Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
czuję ogromną frustrację, jak sobie z nią poradzić i czy to w ogóle możliwe?

powód jest prosty, nie jestem zadowolony z mieszkania, które kupiłem, paradoksalnie na domiar złego z kredytem 2%

w skrócie: kupiłem większe mieszkanie (~60m2) w mieście top 5, ale na obrzeżach, bo mając 30 lat namieszkałem się w mieszkaniach 30-40m2 i wydawały mi się za małe na dłuższą metę.. ale zanim je odebrałem to zostałem wysłany na rok w delegację do innego miasta, gdzie mieszkałem w centrum i spodobało mi się to życie, zmieniała mi się perspektywa kompletnie i teraz wolałbym 40m2, ale właśnie bliżej centrum..

mieszkanie które zarezerwowałem jeszcze przed bk2% aktualnie jest warte jakieś 20% więcej, ale nie pociesza mnie to w ogóle, bo nie opłaca mi się go sprzedawać, bo kredyt na nowe będzie dużo droższy. Fakt, że płacę 2k raty za 500k kredytu, to nie aż tak dużo jak na ceny najmu takich mieszkać (jakieś 2x wyższe)

zawsze mogę kiedyś wynająć to swoje i np z dziewczyną kupić inne gdzieś, ale to znowu problem, bo stracę dopłaty

Ogólnie wiem, że wtedy długo wszystko analizowałem i na tamten moment wydawało mi się to najlepszą opcją. Teraz zmieniło mi się coś w głowie i czuję się bardzo nieszczęśliwy.

Nie wiem po to piszę, nie potrafię sobie tego przetłumaczyć w głowie. Wiem, że jeszcze 2 lata temu marzyłbym o takiej sytuacji, bo bujanie się po wynajmie mnie już wkurzało, a teraz kompletnie nie doceniam tego co mam, ale nie potrafię.

#kredyt2procent #kredythipoteczny #mieszkanie

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: ja też się zastanawiam czy dobrze wybrałem większy metraż na zadupiu, ale przecież czymś się kierowałeś jednak podejmując tą decyzję rok temu, więc chyba są też plusy, a nie same minusy? Dzięki dopłatom masz szansę spłacić całkowicie mieszkanie po 10 latach i wtedy zmienisz, a jak tak bardzo cię uwiera to niech dziewczyna kupi na siebie wymarzone mieszkanie, weźmiecie ślub to nawet będziesz mógł wynajmować swoje bez utraty dopłat.
  • Odpowiedz
@pamareum: to musiałaby sporo zarabiać ta dziewczyna aby jako singiel kupić 30-40 metrów w centrum na kredyt, pomijając fakt że może ogóle nie planować zakupu mieszkania xD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a nie masz kogoś znajomego (zaufanego ofc), kto mógłby od ciebie wynająć na przyslowiową gembę? A ty byś sobie coś wynajął z dziewczyną. Choćbyś miał temu komuś wynająć za mniej niż wartość raty, to i tak ci się opłaci przy tak tanim kredycie. Przecież tak na prawdę nikt nie kontroluje kto mieszka w danym mieszkaniu.

Masz tu na prawdę mega tani kredyt. Ja po spłacie 10 rat mam już
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Niestety nie pocieszę... Chciałam Ci powiedzieć że Cię totalnie rozumiem i uważam, że w pełni uzasadnione są takie odczucia.

U mnie było odwrotnie - wynajmowałam na obrzeżach, a potem kupiłam w dobrym miejscu i bardzo to sobie cenię. Mam koleżankę która mieszka niby blisko, bo w tej samej dzielnicy, ale kilka domów dalej, i już jest duża różnica w dostępie do usług, bo ja mam wszystko pod nosem, a
  • Odpowiedz