Aktywne Wpisy

nalyia +16
Mirki i Mirabelki, co się wczoraj odwaliło, to ja nawet nie.
Słuchajcie tego. Umówiłam się z typem z tinder. Na zdjęciach wyglądał na takiego ogarniętego gościa, wiecie, koszula, uśmiech, w opisie coś o podróżach i dobrej kawie. No standard, ale pomyślałam, a co mi tam. Może tym razem nie będzie chciał gadać tylko o krypto albo o tym, że kobiety po 25. roku życia to już wrak człowieka.
Spotkanie w miłej, trochę hipsterskiej knajpce.
Słuchajcie tego. Umówiłam się z typem z tinder. Na zdjęciach wyglądał na takiego ogarniętego gościa, wiecie, koszula, uśmiech, w opisie coś o podróżach i dobrej kawie. No standard, ale pomyślałam, a co mi tam. Może tym razem nie będzie chciał gadać tylko o krypto albo o tym, że kobiety po 25. roku życia to już wrak człowieka.
Spotkanie w miłej, trochę hipsterskiej knajpce.

Wrrronika +3
Boicie sie AI, czy spicie jak dzieci?





#praca #korposwiat
Bry,
wybaczcie, ale wolę anonimowo.
Od dwóch lat pracuje na obecnym stanowisku w finansowym korpo (ogólnie dużo więcej doświadczenia zawodowego, również m.in. w korpo, ale nie tylko).
Miasto wojewódzkie, 10k brutto. Fajny zespół, czasem bardziej stresujące dni, czasem totalny luz i czytanie książek w pracy.
Mam mocny syndrom oszusta, niby robie co mam robić, ale czuję że odstaje od reszty zespołu, nie bardzo potrafię ogarnąć tych wszystkich zależności i złożonych tematów. Standardowe zadania i powtarzalne taski robię znakomicie (90% roboty), ale czasem trafia się właśnie coś ponadto i wtedy jestem jak we mgle, totalnie bezradny.
Macie też tak? Nie wiem czy przesiedzieć w tej robocie ile się da, dalej klepać jak dotychczas i cieszyć się z luzu jak się pojawia czy szukać czegoś gdzie się będę jednak bardziej realizował, będę doceniany i pewny swoich skilli.
Nie chodzi o kasę, wystarcza mi totalnie moja pensja (a że to korpo to jeszcze szereg benefitow, premie i płatne nadgodziny).
Kto sie z tym mierzył?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Prawdopodobnie Twoje powtarzalne taski, które robisz automatycznie wcale nie byłby tak proste dla osoby z zespołu, która robi coś innego. Zresztą skoro masz czas na książki, masz też czas żeby zidentyfikować jakich umiejętności Ci brakuje i nad nimi pracować.
Poza tym żebyś był pewny w 100% swoich skilli musiałbyś celować w dół, a
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
Odnośnie nauki procesu w pracy - czasem nie ma od kogo (zawaleni praca), a czasem wydaje się to przerost formy nad treścią - w 90% przypadków ta wiedza mi się nie przyda, a jak ktoś ma mi tłumaczyć i mnie szkolić dla tych kilku zagadnień to gdzieś ta potrzeba ginie w korpozamecie.
──────────
Zaryzykowałam i zmieniłam bo jjz nie dawałam rady i okazało się, że robię fajne rzeczy, w dużo mniejszej firmie i nawet za leosza każe 15k więc warto szukać i próbować