Aktywne Wpisy

smutny_czlowiek +131
O. Widzę, że Stanowski już murem za TV Republika. Jednak pieniążki mu bardzo nie śmierdzą.

Bobborewicz +16
Wczoraj w radiu słyszałem, że 63% Polaków popiera #systemkaucyjny , dzisiaj na wykopie czytam o tym -
https://wykop.pl/link/7946839/tylko-9-polakow-chce-rownego-wieku-emerytalnego-wynoszacego-65-lat
Co jest nie tak z nami, Polakami?
#polska #zalesie
https://wykop.pl/link/7946839/tylko-9-polakow-chce-rownego-wieku-emerytalnego-wynoszacego-65-lat
Co jest nie tak z nami, Polakami?
#polska #zalesie





Powinnam coś z tym zrobić? Dobrze mi jest jak jest. Nawet nie myślałam żeby cokolwiek zmieniać, zawsze byłam zadowolona ze swojego życia i każdy dzień przynosił radość. Od pewnego czasu dwójka moich koleżanek sieje niepewność w moich odczuciach. Chodzi o to, że mam 28 lat. Mieszkam w domu rodziców, mam całe piętro dla siebie (dwa pokoje, garderoba, łazienka, kuchnia i taras). Rodziców mam spoko, dużo ich nie ma w domu, zawsze kontakt mieliśmy świetny. Nigdy nie było wtrącania się w moje życie. Opłaty i stałe koszty mam niskie bo to około tysiąc za dosłownie wszystko. Mam oszczędności, mieszkanie po dziadku które wynajmuje, swoją wypłatę wydaje na siebie i coś odkładam. Od 3 lat mam stałego chłopaka. Nie widzimi mi się mieszkanie z kimś (dużo większy koszt bo musiałabym z tym facetem coś wynająć), mam swoje przyzwyczajenia, lubię spokój i lubię być sama. Bardzo podoba mi się takie życie. Koleżanki jednak ciągle mi mówią, że powinnam mieszkać z tym facetem, myśleć o rodzinie. Tak szczerze nie czuje takiej potrzeby, nigdy nie chciałam i nie planowałam dzieci. Nie lubię za bardzo spędzać z nimi czasu. Ogólnie nie lubię się kimś opiekować czy to dziecko czy zwierzęta. Bardzo mnie to męczy i zabiera radość z życia. Przez ich gadanie zastanawiam się czy to one robią projekcje swoich potrzeb na mnie? Jeśli czuję się szczęśliwa to chyba nie ma sensu niczego zmieniać.
#pytanie #zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Jaki jest stosunek chlopaka do mieszkania razem i zakładania rodziny? Jest to ważniejsza kwestia niż zdanie koleżanek.
@podrywacz1 a ja nie mam planu na ślub. Do czego mi to niby?
Jesteś opcją tymczasową, dopóki na horyzoncie nie pojawi się ktoś warty uwagi LUB jest leniem/p---ą niepotrafiącą odejść i będzie z tobą, ale co raz bardziej nieszczęśliwy. Ale raczej jesteś tego świadoma, decydujac się na takie deklaracje, że razem nie zamieszkacie.