Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: brzmi trochę jakbyś już spotkał się ze ścianą, ale skoro ci to nie przeszkadza. Starzy znajomi się odezwą jak bąbelki odchowają i będą mogły zostać same.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ale w sumie jaki problem rozwiązujemy?
Bo z jednej strony tytuł jest o tym jak nawiązywać znajomości.
A potem wyjaśniasz jak nawiązujesz znajomości a potem je ucinasz.

Wydaje mi się, że w tym poście sam sobie odpowiedziałeś na pytanie ;)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: sprawa jest prosta, liczba ludzi mocniej doroslych czyli powiedzmy 3x+ bezdzietnych i dobrze sytuowanych doroslych jest znikoma.
I teraz tak: ci co maja dzieci nie kumpluja sie z tymi co dzieci nie maja (nie mowie o znajomosciach, ktore przetrwaly z dziecinstwa, szkoly, studiow), to jest zupelnie inny styl zycia
pracownik sklepu nie bedzie sie kumplowal z kims kto dobrze zarabia, bo na sklepach zarabia gvno. zeby miec fajne znajomosci
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: I w sumie where wady? Może warto sobie odpowiedzieć na pytanie czy wam sie naprawdę chce wchodzić w jakieś relacje z innymi ludzmi na siłe. Może własnie dobrze jest tak jak teraz we własnym towarzystwie ale szukasz znajomych pod wpływem jakiejś presji społecznej bo wydajeCi się że tak powinno być.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): Tu op. Wiem, ze to troche post where wady (i sam troche tak uwazam!) ale chcialem wyrzucic to z siebie gdzies i niech randomowi ludzie popatrza na to z boku i napisza cokolwiek, protipy zyciowe, wielka krytyke, zarzuty ze to bait.

@quarien @vtepmlarv
Wlasnie nie do konca wiem czy to jest problem ale z drugiej strony brakuje mi troche takiego znajomosciowego wajbu zeby wyjsc wieksza grupa
  • Odpowiedz
sprawa jest prosta, liczba ludzi mocniej doroslych czyli powiedzmy 3x+ bezdzietnych i dobrze sytuowanych doroslych jest znikoma.


@nie_odpisuj: I tak i nie. Tzn jest znikoma, ale też przez obracanie się w swoich bańkach wcale nie jest tak tragicznie jak mogłoby się wydawać po statystykach. W korpo w stolicy jest dużo bezdzietnych, na plaży w Tajlandii dużo dobrze sytuowanych expatów chcących imprezować, w hostelu w Wietnamie całe gromady wolnych duchów którzy
  • Odpowiedz