Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jestem frontend developerem w firmie janusz-transport, której podejście do technologii można określić jako dość archaiczne. Cały development jest na serwerze FTP, czyli siebie nadpisujemy. Teoretycznie mamy dwa środowiska – testowe i produkcyjne – ale to jest jakis niesmieszny zart.

Mam 26 lata i od czterech lat funkcjonuję w tej branży. W tym czasie nauczyłem się pato programowania i komunikacji z klietem, która polega na robieniu zmian na produkcji live bo klientowi wywala sie aplikacja

Moje pytanie jest następujące: jako osoba, która lata temu rzuciła studia i od razu zaczęła pracować, mam poczucie, że mogłem podjąć złą decyzję. Czy warto wrócić na studia i zdobyć ten mityczny „papier”, czy lepiej skupić się na dalszym rozwoju zawodowym i szukaniu lepszej pracy, bazując na zdobytym doświadczeniu (które, szczerze mówiąc, wydaje mi się troche gówniane)

Samodzielnie rozwijałem się w technologiach webowych – React, next i inne tego typu gowna. Prywanie poza firmą poznawałem pythona i go. W pewnym momencie próbowałem wprowadzić w firmie jakies zmiany, takie jak Git czy testy (obecnie „deploy” polega na ręcznym kopiowaniu plików między katalogami), ale spotkałem się z całkowitym oporem.

I teraz pytanie: czy dalej samodzielnie się rozwijać, jednocześnie tkwiąc w tym nieperspektywicznym środowisku, czy rzucić to wszystko i pójść na studia... albo zrobić kurs na spawacza?

#programowanie

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: szukaj lepszej pracy tylko pierw naucz się pracy z gitem, branchami I pull requestami. Bo jak na rozmowie powiesz że robisz zmiany na live przez FTP to będziesz pośmiewiskiem roku xD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: w sumie to nie wyobrażam sobie pracy w większej ekipie niż jednososobowa bez gita/czy przynajmniej jakiegoś svna.
Ale powiedzmy że trochę Ciebie rozumiem - sam pracowałem kiedyś w podobnym patologicznym systemie (jakieś 10lat temu), siedzieliśmy w jednym pokoju - jak ktoś chciał wrzucać jakieś zmiany na proda to szedł z takim specjalnym pendrive'em ze swoimi zmianami do każdego z 3 programistów - gdzie robiło się compare plików/ewentualnie code review
  • Odpowiedz