europy imigrantami stoi i jest multikulti na maxa to na pewno będzie outsiderem xD

  • Odpowiedz
Zawsze mnie śmieszy argument że jako emigrant będziesz w XZY outsiderem, nigdy nie będziesz jak miejscowy, zawsze będą cie traktować jak imigranta, itd. Taaa.. zwłaszcza w 2024 roku gdzie 3/4 Europy imigrantami stoi i jest multikulti na maxa to na pewno będzie outsiderem xD


@mirko_anonim: A byłeś kiedyś w takim kraju, który imigrantami stoi? Holendrzy/Niemcy/Brytole pod płaszczykiem tolerancji i tak traktują cię jak obywatela drugiej kategorii. Dopóki wszystko jest fajnie
  • Odpowiedz
po 10 latach zobaczysz że jednak fajnie jest być traktowanym poważnie przez urzędnika, samodzielnie załatwiać sprawy i nie pytać się co chwilę "Do you speak English?"


@PfefferWerfer: jak ktoś po 10 latach w kraju nie zna języka lokalnego to trudno się dziwić, że ludzie nie traktują go poważnie.
  • Odpowiedz
jak ktoś po 10 latach w kraju nie zna języka lokalnego to trudno się dziwić, że ludzie nie traktują go poważnie.


@NieRozumiemIronii: OP jedzie do Estonii i mówi że zna tylko angielski, a drugi coś bredzi że wystarczy międzynarodowe środowisko żeby nie czuć się outsiderem to trochę chłopaków prostuję. W Estonii to nawet młodzi Rosjanie, którzy mówią po estońsku jak native-speakerzy bo chodzili do estońskiej szkoły są traktowani jak podludzie
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: tak patrzę po Ukraińcach i Białorusinach u siebie w firmie (PL) - raczej nikt nie zwraca uwagi na ich pochodzenie, normalnie awansują i zarządzają Polakami, ze współpracownikami mają relacje koleżeńskie. Oczywiście zawsze będą nie u siebie, ale niektórym to tak bardzo nie przeszkadza. Rosjan w Estonii to mało który Estończyk chyba lubi, a Polak, który zadał sobie trud, żeby się tego estońskiego nauczyć pewnie propsy od miejscowych.

różni narodowcy
  • Odpowiedz
No ale co ja cię będę szkolił - pojedź, zobacz, po 10 latach zobaczysz że jednak fajnie jest być traktowanym poważnie przez urzędnika, samodzielnie załatwiać sprawy i nie pytać się co chwilę "Do you speak English?" w jakimś nieanglojęzycznym kraju. Spróbuj się zintegrować w Estonii czy Belgii i daj znać jak poszło. Ja skończyłem studia za granicą, spędziłem tam wiele lat zawodowo z ludźmi na poziomie a i tak na koniec dnia
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Może dziwnie to dla Ciebie zabrzmieć skąd takie w ogóle rozważania. Moja żona pochodzi z Ukrainy, a ostatnio w necie dość dużo widuje niefajnych komentarzy w stronę ukraincow. Nie będę wnikać w polityczne dyskursy, kto temu winny, bo na pewno nie jest to moja 2 miesięczna córka ani żona, ale mam myśli o zmianie miejsca zamieszkania żeby córce oszczędzić jakiś niefajnych sytuacji np. w szkole :) całe życie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Byłeś kiedyś w Niemczech albo UK? Nigdy nie będą traktowali Cię jako swojego, ile byś nie znał języka i ile byś tam nie mieszkał. W DE zawsze będziesz auslanderem i łatki nie zerwiesz choćbyś się zesral.
  • Odpowiedz
Ale na ten moment jest to dla mnie jakiś dyskomfort, pewnie każdy kto ma dziecko to zrozumie


@mirko_anonim: juz sie zesrales ze strachu mieszkajac w calkiem tolerancyjnej Polsce.
Pomysl, gdy wszyscy w trojke bedziecie w zupelnie obcym dla siebie kraju, To dopiero bedzie jazda. Nie licz na to, ze rdzenni mieszkancy cie pokochaja - ani nie licz na to, ze przybysze z Bliskiego Wschodu lub Afryki beda wam ulatwiac zycie
  • Odpowiedz