Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej Mirki. Odziedziczyłam po rodzicach duży dom na wsi. Dom 200m, duży ogród, działka z małym polem uprawnym na warzywa, osobna działka do zagospodarowania, dwa garaże i ziemianka. Ogólnie idealne miejsce do życia, ale problem jest z tym, że na kompletnym zadupiu. Do biedry trzeba jechać 10 km, większe miasto powiatowe jest 25km (o tyle dobrze ze remontują drogę i niedługo da się dojechać bardzo sprawnie), wojewódzkie godzina drogi. Na Roztocze mam rzut beretem, niedaleko las, cisza spokój. Obiektywnie może nie jest najgorzej, ale rynek pracy jest po prostu słaby, zeby wracac. I teraz zastanawiam się co zrobić. Ja mieszkam pod Warszawą, czyli ponad 300 km od domu, spłacam swoje mieszkanie na kredyt. Co zrobilibyście z takim spadkiem? Sprzedać? Zostawić? Dużo się mówi o tym że wies będzie się wyludniać, ale może byłoby to dobry backup jako domek letniskowy i robienie czegoś swojego. Nie mam z kim o tym pogadać.
#nieruchomosci #pytanie #spadek



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Brzmi super, jeżeli jarają cie takie rzeczy jak własny ogródek, drzewka owocowe, posiadanie czteronoga i kawałka swojej ziemi to bym odrazu brał (chyba że jesteś sam to może być zbyt cicho) a mieszkanie pod Warszawą bym wynajął. Nie wiem jak w PL ale w innych krajach ludzie preferują własny domek poza miastami a uciekają z miast bo drożyzna i syf.
  • Odpowiedz
Ogólnie idealne miejsce do życia


@mirko_anonim: no chyba wręcz przeciwnie,
do życia najgorsze, na jakieś weekendowe wypady jak najbardziej, chociaż też nie wiem po co, są lepsze miejsca na takie wyjazdy,

sprzedać to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Dom na obrzeżach jakiegoś powiatowego jeszcze ujdzie, ale mieszkać na totalnej wsi i jechać 10km do najbliższego sklepu to masochizm. Takie wsie to generalnie relikt rozproszonego rolnictwa, gdzie wiocha musiała być oddalona od innych wioch czy miast żeby mieć trochę tego pola dookoła do uprawy. Teraz te pola i tak są uprawiane przez jednego czy dwóch rolników, a mieszkańcy takich wsi zasuwają jak głupi 10km w jedną stronę do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zaraz się dowiesz ile kosztuje ogrzanie to sobie przeliczysz. Jak chodzisz codziennie do kina i na siłownię a na wieczór do filharmonii to goń to w cholerę jak umiesz robić zakupy raz na kilka dni na powrocie z pracy i rozplanować sobie jadłospis to Ty już sam wiesz co.
  • Odpowiedz
Nie wiem jak w PL ale w innych krajach ludzie preferują własny domek poza miastami


@nexe: poza miastem czyli zasadniczo pod miastem i z dobrą komunikacją. Tutaj mamy totalne zadupie na celowniku, słabo.

@mirko_anonim Sprzedać w p---u
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Zależy jaki stan domu, czy masz możliwość przejść na pracę zdalną i czy lubisz takie klimaty odludzia.

Pamiętaj, że jeśli zostawisz dom nieużytkowany to będzie sobie niszczał, w zimie przydałoby się go ogrzewać, itd.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Jesli jest tam jakiś szlak turystyczny to możesz stac się punktem gdzie ludzie moga w trasie skorzystac z dobrodzoejstw cywilizacji, jsk sklep czy prad do ladowarki. Agroturystyka wymaga obecnosci na miejscu. Pomyśl ile lat masz kredyty jeszcze, ile do emerytury. Mozesz faktycznje zamienić na coś mniejszego. Utrzymanie domu kosztuje. Jeżeli masz sentyment do miejsca to kombinuj. O ile w zimie da sie tam żyć. Miasto ma z kolei
  • Odpowiedz
@Reanef: kto chodzi codziennie do kina lub filharmonii? Pochodzę ze wsi, teraz chwilowo w miescie mieszkam i zakupy robię raz na 3-4 dni. Jedynie z tą siłownia to racja, ale jak wrócę na wieś, to sobie swoją zrobie, wcale to nie jest wielki problem.
Większość ludzi w mieście żyje trybem, praca-dom-spanie-praca, więc te mityczne teatry, filharmonie, to garstka tam chodzi. A raz na miesiąc cxy rzadziej nawet mieszkając na wsi
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Sytuacja, która wkrótce zrobi się bardzo powszechna. O ile lokacja nie jest super atrakcyjna tursytycznie, to wartość takich domków będzie asymptotycznie zmierzać do zera w miarę wyludniania kraju i przenoszenia się młodych do aglomeracji. W Japonii czy we włoszech możesz takie nieruchy kupić za złotówkę.
  • Odpowiedz
W Japonii czy we włoszech możesz takie nieruchy kupić za złotówkę.


@imposibiru: To ja poproszę o kilka ofert z Włoszech za złotówkę. No nawet za 1 euro może być. Oczywiście nie do totalnego remontu bo op nic o tym nie wspominał.
  • Odpowiedz
@LDevil: opuszczony dom na polskiej wsi bez perspektyw na sprzedaż czy zasiedlenie wkrótce zasili pulę "one euro houses". Jeśli już nie jest do remontu po emerytach to jak postoi chwilę to będzie.
  • Odpowiedz