
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Wróciłem po paru latach nieobecności na tindera. Dziewczyna ze mną zerwała kilka miesięcy temu. Popisałem raptem kilka dni z dziewczynami, miałem sporo par, jeszcze z żadną nie udało mi sie umówić i dostałem jakieś ostrzeżenie, w którym musiałem udowodnić, że nie jestem botem rozwiązując test i cykając kilka specyficznych fotek. Pisało że weryfikacja zajmie kilka minut, po godzinie komunikat znikł więc myślałem że weryfikacja pomyślna. Ale nie. Pary mam, moge przewijać prawo/lewo ale nie mogę napisać nic do starych par, wejść w nowy profil. Dostaje powiadomienie że ktoś mnie polubił ale z nikim mnie nie paruje. Nie dostałem żadnego maila, gdy sie wyloguje i zaloguje nie mam żadnej wiadomości o banie. Zbanowany nie jestem, ale nie moge nic robić.
Jestem udupiony. Wiem że tinder to syfiasta aplikacja ale to dzięki niej wszedłem w dwa jedyne związki w moim życiu. A teraz po banie to już czeka mnie samotność do końca życia. Jestem dość niski i średni z twarzy ale w miare dobry w gadce i potrafiłem przez neta zbajerować na tyle laski, by przyszły na spotkanie i były zainteresowane. Na żywo nie jestem w stanie nikogo poderwać. Mieszkam w dużym mieście ale nie mam tu znajomych. Ale co mogę zrobić, przecież nie będę zagadywał dziewczyn w parkach czy na siłowni. Grupki na facebooku? Niby są, ale tam są osoby 30-40+ a ja mam 28 lat i chce poznać kilka lat młodszą dziewczynę a nie emerytkę.
Możecie się śmiać, ale jak sie umie pokombinować to dla takich introwetycznych spierdoksów jak ja, bez dynamicznych znajomych, tinder to było wybawienie, jedyna opcja kogoś poznać. A tak to czeka mnie chyba żywot diviarza z wykopem.
Jak sobie poradziliście z poznaniem dziewczyny w dużym mieście, bez tindera, nie mając w tym mieście żadnych znajomych? Te jakieś facebook randki czy badoo to nawet nie patrzę bo tragedia, dziewczyny 18-20 lat już z 2 dzieci. Jak przełamać klątwę spierdoksa?
#tinder #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #blackpill #badoo
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Wróciłem po paru latach nieobecności na tindera. Dziewczyna ze mną zerwała kilka miesięcy temu. Popisałem raptem kilka dni z dziewczynami, miałem sporo par, jeszcze z żadną nie udało mi sie umówić i dostałem jakieś ostrzeżenie, w którym musiałem udowodnić, że nie jestem botem rozwiązując test i cykając kilka specyficznych fotek. Pisało że weryfikacja zajmie kilka minut, po godzinie komunikat znikł więc myślałem że weryfikacja pomyślna. Ale nie. Pary mam, moge przewijać prawo/lewo ale nie mogę napisać nic do starych par, wejść w nowy profil. Dostaje powiadomienie że ktoś mnie polubił ale z nikim mnie nie paruje. Nie dostałem żadnego maila, gdy sie wyloguje i zaloguje nie mam żadnej wiadomości o banie. Zbanowany nie jestem, ale nie moge nic robić.
Jestem udupiony. Wiem że tinder to syfiasta aplikacja ale to dzięki niej wszedłem w dwa jedyne związki w moim życiu. A teraz po banie to już czeka mnie samotność do końca życia. Jestem dość niski i średni z twarzy ale w miare dobry w gadce i potrafiłem przez neta zbajerować na tyle laski, by przyszły na spotkanie i były zainteresowane. Na żywo nie jestem w stanie nikogo poderwać. Mieszkam w dużym mieście ale nie mam tu znajomych. Ale co mogę zrobić, przecież nie będę zagadywał dziewczyn w parkach czy na siłowni. Grupki na facebooku? Niby są, ale tam są osoby 30-40+ a ja mam 28 lat i chce poznać kilka lat młodszą dziewczynę a nie emerytkę.
Możecie się śmiać, ale jak sie umie pokombinować to dla takich introwetycznych spierdoksów jak ja, bez dynamicznych znajomych, tinder to było wybawienie, jedyna opcja kogoś poznać. A tak to czeka mnie chyba żywot diviarza z wykopem.
Jak sobie poradziliście z poznaniem dziewczyny w dużym mieście, bez tindera, nie mając w tym mieście żadnych znajomych? Te jakieś facebook randki czy badoo to nawet nie patrzę bo tragedia, dziewczyny 18-20 lat już z 2 dzieci. Jak przełamać klątwę spierdoksa?
#tinder #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #blackpill #badoo
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







@programista15cm: I właśnie o tym mówię - w praktyce ta lista rzeczy żeby być "nie zjebem" nigdy się nie kończy. Osoby twojego pokroju zawsze znajdą jakiś powód żeby się p-------ć i uargumentować że to w zasadzie z twojej winy jesteś sam i odczuwasz ból.
Gdzie tak niby napisałem?
@MajorKusiol: typie ale baby nie lecą na nawyki xD masz im stymulować gadzi mózg i dawać emocje
Byle patus wyrwie ci laske jak będzie odpowiednio wyglądał i bajerował, a ty że swoim ułożonym nudnym życiem z kasa i statusem będziesz robił za bankomat do
@programista15cm: może zacznij od logicznego myślenia?
Mam 28 lat myślisz że nie pracuje? Miałem 2 związki bedąc bezrobotnym? Ogarnij się, pracuje, zarabiam i mam sie dobrze. W pracy nie mam znajomych tylko znajome twarze, olbrzymia rotacja pracowników, ludzie mają w siebie wywalone i mają swoich znajomych
Czasem poleci jakiś small talk w biurze
Jakim cudem oblewając wszystkie shit testy i tak mam sukcesy z kobietami?
Z tym że blackpill bazuje po prostu na prawdzie o świecie. I same te prawdy życiowe że ważny jest wzrost, status itd akceptuje bo to oczywiste. Gardze tylko takim sekciarskim ideologizowaniem zamykania się w domu.
ALe redpill jest jeszcze gorszy, bo to jest jak ci
@MajorKusiol: nawet nie zrozumiałeś co napisałem
celowo udaje cipkowatego przegrywa przy kobietach a i tak nie mam problemu z powodzeniem u kobiet. Co wprost udowadnia że jakieś teksty, ramy, shit testy nie istnieją. Są tylko dwa stany - albo się podobasz i nie ważne co zrobisz - zaruchasz. Albo się nie podobasz i nie ważne co
@Eteres: no tak dokładnie. Mając pracę, znajomych, swój kąt i kiedy pozbędziesz się jeszcze kilku przywar zostajesz nie-zjebem, który już nie bije po oczach Red flagami i relacje z ludźmi coraz lepsze