Aktywne Wpisy

Jestem_Tutaj +26
W każdej fabryce landrynek owocowych był jakiś zwyrol, który do opakowania dorzucał te białe co smakowały jak spucha ( ಠ_ಠ)
źródło: temp_file1975405140244048422
Pobierz
Skopiuj link
Skopiuj link
źródło: temp_file1975405140244048422
Pobierz
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Jezu ale ja jestem leniwy. Nic mi się nie chce, nawet grać w kierki czy oglądać tego netflixa. Nie robię absolutnie nic. Przerasta mnie nawet zrobienie sobie herbaty. Do tego jeszcze dochodzi kompletny brak ambicji i chęci aby coś osiągnąć. Pracuje poniżej swoich kompetencji, z 10 lat temu zarabiałem miesięcznie z 3x tyle co teraz ale było to zmuszanie się. Doszło do tego, że nigdy nie wrócę do tego nawet i za 100x tyle. Teraz mam problem bo różowa chce ślubu i muszę jeździć po jakiś kościołach, salach, fotografach itp. I już w głowie mam plan aby ją rzucić bo mi się tego nie chce. Dziś mnie męczyła z jakimiś kreatorami zaproszeń, tak się zagotowałem, że śpi teraz w salonie. Przerasta mnie to. A parę lat temu moja była męczyła mnie tak z budową domu. Angażowała mnie do jakiegoś projektowania, a potem do jeżdżenia po jakiś budowach. I cieszyła się każdym etapem, od fundamentów itp. A ja miałem to gdzieś. I ją rzuciłem bo mnie to przerastało. Mi by się nie chciało schylić po pieniądze. Każdy normalnie mając taką możliwość, jak własny dom, by robił wszystko aby taką kobietę przy sobie zatrzymać, angażować się aby był to dom marzeń, a ja na wszystko wywalone. Moi znajomi się ode mnie odwrócili, jak się dowiedzieli, że tak skrzywdziłem tą laskę i ją rzuciłem. Po prostu nazwali mnie debilem. Moja rodzina ma identyczne zdanie o mnie.
Mam jeszcze nadzieję, że może ten obecny związek jakoś odratuje ale w sumie tego nie chce. Część mnie chce zakończenia tego i mieć święty spokój, a drugi jakiś pierwiastek w mojej głowie mówi mi, że mam coś z głową. Sam nie wiem. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i cieszyć się z takich rzeczy jak wspólne projektowanie zaproszeń, wybory sal, itp. No jak ludzi to może cieszyć?
#zwiazki #zalesie #depresja
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
@mirko_anonim: a jak może nie cieszyć? Wiesz, to ich życie, ich ślub, ich znajomi,
inteligentny-sojusznik-26: Niestety, mi się takiej dziewczyny nie udało znaleźć. Oczywiście nie wiązałem się nigdy z jakimiś karierowiczkami bo to by nie miało zupełnie sensu, po prostu ze zwykłymi laskami. Ale one robią minimum, mają jakieś marzenia, zależy im na pracy, jakieś wykształcenie zdobyły. A ja jestem jeszcze bardziej w dupie. Co do rozmowy: co to da? Jak ja
@mirko_anonim: no masz ciężka depresje, ale lasko Cię holuja bo
Tak, brzydki nie jestem i ogólnie laski mnie lubią. Chyba lubią we mnie to, że jestem dość tajemniczy, nie mówię za dużo o sobie (bo o czym?), moje wywalenie na wszystko tłumaczą sobie pewnością siebie. No i z ryja też pewnie jestem ładny. Ale żaden chad, bo miałem kilka tych dziewczyn. Po prostu wszedłem na tinder i dawałem w prawo. Sam rzadko zaczynałem rozmowę, to
Wszystko mam pod nosem ale to minimum. Mogę mieć więcej, ale trzeba na to pracować, a ja nie chce. Kasa nie motywuje bo nie mam na co jej wydawać. Czasem kupie sobie jakąś duperelę, typu nóż/scyzoryk/multotool ale co mi to daje? 5min zabawy i leci w szufladę. Czasem jak sobie coś takiego kupie to leży
@mirko_anonim: kiedy nie masz anhedonii to takie rzeczy wyzwalaja w Tobie pozytywne emocje. Jedne zaproszenia dobre, inne lepsze. Wybierasz te lepsze i jeszcze jesteś zadowolony z siebie na końcu - tak mniej więcej funkcjonują ludzie
@mirko_anonim: a dużo masz takich zasad
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
@mirko_anonim: chodzi o to że prawdopodobnie dużo rzeczy w życiu robisz na siłę. Albo bo ktoś z zewnątrz
Tak, dużo rzeczy robię na siłę, od mycia się po chodzenie do pracy. Ale to jest takie minimum chyba. Nie odkryłem nigdy co chce robić. Chce się nudzić i nie mieć niczego na głowie. I tyle. Jak nie będę próbował różnych rzeczy to nie odkryję tego co mi się podoba, co lubię. Chyba nie o to chodzi, aby rzucił pracę? Pracuje teraz jako
@mirko_anonim: niczego co jest narzucone przez innych. Terapia Ci pomoże przywrócić kontakt z tym co chciałbyś chcieć sam. Prawdopodobnie w aktualnym stanie (który może trwa całe życie) wyobrazić Ci w ogóle sobie