Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dlaczego przyjeżdżając w odwiedziny do rodziny w Polsce, nawet na krótko, zawsze musi mi ona przypomnieć, dlaczego jej nie lubię?

Lubię przyjeżdżać do Polski jako kraju, ale nie umiem radzić sobie z moją rodziną, a dokładniej babcią i ciotką (córką babci). Babcia lat 85, jeszcze w miarę sprawna, chodzi, gotuje, ogląda namiętnie Republikę. Niby się cieszy kiedy przyjeżdżam, gotuje co lubię, czasem nawet rzuci mi jakieś pieniądze na "zakupy w Polsce". Wszystko jest okej, a potem nagle robi się wścibska i zmienia temat na mój brak ślubu z moim chłopakiem i wręcz próbuje ze mną ostro DYSKUTOWAĆ dlaczego "musimy wziąć ślub" i mieć dzieci (nie chcemy), tak jakby to mogło podlegać jakiejkolwiek dyskusji. Nie chcę być niemiła i mówię, że tak postanowiliśmy na razie i tyle, a ona bezczelnie próbuje mi wręcz "rozkazywać": "oj, co ty opowiadasz, bierzcie ten ślub i tyle". I tak w kółko. W końcu w lekkiej irytacji powiedziałam jej, że jej córka-rozwódka też żyje bez ślubu ze swoim kolejnym facetem od wielu lat, a babcia jako jej matka nic jej nie mówi. Na to babcia gniewnie odpowiedziała, że to co innego i żebym głupio nie porównywała, bo jej córka "jest stara" (teraz 57 lat). No po prostu nigdy nie mogę wygrać tej dyskusji i zostaję potem ze swoją złością i bezsilnością. Z kolei córka babci, moja ciotka, uwielbia się chwalić osiągnięciami swoich dzieci, ostatnio np. tym, że jej córki kupiły sobie mieszkania na kredyt. Przy tym pyta mnie "A wy kiedy?", oczywiście pomijając fakt, że jej córki mogły mieszkać u niej przez lata odkładając sobie pieniądze na kredyt, pracując i nie płacąc rachunków. Mi i mojemu partnerowi nie pomaga finansowo nikt, budujemy nasze życie od zera, musimy wynajmować mieszkanie i wszystko opłacamy z własnej kieszeni.

Takie sytuacje i teksty rodziny psują mi każdy pobyt w Polsce. Przez tyle lat myślałam, że nie lubię tego kraju. Po emigracji zauważam jego zalety. Uświadomiłam sobie przy tym, że może to nie Polski nie lubiłam - a tylko swojej rodziny. I każda wizyta w kraju mi niestety o tym teraz przypomina...
#rodzina #zalesie


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: no i po co w ogóle dyskutujesz? osobie w takim wieku nic logicznie nie wytłumaczysz, bo już po prostu nie jest w stanie zmienić rozumowania.
zamiast się z babcią kłócić, mów "pomyślimy o terminie, czekamy na lepszy moment" itp.

Nie można traktować osób w takim wieku jak normalnego rozmówcę. Będąc z taką osobą krótko czasem tego nie widać, ale jak się dłużej z nimi przebywa, to wiadomo, że starość
  • Odpowiedz
Moja babcia była super, ale tez miała te swoje katolickie gadki. Nie ma sensu się z tym kłócić. Zbywać, zmieniać temat. Starym nie przetłumaczysz. Zapamiętać też na przyszłość żeby samemu nie dyktować młodym jak mają żyć i na nich nie narzekać. Wy dzieci nie chcecie, no ale starzy ludzie potrafią się przywalić nawet do obcych w autobusie. Więc na zapas warto pamiętać żeby nie być starym wścibskim prykiem.
  • Odpowiedz
Starsze osoby często tak mają że próbują przekazać młodszym dobre rady, np. mój dziadek zachęca mnie do szczepienia na grypę i chodzenia w kaszkiecie.
Co do ciotki to większość rodziców uwielbia chwalić się osiągnięciami swoich dzieci, bo też nie każdy kto mieszka z rodzicami ma na tyle silną wolę żeby jednak odkładać na swoje a nie traktować tych lata jako przedłużenia studiów tylko że z lepszym budżetem.
  • Odpowiedz
chyba cos Ci sie pomieszalo, to nie z Polską masz problem tylko rodzinka pato-toksyczna jak juz, ale i tak dlugi wpis jak na 12 latkę

@rrobot: najwidoczniej dla Ciebie był za długi, bo go nie przeczytałeś. coś Ci się pomieszało. Przecież OP o tym pisze.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim przyjeżdżasz raz na ruski rok do rodziny, kaskę od babci bierzesz, ale jak ona coś pyta to jej odszczekujesz, chociaż ma prawie 90 lat i próbujesz wygrać jakieś wyimaginowane w Twojej głowie rodzinne potyczki słowne? Wytykasz ciotce, że po rozwodzie nie brała kolejnego ślubu? Żeby jakis facet, który może nie zostanie z nią do końca, dziedziczył połowę jej majątku?
No cóż, jak Ci tak źle, to nie przyjeżdżaj ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Powiedz że ślub już wzięłaś ale jej nie zaprosiłaś ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ciotce powiedz że jasne jak się długo mieszka u mamusi to i pieniądze od niej dostanie i odłoży to pewnie ze się nieruchomość kupi, ale na emigracji by sobie nie dali rady.
  • Odpowiedz