✨️ Obserwuj #mirkoanonim Sprzedaje mieszkanie z uciążliwym sąsiadem. Taka trochę patola - częste kłótnie i krzyki, telewizor głośno rozkręcony do późnych godzin nocnych (a akustyka jest w bloku ujowa), sąsiad jarający szlugi non stop na balkonie sąsiadującym z moją kuchnią. Typ z takich do których strach podejść, chociaż niejeden próbował rozmawiać, prosić, grozić administracją itp. Odpowiedź w skrócie - nie wpie##laj się w nie swoje sprawy.
Nie ukrywam, jest to jeden z powodów dlaczego się wyprowadzam bo życie z małym dzieckiem obok jest uciążliwe. Moje pytanie brzmi - czy uważacie, że powinienem poinformować potencjalnych nabywców o tym problemie czy jednak wyjść z założenia, że sprzedaje mieszkanie i jestem szczery o nim, a nie o tym co się dookoła dzieje?
Czy będę mocnym ujem jeśli przemilcze ten fakt i akurat nabywca nie trafi na jedną z akcji sąsiada podczas oglądania?
✨️ Autor wpisu (OP): @farbowanylisek: Zdecydowanie jestem. Nie pozwalam mu bez skrępowania puszczac TC na max volume o 1 w nocy i lekko przeszkadzają mi krzyki i kłótnie z ku*wami i wyzwyskami za kiepzko wygłuszoną ścianą. Jestem najgorszym sortem sąsiada.
✨️ Autor wpisu (OP): @ocobiega: Zgadzam się z tobą tylko niestety jaki mam wybór?
Jak będe każdemu na wstępie mówić, że sąsiad jest uciążliwy to przecież każdy mi podziękuje i tyle ze sprzedaży. Albo da 40k mniej i powie żebym szukał innego frajera jak się
Tak, to jest trudna decyzja. To jest kwestia Twojej uczciwości i tego czy możesz żyć ze świadomością, że kogoś wrzuciłeś na minę. Wyobraź sobie że ty byś kupił to mieszkanie teraz.
@mirko_anonim: Mnie poprzedni właściciel powiedział, że pijaczki lubią sobie na pobliskich schodach posiedzieć. Zignorowałem.. ale doceniam szczerość bo miał rację - to uciążliwe gdy siedzą na 3 zmiany na przemian młodziej i stare dziady. Latem całą dobę śmiechy i szkło, a okna nie zamknę szczelnie. I syf dookoła.
Sprzedaje mieszkanie z uciążliwym sąsiadem. Taka trochę patola - częste kłótnie i krzyki, telewizor głośno rozkręcony do późnych godzin nocnych (a akustyka jest w bloku ujowa), sąsiad jarający szlugi non stop na balkonie sąsiadującym z moją kuchnią.
Typ z takich do których strach podejść, chociaż niejeden próbował rozmawiać, prosić, grozić administracją itp. Odpowiedź w skrócie - nie wpie##laj się w nie swoje sprawy.
Nie ukrywam, jest to jeden z powodów dlaczego się wyprowadzam bo życie z małym dzieckiem obok jest uciążliwe.
Moje pytanie brzmi - czy uważacie, że powinienem poinformować potencjalnych nabywców o tym problemie
czy jednak wyjść z założenia, że sprzedaje mieszkanie i jestem szczery o nim, a nie o tym co się dookoła dzieje?
Czy będę mocnym ujem jeśli przemilcze ten fakt i akurat nabywca nie trafi na jedną z akcji sąsiada podczas oglądania?
#mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #pytanie #kiciochpyta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
Jestem najgorszym sortem sąsiada.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
Jak będe każdemu na wstępie mówić, że sąsiad jest uciążliwy to przecież każdy mi podziękuje i tyle ze sprzedaży.
Albo da 40k mniej i powie żebym szukał innego frajera jak się
Zignorowałem.. ale doceniam szczerość bo miał rację - to uciążliwe gdy siedzą na 3 zmiany na przemian młodziej i stare dziady.
Latem całą dobę śmiechy i szkło, a okna nie zamknę szczelnie. I syf dookoła.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny