Aktywne Wpisy

skrytek +235
Jako że dochodzę do siebie po wypadku, i dużo czasu spędzam w łóżku, to se zrobiłem centrum dowodzenia im. Stefana Hawkinga i teraz sobie gram w #diablo2
#pokazbiurko
#pokazbiurko
źródło: 1000048298
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link
źródło: 1000048298
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
#zwiazki #depresja
6 miesięcy temu żona zażądała rozwodu po 10 latach małżeństwa (17 wspólnych lat). Nie będę wnikał w szczegóły. Do dzisiaj nie mam pojęcia co się wydarzyło. Dlaczego tak to się potoczyło. Wyprowadziłem się z domu, na który ciężko pracowałem. Zamieszkałem w wynajmowanej kawalerce. Życie mi się rozpadło.
Po miesiącu od wyprowadzki dowiedziałem się, że żona ma nowego partnera.
Najgorsze jest jednak co innego. Dzieci. Byłem/Jestem wspaniałym ojcem. Spędzałem z dziećmi większość czasu - to ja przygotowywałem je do szkoły/przedszkola, ja je odbierałem, ja się z nimi w większości czasu bawiłem popołudniami, ja im czytałem i kładłem je spać. A teraz mogę je mieć 2 razy w tygodniu (około 35h z jednym nocowaniem). Nie radzę sobie z tym. Od pół roku każdy dzień, który z nimi spędzam mam zaplanowany na maksymalnych obrotach, żeby nie stracić ani minuty - ognisko, rowery, spacery, place zabaw, znajomi z dziećmi, baseny, planszówki. I wiecie co? jestem zmęczony. Wczoraj uświadomiłem sobie, że rozumiem ojców, którzy po rozwodzie urywają kontakt ze swoimi dziećmi. Ból każdego dnia jest nieopisany - tęsknota, oddawanie dzieci, płacz dzieci, które nie chcą ze mną się rozstawać. Zaobserwujcie wokół Was polskich mężczyzn - ojców. Jesteśmy wspaniałymi ojcami, w większości bardziej zaangażowanymi w wychowanie dzieci i w zajmowanie się domem niż matki (to są moje obserwacje, z mojego środowiska).
Minęło pół roku, a ja nie potrafię poukładać sobie życia. Chciałbym wejść w nową relację. Ale jednocześnie każdego dnia odcinam od siebie kolejnych ludzi - tych nowo poznanych, ale także przyjaciół, którzy z cierpliwością i miłością ciągle mnie wspierają. Nie mam siły.
Nie potrafię sobie wyobrazić przyszłości. Boję się rozwodu. Boję się momentu, gdy żona wprowadzi do domu nowego partnera. Gdy moje dzieci poznają nowego wujka...
Chyba chciałem się wygadać.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
@mirko_anonim: tu bullshitometr wywalił skalę
Jakbys chcial pogadac go pisz na priv - trzymam kciuki!
Tak jak napisałem, to jest moja obserwacja - możliwe, że niepotrzebnie generalizuję. Gdy widzę małżeństwa i rodziny ze swojego otoczenia, to takie odnoszę wrażenie.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz
1 i 2) Tutaj chodzi o dzieci - dzieci maję przedszkole i szkołę. Dzieci zostały przy matce. W sumie jak to się stało - nie wiem. Nie ukrywam, że jak się wyprowadzałem z domu, to nie było mowy o tym, że ona kogoś ma (brzmi to naiwnie, ale tak było). Podział majątku, to będzie inna sprawa, ale faktem jest, że dom będzie jej. Nie powiem,
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
@mirko_anonim: Jakby mi kobieta coś takiego odwaliła, to uwierz mi, dzieci nie mieszkały by z matką i to na 100%
@mirko_anonim: nie wiem czy to jest dobre podejście. Dzieci powinny być zawsze na samym końcu, a Ty na pierwszym. Zobacz, że twoja była cię wyrolowała, po stawiła siebie na pierwszym miejscu. Powinieneś zadbać o siebie priorytetowo, żeby mieć siłę walczyć o dzieci i ułożyć sobie życie na nowo.
edit- jaskie to ma znaczenie, że teraz jeździ siekoorwić, jak za chwile będzie to robiła w domu dla
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
@mirko_anonim: mam na myśli ekstremalne rozwiązanie
@mirko_anonim: życie masz tylko jedno
A to ona niszczy je tobie jak i twoim dzieciom.
To są niewybaczalne rzeczy.