Wpis z mikrobloga

✨️ Jak poradzić sobie z trudnościami w związku podczas przeprowadzki?
Cześć, mam niefajną sytuację w związku. Przeprowadziłem się do Warszawy za pracą z Trójmiasta. Jestem młodym chłopakiem, który zaraz kończy studia. Mam dziewczynę w mieście wojewódzkim, która skończyła tam stomatologie. Dzieli nas około 1h/1.5h pociągiem. Przeprowadzając się do Warszawy — nie miałem tutaj znajomych, bo całe moje życie towarzyskie było w Trójmieście. Za przeprowadzką stało również to, że będę miał do mojej dziewczyny bliżej niż z Trójmiasta (wówczas było to ok 4-5h). Zdążyłem złapać w pracy kilka bliższych znajomości i jedziemy niedługo na citybreak na wakacje, wiec nawet spoko.
Odkąd pamiętam, narracja mojej dziewczyny była taka, że ona jest ok na zamieszkanie w Warszawie, będzie miała dobry dojazd do gabinetu swojej mamy, miasto jej odpowiada, kilku bliskich znajomych tutaj ma. Tym się kierowałem i to poniekąd dyktowało moje decyzje o przeprowadzce, motywowało do działania itp. Ale jej narracja się zmieniła.

Postanowiła zostać na specjalizację, w mieście, w którym studiowała (ja nigdy nie chciałem się tam przeprowadzić i jasno jej komunikowałem, jej decyzja zmieniła się po 5 latach mieszkania tam i po 3 latach naszego związku). Rozmawialiśmy niejednokrotnie na ten temat i zawsze kończyło się to na zasadzie, jak chcesz to się dostosuj, jak nie to nie. Gdy dochodzi do dyskusji, które miasto do życia jest lepsze - to mamy takie same argumenty. Mnie zależy na rozwoju w Warszawie (w perspektywie kilku lat będę zarabiał więcej niż stomatolog, teraz tez zarabiam więcej niż ona). Czuje się oszukany, bo cały czas powtarzała jak bardzo nienawidzi tego miasta, jest brzydkie i nie chce tam byc, a teraz ustawia sobie całe życie pod te miasto i pod narracje, że ja sie przeprowadzę. Cały nasz związek jest na odległośc (pochodzimy z tego samego miasta). Bardzo dużo razem przeżyliśmy, zżyliśmy się, znamy swoje przyzwczajenia i rozne glupie upodobania. Gdy odwiedzam ją, mam caly czas w glowie to, ze mnie 'oszukala' i w głębi serca nie chce tam sie przeprowadzać, co powoduje, że nie potrafie sie do niej zblizyc fizycznie tak jak dawniej.

Moje najblizsze grono znajomych jest w Trojmiescie, mam tam tez siostre, ktora zalozyla swoja rodzine i ma dwojke dzieci. Znam tamte okolice i bylo mi ok. Z praca jest gorzej na poczatku w moim zawodzie, ale wydaje mi sie ze to kwestia jeszcze około roku, az zdobędę uprawnienia i bede czuł sie o wiele pewniej.

Boje sie, ze jesli przeprowadze sie do dziewczyny bede mial poczucie ze zyje nie tak jak chce i robie to dla niej, bez uwzgledniania mojej dosc duzej potrzeby + rozpoczynanie trzeci raz praktycznie od nowa w trzecim mieście.
Boje sie ze jesli wroce do Trojmiasta, to strace poniekad szanse na rozwoj w Warszawie (ale zyskam kilku najblizszych znajomych na miejscu, siostre z jej rodzina, moi rodzice tez maja tam blizej, - strace wymarzona prace z dobrymi zarobkami)
A jesli zostane w Warszawie, to boje sie ze bede mial poczucie ze stracilem dotychczasowa milosc zycia, zostawie Trójmiasto i wiem ze raczej rodzina nie bedzie mnie tak czesto odwiedzac + bede sam majac prace i ludzi z pracy).

Będę wdzięczny za komentarz osoby z boku, co byscie zrobili na moim miejscu....
#problem #zwiazek #rozowypasek #niebieskipasek #przeprowadzka #samotnosc

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozmawialiśmy niejednokrotnie na ten temat i zawsze kończyło się to na zasadzie, jak chcesz to się dostosuj, jak nie to nie.


@mirko_anonim: no masz odpowiedź. generalnie ludzie zmieniają poglądy i plany, zwłaszcza, jak są młodzi. ona je zmieniła. ty nie chcesz. zaakceptuj to i idź dalej.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zazwyczaj to kobieta podąża za mężem, trochę nie podoba mi się twoja uległość w tym temacie- to Ty jesteś głową tej przyszłej rodziny i kobieta powinna iść za Tobą ale w zamian na Tobie spoczywa główny obowiązek utrzyania rodziny- tyle ode mnie.
  • Odpowiedz