Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Moja partnerka chorobliwie boi się zarazków i bakterii, a jakiekolwiek niedostosowanie się kończy się obrazą...Czy ktoś przerabiał podobny problem? Przykład 1. Na stole w koszyczku leżą mandarynki, biorę jedną, zaczynam obierać i jeść - to był powód do ataku i obrażenia się, dlaczego? Bo przed zjedzeniem mandarynki powinienem ją umyć (najlepiej płynem do mycia naczyń), a tak to jest pełna zarazków i bakterii, na pewno pełno meneli ją dotykało w sklepie. Rozumiem ten punkt widzenia, sam zawsze myje owoce, ale jakoś biorąc do ręki mandarynkę nie koniecznie o tym myślę, całe życie ich nie myłem przed zjedzeniem, jednak czy jest to aż tak straszne i złe? Ok to jestem w stanie zmienić. 2. Wróciłem od lekarza, siadam na krześle w kuchni i piję herbatę, nagle atak: nie zmieniłem spodni, powinienem je wyprać bo siadałem tam gdzie pełno chorych ludzi, teraz na krześle w kuchni też są te zarazki! Rozumiem i zgadzam się żeby np. unikać siadania w komunikacji miejskiej, nie siadać na łóżku w ubraniach w których byłem poza domem, ale ta sytuacja to już jest chyba przesada? 3. 'Intymne' chwile; leżymy na kanapie, pijemy wino, zaczynamy się całować, nic tylko iść dalej...nie ma takiej opcji, w takim momencie muszę wstać, wyjść do łazienki i wyszorować ręce, dopiero wtedy mogę ją 'podotykać', chyba nie muszę tłumaczyć jak to niszczy nastrój i ochotę na cokolwiek. Jakiekolwiek rim-cim-cim jest tylko od razu po kąpieli, a w drodze do sypialni jest zakaz dotykania czegokolwiek (nawet klamek), inaczej nic nie będzie. 4. Po przyjemnych chwilach leżymy w łóżku, wstaję żeby wziąć szybki prysznic w łazience i nagle afera, gdy wstawałem to dotknąłem dłonią prześcieradła! Teraz całe łóżko jest w śluzie! I koniec miłej atmosfery. Kiedyś myślałem że to jakiś pedantyzm, ale jeśli chodzi o czytość to nie jest istotne, ciuchy różowej mogą być rozrzucone po całej sypialni i nie jest to dla niej żaden problem, chodzi stricte o 'choroby i zarazki'. Uprzedzając - rozmawiałem z nią o tym nie raz, jednak uważa że nie przesadza i nie wygląda na to żeby miało się to zmienić.
#zwiazki #pytanie #rozowepaski #niebieskiepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: heracinsky

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: chłopie, uciekaj. Bedzie gorzej, ja w rodzinie mam kobiete ktora ma podobny problem. Rece popekane od ciaglego mycia, ciągle awantury z mezem o dotykanie klamek, niezdejmowanie butow. Raz nawet wyrzucila lodowke roczna, bo cos jej nie pasowalo.
Ogolnie facet przezywa dramat, takze uciekaj jesli nie macie dzieci lub kredytu.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zdecydowany-strażnik-71: 1. w sumie ma racje i niby sam tak robisz, ale nie robisz. Troche tutaj w oczy kluje, ze sie czepia Ciebie, ale na nia to przeciez nie wplywa tak bardzo co Ty zjesz.

2. To jest spolczenie kontrowersyjne, ale ja uwazam tak samo. Ma to logiczny sens, ale jakby rozumiem, ze dla wielu to bedzie troche szalenstwo. Nadal tak uwazam, bo ma to sens

3. no skoro nie myjesz rak po
  • Odpowiedz
terapia dla niej przed jakimikolwiek większymi decyzjami


@Jarzyna_pinky: żeby terapia coś dała trzeba WIEDZIEĆ że ma się problem i CHCIEĆ go rozwiązać. Ona to pierwsze wypiera, więc nawet nie ma co mówić o drugim.

OP niech ucieka bo życia szkoda.
  • Odpowiedz