Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zalesie #tesciowa #rodzina #zwiazki

Po ślubie teściowa otrzymała akt aby w pracy udokumentować urlop okolicznościowy.
Teściowa pracuje w ZUS.
Przypuszczam, że dopiero z aktu małżeństwa odczytała mój pesel i sprawdziła sobie w systemie jakie składki odprowadzam.
Dla niej, osoby w małym mieście, ze spłaconym mieszkaniem, odchowanymi dziećmi i pracy 25 lat w jednym miejscu 16000 brutto to pewnie zawrotne kwoty (to 10,5k netto w pierwszym progu, 9k w drugim :( ), dla mnie tak średnio bo nie mam nic poza tym co sobie odłożyłam z tej pensji przez ostatnie 2 lata, na wynajmie.
Teściowa widzę, że wie, ale trzyma fason. To znaczy tak myślałam, że nie rozgaduje raczej, jednak ostatnio daleka ciotka niebieskiego (on widział ją 15 lat temu, ja wcale) zaczęła podpytywać czy nie zostanę ciocią chrzestną jeszcze jej nienarodzonego wnuka. Zaczęło mi to dawać mocno do myślenia, bo kobiet w rodzinie spokrewnionych jest dużo, w dodatku wierzących (my mamy ślub jednostronny bo nie wierzę), a podchody są do mnie.

Trzymajcie mnie bo w tej grze pozorów nie chce dyskutować z teściową o naszych możliwościach, a pozwala sobie na coraz więcej przytyków i dziwnych insynuacji. Mąż dość szybko ją usadza, ale jak ja się wkur€&@ to trzymam to w sobie i się to tli powoli z maską uprzejmości na twarzy.

Ja nie wiem ile wytrzymam w tej pracy, jest mocno stresująca, zarabiam znacznie więcej niż mąż, nie lubię tej pracy, ale ustaliliśmy że jeszcze przetrzymam aby mieć więcej odłożone wkładu na nasze mieszkanie i mieć macierzyński opłacony. Pewnie wypadnę z obiegu przy pierwszym dziecku i nie znajdę drugiej za tyle samo.

Tak chciałam tylko się wyżalić, zawsze chciałam finanse trzymać w maksymalnie strzeżonej sferze bez oczu rodziny na rękach i ocen. Nie lubię teściowej, dobrze że mieszka daleko i dobrze, że mąż to nie jest mamisynekiem z nieodciętą pępowiną.
Jeśli ktoś ma pomysły jak to rozegrać, albo chociaż się nie złościć to będzie mi miło wysłuchać rady.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli ktoś ma pomysły jak to rozegrać, albo chociaż się nie złościć to będzie mi miło wysłuchać rady.


@mirko_anonim: przede wszystkim nie rozmyślać za dużo na zapas, tylko wtedy kiedy pojawia się jakaś sprawa na którą trzeba zareagować

w sprawie chrzestnej nic bym nie mówił że widzę że coś próbują, ale jak już by ktoś postawił kwestię to bym powiedział wprost "w byciu chrzestnym chodzi o to żeby wychowywać dziecko w
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak ona po chamsku, to i ty ją podejdź po chamsku. podpuść ją, żeby się wysypała, że sprawdziła to w systemie zusu i ją przy tym nagraj, a potem zapytaj, czy w pracy wiedzą, że wykorzystuje swój dostęp do naruszania prywatnych danych obywateli.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
✨️ Autor wpisu (OP): @heniek_8 dzięki za odpowiedź. To pytanie o chrzestną uznałam za nieporozumienie - odmówiłam bycia chrzestną bratankowi (ze względów ideologicznych - według prawa kanonicznego KK rolą chrzestnego jest wspieranie w wychowaniu w wierze), to tym bardziej nie będę rozważać propozycji obcych ludzi.
Przy czym to babcia szuka wnukowi, a nie rodzice, więc w ogóle można to traktować jako jeden wielki niepoważny żart. xD

  • Odpowiedz
@mirko_anonim jak to rozegrać - zmienić podejście do ludzi i przypisywać im pozytywne motywacje (dopóki nie udowodnią, że jest inaczej).
Daleka ciotka się odzywa - dowiedziała się, że jesteś nową osobą w rodzinie i chce Cię poznać, a przy okazji Waszego ślubu nie udało się.

Poza tym możliwe, że przez to jak dużo poświęcasz tej pracy, staje się ona trochę centrum Twojego życia i stąd masz wrażenie, że inni jedynie czyhają
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: To faktycznie zabawne, że ktoś, kto uchodzi za zamożnego ma 10+ chrześniaków, biorą go ludzie nawet z bardzo dalekiej rodziny do tej roli. Nawet ksiadz kiedyś w kościele powiedział, żeby ludzie się opamiętali i przestali kierować grubością portfela przy wyborze chrzestnych, bo zupełnie nie o to chodzi. Zawsze śmieszy.
  • Odpowiedz