Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, nie wiem co robić. Pracuje w dużym mieście wojewódzkim. Z racji pracy nie mam jak się przeprowadzić w inne miejsce. Jestem uzależniony tylko od tej lokalizacji. Mogę co prawda przenieść się do innego miasta wojewódzkiego ale to niczego nie zmieni.
Zarabiam stabilne 5k netto miesięcznie, w perspektywie przyszłości jakieś 15k. Mam 31 lat i mieszkam w domu mojej matki. Oszczędności 200k.
Chciałem coś wynająć ale wtedy musiałbym żyć za 2,5tys zł co nie pozwoliłoby mi na żadne oszczędności.
I tu zaczyna się problem. Chciałbym się wyprowadzić i kupić mieszkanie, ale jak patrzyłem, to żaden bank nie udzieli mi kredytu na więcej niż 300k a ceny w mieście zaczynają sie od 12tys za metr.
Czy wytrzymać jeszcze w domu, zacisnąć pasa i mieć gdzieś to że w takim wieku mieszkam z matką czy wyprowadzić się i starać ogarnąć coś na własnę rękę po taniości albo zakredytować się na 1,2mln za skromne 400tys kredytu?

#mieszkanie #zycie #praca #nieruchomosci



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: czyli chcesz z zadupia iść na zadupie tak sądzę po tej cenie 12k. Obojętnie jak dla mnie.

zakredytować się na 1,2mln za skromne 400tys kredytu


Najpierw się poucz o kredytach, jak działa inflacja, czym są pieniądze. Bo widać że nie masz pojęcia. Nawet jakbyś miał za 400k oddać 2m to co to zmienia?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no ale skoro masz taką ścieżkę rozwoju zawodowego, że jesteś pewien wzrostu zarobków - to sobie w miarę wzrostu zarobków kredyt będziesz nadpłacać, jak Ci się z 5k zrobi 6 k to przecież na luzie z tego 500 zł możesz co miesiąc na nadpłaty przeznaczać a jak 15 - to pewnie i z 5-7 k. Więc jak go sobie weźmiesz na raty malejące i będziesz nadpłacał coraz więcej z
  • Odpowiedz