Wpis z mikrobloga

✨️ Dlaczego czuję się przytłoczony w związku?
Do 25 roku zycia nie bylem nigdy w zadnym zwiazku, to byl jakby jedyny element ukladanki, ktorego mi brakowalo w zyciu. Byłem przyzwyczajony ze wszystko robie sam, zyje sam, czulem sie z tym zle. Poznalem fajna dziewczyne i na poczatku bylo super, tak teraz po 2 latach stwierdzam, ze ja sie chyba nie nadaje do zwiazkow. Nie potrafie sie zaangazowac, nie wiem czy to po prostu jakis kryzys i gorszy okres partnerstwa, ale duzo bardziej wole spedzic sam czas po swojemu, niz z druga polowka. Czuje sie przytloczony tym ciaglym spotykaniem sie, mimo ze widzimy sie okolo 2-3 razy w tygodniu, wiec nieduzo. Wiadomo nie zawsze cos robimy, czasem po prostu siedzimy w mieszkaniu i tyle, a ja tylko odliczam czas az dziewczyna pojedzie, bo nie chce mi sie z nia siedziec xd Nie wiem czy to po prostu nie ta partnerka, ale chyba w kazdym związku dochodzi w pewnym momencie do znudzenia soba?
#zalesie #zwiazki #rozowepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w kazdym związku dochodzi w pewnym momencie do znudzenia soba?


@mirko_anonim: w każdym związku trzeba pracować nad związkiem i dbać o niego. To nie jest dane raz na zawsze. Zresztą, z opisu wprost wynika, że to nie była relacja tylko jakieś zauroczenie i fascynacja sobą. Przeminęło i męczysz się. Wcześniej rżnęliście się jak króliki, ale to też się znudziło. No i na tym nie zbudujesz trwałej relacji.
Zamieszkajcie razem, to
  • Odpowiedz
  • 0
@sberatel oczywiście, że dochodzi, nawet w najlepszych związkach. Trzeba mieć za coś tego drugiego człowieka szanować, lubić i kochać. Sama chemia miłości i nowości minie po jakimś czasie. I wtedy zaczyna się problem.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Kryzys to raczej po 20 latach, a nie po 2. Jak Ty nie żyjesz z nią na codzień, a przy wizytach już chcesz, żeby poszła no to coś jest nie tak chyba? Tylko nie wiem, czy z Tobą, z nią, czy w ogóle z całym związkiem. Nie łączą Was jakieś wspólne pasje? Chodzicie ze sobą do łóżka itd.? Okazujecie sobie czułości, jakieś przytulanie itd.?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim partner to ma być przede wszystkim i najpierw przyjaciel, aby chciało się z nim rozmawiać i spędzać czas. Jeżeli teraz masz jej dość to co będzie przy wspólnym zamieszkaniu? Naprawdę bądź z nią szczery i daj jej znaleźć kogoś z kim ułoży sobie szczęśliwie życie, bo ją naprawdę zranisz…
  • Odpowiedz
@Jomasoo: nie jeden beciak usłyszał, że związek to przyjazn, rozmowa, a po prostu pożądanie wygasło, a bez niego związek to jak stare małżeństwo co jest ze sobą z przymusu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
czasem po prostu siedzimy w mieszkaniu i tyle, a ja tylko odliczam czas az dziewczyna pojedzie, bo nie chce mi sie z nia siedziec xd


@mirko_anonim: może ona też nie chce tyle czasu z Tobą siedzieć, ale oboje myślicie, że tak wypada ( ͡º ͜ʖ͡º)

Generalnie to, że ktoś jest w związku, oznacza że ma u swego boku kogoś, kto jest obecny i towarzyszy mu w życiu. Możesz
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
determinowany-przyjaciel-36: Mialem to samo. Sa ludzie, ktorzy po prostu wola byc sami, to my. Dokladnie mialem ten sam problem majac ten sam lvl co ty. Dobry zwiazek ze wspaniala osoba, zero klotni, w lozku super, wspolne ulubione rzeczy no jakby dwie osoby trafily na siebie idealnie. A chcialem najczesciej zeby sobie poszla xD
7 lat juz jestem szczesliwym singlem. A ona sobie fajnie ulozyla zycie :)
Sa ludzie ktorzy sa samotnikami
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
precyzyjny-mędrzec-76:

czasem po prostu siedzimy w mieszkaniu i tyle, a ja tylko odliczam czas az dziewczyna pojedzie, bo nie chce mi sie z nia siedzie

podgnite xD

Nie wiem czy to po prostu nie ta partnerka, ale chyba w kazdym związku dochodzi w pewnym momencie do znudzenia
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie da się tak dopasować z drugim człowiekiem by nie musieć w ogóle pracować nad związkiem, bo zawsze ktoś coś inaczej zrozumie, czegoś się nie domyśli, ktoś inaczej jest wychowany, ma inne nawyki czy przekonania na jakieś sprawy więc zawsze trzeba pracować nad związkiem by nauczyć się wspólnie funkcjonować, by komunikować się by móc dbać o swoje potrzeby bez krzywdzenia czy zaniedbywania drugiej osoby. Zatem to jest ciągła praca bo
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przyjazny-badacz-82: Sądząc po tym co napisałeś to ty masz jakieś duże braki i problemy i przez to zamulasz, ale nie koniecznie musi być to tylko twoja wina bo jak dziewczyna jest w takim samym stanie to ona nie będzie potrafiła odbić piłeczki pomimo tego że ty odbijasz do niej, to nie jest takie proste jak tutaj wykopki opisują że w związku trzeba tylko pracować, do związku trzeba być przede wszystkim przygotowanym
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
nieugięty-znawca-51: Oho, różowy pasek i wpis pod szyldem damskiej solidarności.

A gdzie w tym wszystkim miejsce na uczucia autora? To on napisał wpis, on ma problem, a zamiast realnej pomocy czy rady, cała uwage skupisz na kobiecie. Jak zwykle to ona jest ważniejsza. Potem dziwimy się artykułom o „epidemii samotności mężczyzn” i podobnych tematach.

Dlaczego ma zostawić kobietę tylko po to, by „ułożyła sobie życie z kimś innym”? A on sam
  • Odpowiedz