Wpis z mikrobloga

Czy jest tu ktoś o tej godzinie kto miał by ochotę wymienić się komentarzami na temat Teorii Światów Równoległych?
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AFa88 ja mogę. Nie wstydzę się swoich poglądów więc mogę pisać w komentarzach. Co cię trapi i co uważasz w tej kwestii? Teoria jest ciekawa, jednak nie ma dowodów na spojenie tych różnych światów i ich egzystencję.
  • Odpowiedz
@AFa88 tutaj nie pomogę. Nie kwestionuje możliwości istnienia światów równoległych, ale jednocześnie nie wierzę w ich istnienie. Jest to prawdopodobne, ale według mnie, dawno byśmy mieli jakieś dowody na ich istnienie. Doświadczenia duchowe po psychodelikach lub po przebyciu śmierci klinicznej powodują, że jestem skłonny uwierzyć, że jednak coś takiego ma miejsce.
  • Odpowiedz
  • 0
@kureci_paratko podaje słowo klucz „Projekcja Astralna” jeśli masz ochotę na zgłębienie tematu a potem wymienienie się spostrzeżeniami to zapraszam. Może bardziej na pm. Pozdrawiam.
  • Odpowiedz
@AFa88 nie mam problemu pisania w komentarzach. Nie wstydzę się moich poglądów jakby nie były kontrowersyjne lub nielogiczne. Nie jest wstydem przyznać się, że jest lub było się głupim czy myliło się w jakiejś kwestii. Napisałem dość długi post ale widzę, że nie dodało go. Jeżeli chcesz porozmawiać to śmiało! Ja zawsze znajdę czas, a głupich pytań nie ma. Są tylko wstydliwi ludzie i ignoranci którzy nas otaczają.
  • Odpowiedz
  • 0
@kureci_paratko no to super, czyli temat Projekcji Astralnej jest ci znany czy powinienem wyjaśnić? A no i w tym momencie przechodzimy z plastyczny naukowej na płaszczyznę duchową, albo obie ciężko to zaszufladkować.
  • Odpowiedz
@AFa88 jest mi to znane. Tak jak opuszczanie ciała czy podobne dość szokujące doświadczenia. Przeżyłem śmierć kliniczną, więc większym pomyleńcem i osobą piszącą o czymś dziwnym będę zapewne ja ;)
  • Odpowiedz
@AFa88 pamiętam całość. Było to coś niezwykłego. Same podróżowanie jest nie do opisania. Jestem skłonny uwierzyć w ludzi którzy wprowadzają się w stan śmierci klinicznej i są ratowani dla doświadczenia tego momentu, tej chwili którą ciężko opisać. To niestety jest coś poza naszymi trzema wymiarami czy logiką jaką znamy. Nie mam tam emocji czy czasu. Nic nie jest ani dobre ani złe. Pomimo, że było tam... Chyba przyjemnie to nie chciałem
  • Odpowiedz
  • 0
@kureci_paratko czyli miałeś wybór czy wrócić, czy zostać? Piszesz ze mną teraz więc wróciłeś do żywych, więc ewidentnie masz ważne zadanie jeszcze do zrobienia w tym wymiarze. Dziękuję ci że dzielisz się tym doświadczeniem.
  • Odpowiedz
@AFa88 nie. Nie miałem wyboru. Byłem też oderwany od rzeczywistości. Nie widziałem ani nie byłem świadomy tego co się dzieje wokół mnie. Po prostu w pewnym momencie wzrok i to co widzisz znika. Pojawia się ciemność i natychmiast następuje to coś nieopisywalnego. Nie mogłem wybierać, nie miałem własnej woli. Wszystko działo się niezależnie odemnie. Chociaż odczuwałem emocje w tym czasie. Po tylu latach i temacie raczej unikanym i nie poruszanym ciężko
  • Odpowiedz
  • 0
@kureci_paratko po prostu wielu ludzi pragnęło twojego „powrotu” i to oni zadecydowali za ciebie. Powinnaś być bardzo szczęśliwym człowiek, masz wielu ludzi w swoim otoczeniu którzy obdarzyli ci bezwarunkową miłością. Mogę zapytać co robisz w swoim życiu? Raczej zawodowa część mnie interesuje i może hobby jakie ci pochłania najwięcej czasu? Bo chyba temat śmierci klinicznej już wyczerpałem :) więcej już nie muszę wiedzieć. Dziękuję. Jeśli masz ochotę zapytać o coś mnie,
  • Odpowiedz
@AFa88 myślę że w tamtym momencie część mnie odeszła gdzieś. Nie ja jako sam, moje zachowanie nie zmieniło się, ale... Nie wiem jak to opisać. Coś zniknęło, coś co ma wpływ m.in. na motywację. I nigdy nie zwróciłem uwagi na to, ale masz rację. Były tam i ratowały mnie osoby mi najbliższe. Przyjaźń i kontakt z częścią z tych osób utrzymywałem przez kilkanaście lat pomimo tego, że dzieliły nas setki kilometrów.
  • Odpowiedz
  • 0
@kureci_paratko twoje doświadczenie które opisujesz potwierdzają tylko moje teorie. Twoje komentarze dają mi bardzo dużo energii i motywacji do dalszej „pracy” nad sobą :) jeszcze raz dziękuję.
  • Odpowiedz
@AFa88 nie ma za co. Chętnie odpowiem na dalsze pytania lub możemy poprowadzic bardziej szczegółową konwersacje na PW. Ciekawi mnie tylko to, skąd to twoje twierdzenie o tym, że osobom mi pomagającym zależało na mnie? Serio nie da mi to spokoju.
  • Odpowiedz
@AFa88 nie ma za co. Chętnie odpowiem na dalsze pytania lub możemy poprowadzic bardziej szczegółową konwersacje na PW. Ciekawi mnie tylko to, skąd to twoje twierdzenie o tym, że osobom mi pomagającym zależało na mnie? Serio nie da mi to spokoju. Teoretycznie powinienem być martwy, nie chciałem ani nie miałem możliwości wrócić z tego stanu w jakim byłem, a szansę na odratowanie były minimalne. Jednak były przy mnie najbliższe w tym
  • Odpowiedz