✨️ Obserwuj #mirkoanonim Nie rozumiem tej zbiorowej histerii na tagu.. Mieszkania NIE są drogie, bo się sprzedają a skoro się sprzedają to znaczy, że Polaków stać. Znacie krzywą Laffera? Znacie, bo to pierwszy rok studiów. Analogicznie jest z rynkiem nieruchomości - ceny rosną a mieszkania sprzedają się jak świeże bułeczki, czyli nie osiągneliśmy jeszcze punktu zwrotnego i widocznie jeszcze daleko. Dopiero gdy ceny będą na tyle duże, że Polaków nie będzie stać to dewerloperzy będą musieli wrócić do poprzedniego poziomu, powyżej którego kupno mieszkania będzie nieopłacalne dla Polaków.
Anonim (nie OP): @jurekqwerty: "mieszkanie dobro podstawowe" to bullshit bo ten komentarz nie piszesz spod mostu. Wy macie gdzie mieszkać + dostaniecie to mieszkanie/dom w spadku. 99% Polaków nie potrzebuje mieszkania tylko traktuje to jako chciwą inwestycje. Oczywiście nikt się do tego nie przyzna publicznie chyba, że szwagier upije 0,5l
@mirko_anonim cały wysryw oparty na błędnym założeniu, więc nie ma się co dziwić, że bezwartościowy xD Mieszkania się sprzedają... tak jak w 2019 xD a ceny o dziesiąt procent wyższe, podobnie jak podaż. To teraz sobie wyobraź gdzie jest punkt równowagi cenowej
@mirko_anonim: XD mam nadzieje, że troll bo jak nie to muszę dopisać więcej D do XD. Widziałem już różne głupoty na tym tagu ale to przebija większość, szczególnie z przykładem Krzywej Laffera. To jak się tak bawimy to ja też mam. Tutaj model Juliusza Tetzlaffa(podobnie poprawny ekonomicznie) wskazuje na inne zależności. ( ͡°͜ʖ͡°)
bo się sprzedają a skoro się sprzedają to znaczy, że Polaków stać
@mirko_anonim: skoro ludzie płacą za cebulkę tulipana tyle co za sto ton pszenicy albo kilkaset tłustych świń to znaczy że ich stać i nie jest to zbyt wysoka cena. ( ͡°͜
Anonim (nie OP): @OskariuszKonduktorski: przecież wykres który dałeś jest bez sensu bo pokazuje relacje % M/M, gdzie mówim że sprzedaż jest cały czas wysoka a nie czy co miesiąc jest większa. Inaczej mówiąc, jeśli w miesiącu M1 jest duża sprzedaż, w M2 jeszcze większa, w M3 mniejsza niż w M2 to nie znaczy że sprzedaż jest mała, tylko ciągle jest duża ale mniejsza niż w szczytowym momencie = zawsze
@editores wykres pokazuje, że popyt kredytowy to 6 mld PLN na miesiąc, czyli tyle co w 2019 roku. Znacznie mniej niż w 2021 czy w czasie pisowskiego eldorado dopłat
Nie rozumiem tej zbiorowej histerii na tagu.. Mieszkania NIE są drogie, bo się sprzedają a skoro się sprzedają to znaczy, że Polaków stać. Znacie krzywą Laffera? Znacie, bo to pierwszy rok studiów. Analogicznie jest z rynkiem nieruchomości - ceny rosną a mieszkania sprzedają się jak świeże bułeczki, czyli nie osiągneliśmy jeszcze punktu zwrotnego i widocznie jeszcze daleko. Dopiero gdy ceny będą na tyle duże, że Polaków nie będzie stać to dewerloperzy będą musieli wrócić do poprzedniego poziomu, powyżej którego kupno mieszkania będzie nieopłacalne dla Polaków.
#mieszkanie #nieruchomosci #kredyt #kredythipoteczny #bezpiecznykredy #dom
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
źródło: Obraz1-1-1024x550
PobierzMieszkania to dobro podstawowe, wiadomo ze będzie popyt. Moralnie naganne jest wykorzystywanie tego do nadmiarowych zysków
───────────────────
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
Mieszkania się sprzedają... tak jak w 2019 xD a ceny o dziesiąt procent wyższe, podobnie jak podaż. To teraz sobie wyobraź gdzie jest punkt równowagi cenowej
źródło: temp_file2277037349454180080
PobierzMieszkań przecież nie brakuje. Ale wszyscy chcą w top 5, w dobrej lokalizacji, hektar parku dookoła, no i tanio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: image
Pobierz@mirko_anonim: skoro ludzie płacą za cebulkę tulipana tyle co za sto ton pszenicy albo kilkaset tłustych świń to znaczy że ich stać i nie jest to zbyt wysoka cena. ( ͡° ͜
Inaczej mówiąc, jeśli w miesiącu M1 jest duża sprzedaż, w M2 jeszcze większa, w M3 mniejsza niż w M2 to nie znaczy że sprzedaż jest mała, tylko ciągle jest duża ale mniejsza niż w szczytowym momencie = zawsze
@editores wykres pokazuje, że popyt kredytowy to 6 mld PLN na miesiąc, czyli tyle co w 2019 roku. Znacznie mniej niż w 2021 czy w czasie pisowskiego eldorado dopłat