Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kurde miałem dziwną sytuacje i nie wiem co o niej myśleć.
Kolega z pracy co dojeżdża rowerem mieszka na tym samym osiedlu. Tydzień temu kończyliśmy razem pracę i spotkaliśmy się w garażu podziemnym i coś tam se gadaliśmy, na odchodne rzucił że ścigamy się kto pierwszy dojedzie do mieszkania, lekko się zaśmiałem z żartu i wsiadłem do autka i pojechałem do domu, po drodze zaliczając piekarnię i warzywniak. Wkońcu dojechałem do mieszkania, zaniosłem zakupsy, wracam i podjeżdżam pod garaż. Naglę słyszę jakieś piski, które stają się coraz głośniejsze, opuszczam szybę żeby zorientować się co się dzieje bo ewidentnie ktoś krzyczał - no i słyszę krzyśka który mordę drze "liczy się kto pierwszy zaparkuje, liczy się kto pierwszy zaparkuje" no i zapierdziela do klatki, próbował sobie skrócić przejeżdżając przez krawężnik, jednak był on wyjątkowo wysoki i się wypierdzielił w kałuże. Przez chwilę myślałem że coś mu się stało, jednak wstał szybko, złapał rower na ramie i leci do klatki, zaczepiając przerzutką o tynk zostawiając dość sporą dziurę.

Teraz codzień przechwala się tym, a nawet przychodzi w spodniach, których może odpiąć dolną część tak żeby pokazywać jak bardzo wyrobione ma łydki. Jednk najgorsze okazało się że to "zwycięstwo" tak bardzo go podpaliło, że codziennie w porannej drodze chwali się nowymi rekordami czasu dojazdu - i nie ma w tym nic złego oprócz tego że zaczął strasznie śmierdzieć potem przez cały dzień......

Nie wiem co o tym myśleć bo dla mnie to wszystko jest zbyt absurdalne,,,,,,

#rower #pomocy



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem
  • Odpowiedz
historia do uwierzenia, o ile macie z pracy na osiedle z 40km.


@kuraku: u mnie w robocie też jest taki jeden Paweł co dojeżdża kolarką 6km w jedną stronę i też j---e od niego potem ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Trochę nie potrzebne to opisy wojny jakiej typ prowadzi na linii rowerki-samochody, bo w sumie jak ma zrytą banie to jego problem i niech się męczy albo szuka pomocy - duży jest ¯\(ツ)/¯ ale rozumiem że to forma rantu na typa.
Ale ogólnie rozumiem problem, bo miałem 2 podobne w robocie. Za pierwszym razem, próbowaliśmy typowi dać do zrozumienia w czym jest problem, ale to nic nie dało, jeszcze
  • Odpowiedz