Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Razem z partnerka planujemy zamieszkac razem, jednak ona chce zabrac z domu rodzinnego swojego psa. Stwierdziłem ze okej, ale w takim razie ona pokrywa calosc kaucji, bo pies moze uszkodzic duzo rzeczy w mieszkaniu, a ja za to nie bede odpowiadal. No i teraz jest awantura ze „wyliczam”. No i nie wiem, kto ma racje ja czy ona? Zeby nie bylo, to nie jest „nasz” pies, tylko ona chce go po prostu zabrac z domu.
#zwiazki #rozowepaski #kiciochpyta

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników - dziękujemy! Wspomóż projekt

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: kwestia zaufania
nie ufasz jej że by oddała ci pieniądze jeżeli to jej pies zrobi syf w chacie. Ale na tym etapie nie można mówić że już coś zrobił, jest też prawdopodobne że ty coś rozwalisz i nie będziesz chciał jej oddać jeżeli teraz ona zapłaci 100%

Ile wynosi ta kaucja? Może zaryzykuj i zapłać 50% ale dokładnie ustalcie że jeżeli to działaność psa będzie powodem przepadku kaucji, to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim widzę tu kilka problemów…
1. Branie psa chyba nie bardzo było przegadane i bardziej oznajmiła Ci że bierze psa a nie że ustaliliście razem że tym psem się zajmiecie (bo mieszkając z psem też będziesz za niego odpowiedzialny, bo jesteście parą a nie niezależnymi współlokatorami w osobnych pokojach). Traktujecie się jakbyście żyli osobno a realnie jej decyzja o braniu psa będzie na Ciebie wpływać codziennie

2. Nie ufacie sobie wzajemnie
  • Odpowiedz