Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jezu ale ja jestem leniwy. Nic mi się nie chce, nawet grać w kierki czy oglądać tego netflixa. Nie robię absolutnie nic. Przerasta mnie nawet zrobienie sobie herbaty. Do tego jeszcze dochodzi kompletny brak ambicji i chęci aby coś osiągnąć. Pracuje poniżej swoich kompetencji, z 10 lat temu zarabiałem miesięcznie z 3x tyle co teraz ale było to zmuszanie się. Doszło do tego, że nigdy nie wrócę do tego nawet i za 100x tyle. Teraz mam problem bo różowa chce ślubu i muszę jeździć po jakiś kościołach, salach, fotografach itp. I już w głowie mam plan aby ją rzucić bo mi się tego nie chce. Dziś mnie męczyła z jakimiś kreatorami zaproszeń, tak się zagotowałem, że śpi teraz w salonie. Przerasta mnie to. A parę lat temu moja była męczyła mnie tak z budową domu. Angażowała mnie do jakiegoś projektowania, a potem do jeżdżenia po jakiś budowach. I cieszyła się każdym etapem, od fundamentów itp. A ja miałem to gdzieś. I ją rzuciłem bo mnie to przerastało. Mi by się nie chciało schylić po pieniądze. Każdy normalnie mając taką możliwość, jak własny dom, by robił wszystko aby taką kobietę przy sobie zatrzymać, angażować się aby był to dom marzeń, a ja na wszystko wywalone. Moi znajomi się ode mnie odwrócili, jak się dowiedzieli, że tak skrzywdziłem tą laskę i ją rzuciłem. Po prostu nazwali mnie debilem. Moja rodzina ma identyczne zdanie o mnie.
Mam jeszcze nadzieję, że może ten obecny związek jakoś odratuje ale w sumie tego nie chce. Część mnie chce zakończenia tego i mieć święty spokój, a drugi jakiś pierwiastek w mojej głowie mówi mi, że mam coś z głową. Sam nie wiem. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i cieszyć się z takich rzeczy jak wspólne projektowanie zaproszeń, wybory sal, itp. No jak ludzi to może cieszyć?
#zwiazki #zalesie #depresja

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
inteligentny-sojusznik-26: Też mnie to dziwi jak ludzi może to cieszyć, dlaczego im się chce, a mnie tak bardzo nie. Tyle że ja od zawsze taki byłem, niczym się nie wykazywałem, robiłem i robię minimum, cenię sobie bardzo spokój i każdą wolną chwilę. Na szczęście jestem w długim związku z dziewczyną, która jest taka jak ja i oboje mamy na to wszystko wywalone, nie mamy większych planów na życie, tylko pozwalamy kierować
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zaradny-kreator-29: Tu op. Sorry, że bez weryfikacji ale jestem w pracy na innym komputerze.

inteligentny-sojusznik-26: Niestety, mi się takiej dziewczyny nie udało znaleźć. Oczywiście nie wiązałem się nigdy z jakimiś karierowiczkami bo to by nie miało zupełnie sensu, po prostu ze zwykłymi laskami. Ale one robią minimum, mają jakieś marzenia, zależy im na pracy, jakieś wykształcenie zdobyły. A ja jestem jeszcze bardziej w dupie. Co do rozmowy: co to da? Jak ja
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
czujny-mistrz-43:

Sam potrafiłem jeść co drugi dzień i był to posiłek typu chipsy i cola bo nic się robić nie chciało. Nawet podgrzać mrożonej pizzy.


@mirko_anonim: no masz ciężka depresje, ale lasko Cię holuja bo
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zaradny-kreator-29: Dzięki, że odczytałeś, nie spodziewałem się.

Tak, brzydki nie jestem i ogólnie laski mnie lubią. Chyba lubią we mnie to, że jestem dość tajemniczy, nie mówię za dużo o sobie (bo o czym?), moje wywalenie na wszystko tłumaczą sobie pewnością siebie. No i z ryja też pewnie jestem ładny. Ale żaden chad, bo miałem kilka tych dziewczyn. Po prostu wszedłem na tinder i dawałem w prawo. Sam rzadko zaczynałem rozmowę, to
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zaradny-kreator-29: czujny-mistrz-43: To prawda, mył bym się rzadziej. Wiele lat spędziłem w samotności i byłem bardziej pogrążony.

Wszystko mam pod nosem ale to minimum. Mogę mieć więcej, ale trzeba na to pracować, a ja nie chce. Kasa nie motywuje bo nie mam na co jej wydawać. Czasem kupie sobie jakąś duperelę, typu nóż/scyzoryk/multotool ale co mi to daje? 5min zabawy i leci w szufladę. Czasem jak sobie coś takiego kupie to leży
  • Odpowiedz
  • 0
@mirko_anonim psychiatra i psychoterapeuta to jedyne wyjście. Jak będziesz sobie tłumaczył, że x lat temu brałeś 8 miesięcy antydepresanty i nic z tego to sabotujesz sam siebie. I tyle. Nie chcesz się leczyć i sobie pomóc i tylko marnujesz swojej dziewczynie życie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
czujny-mistrz-43:

Skąd się biorą preferencje dla takich rzeczy?


@mirko_anonim: kiedy nie masz anhedonii to takie rzeczy wyzwalaja w Tobie pozytywne emocje. Jedne zaproszenia dobre, inne lepsze. Wybierasz te lepsze i jeszcze jesteś zadowolony z siebie na końcu - tak mniej więcej funkcjonują ludzie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
czujny-mistrz-43:

Ale to coś złego? Po prostu staram się coś robić. Podałem przykład filmu który oglądałem trochę na siłę


@mirko_anonim: chodzi o to że prawdopodobnie dużo rzeczy w życiu robisz na siłę. Albo bo ktoś z zewnątrz
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zaradny-kreator-29: czujny-mistrz-43: Znów odpisuje z pracy więc bez weryfikacji.
Tak, dużo rzeczy robię na siłę, od mycia się po chodzenie do pracy. Ale to jest takie minimum chyba. Nie odkryłem nigdy co chce robić. Chce się nudzić i nie mieć niczego na głowie. I tyle. Jak nie będę próbował różnych rzeczy to nie odkryję tego co mi się podoba, co lubię. Chyba nie o to chodzi, aby rzucił pracę? Pracuje teraz jako
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
czujny-mistrz-43:

Chce się nudzić i nie mieć niczego na głowie.


@mirko_anonim: niczego co jest narzucone przez innych. Terapia Ci pomoże przywrócić kontakt z tym co chciałbyś chcieć sam. Prawdopodobnie w aktualnym stanie (który może trwa całe życie) wyobrazić Ci w ogóle sobie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
inteligentny-sojusznik-26: Tak ci się NIC nie chce, a jednak od 3 dni odpisujesz... mnie by się nie chciało. :) Dużo o sobie piszesz, analizujesz, może spisz swoje życie, krótką biografię lub całą książkę, może ci to otworzy oczy na kwestie, których nie dostrzegałeś, może znajdą się rzeczy, które jednak chciałbyś robić, które lubisz. Albo, jak anonim wyżej radzi, skorzystaj z terapii behawioralno-poznawczej. A jeśli nie, to nie żebym namawiał, ale myślałeś
  • Odpowiedz