Wpis z mikrobloga

✨️ Jak poradzić sobie z emocjami po rozstaniu?
Siemka, piszę ten wpis żeby wyrzucić z siebie emocje i poznać opinię obcych ludzi w Internecie na ten temat. Na dniach w skutku wspólnej decyzji rozstaliśmy się z dziewczyną (ja 23, ona 22) po 9 miesiącach. Próbuję nadal stanąć na nogi po tej sytuacji, bo to był mój pierwszy poważny związek (wspólne wyjazdy, chodzenie do galerii, kupowanie sobie prezentów i ten pierwszy raz w łóżku). Niestety był to związek po części na odległość, bo mieszkamy od siebie 50km. Nadmienię jeszcze, że poznaliśmy się na Tinderze (od razu mówię, że tam powodzenia nie miałem jak jakiś gigachad, natrafiliśmy na siebie gdy miałem już staż lekko ponad 3 miesięcy, przed tym spotkania z 3 innymi dziewczynami, pewnie głównie przez wzrost 188cm). Po prostu po czasie iskierka zaczęła gasnąć, pisywaliśmy do siebie z przerwami co 2-3 dni. Czasem było to z powodu, że była zdenerwowana jakimiś sytuacjami w domu, więc nieraz nie odpisywała przez cały dzień. Ja też nie chciałem być nachalny, mam niskie poczucie o swojej wartości i po prostu nie chciałem jej niepotrzebnie denerwować wiadomościami dalej (od razu nadmienię, że ani razu nie było między nami żadnej większej kłótni, zawsze szczerze rozmawialiśmy o wszystkim i rozwiązywaliśmy problemy, gdy jakieś się natrafiły). Nie żałuję czasu spędzonego z nią, bo naprawdę wspieraliśmy się nawzajem (miesiąc przed startem korzystania z Tindera byłem na terapii grupowej ze względu na stany depresyjne, próbie samo---czej i złym mniemaniu o sobie, ale spokojnie korzystam z porad psychiatry) i naprawdę mogłem na niej polegać. Ona też ze swoimi problemami mogła liczyć na moją pomoc. Wydaje mi się, że nie była to zła decyzja, bo sztuczne przedłużanie takiej relacji, gdzie to po prostu nie jest to samo co na początku mogłoby mieć gorsze skutki. Próbuję racjonalnie do tego podchodzić, ale miewam codziennie chwile, gdzie nic nie mogę zrobić, płaczę i przeżywam sam fakt tego, że doszło do rozstania. Mam przyjaciół, na których mogę polegać i się wygadać o tym wszystkim, rodzice też mnie wspierają. Mimo tego nadal miewam myśli, że taka osoba, z którą będę szczęśliwy już się nie trafi. Niedługo kończę studia (informatyka + pisanie inżynierki, w zawodzie dorabiam na zlecenie od 3 lat, ona w tym roku skończyła, ale inny kierunek) i boję się tego, że nie będę w stanie poznać kolejnej osoby, z którą będę mógł się nawzajem wspierać, spędzać razem czas, przytulać się... Może i dla niektórych wydaje się, że jestem jakiś Oski czy coś... nie, nie jestem, jestem podręcznikowym introwertykiem. Po rozstaniu jeszcze powiedziała mi, że możemy nadal zawiązać relację znajomości, ale wiem, że lepiej jest do tego nie wracać, bo z czegoś takiego nie ma nic dobrego. Z góry przepraszam jeżeli ten post jest zbyt chaotyczny, piszę to pod wpływem emocji, mam dużo szumu w głowie i nie mam znakomitego stylu pisarskiego.

#zwiazki #rozstanie #rozowepaski #niebieskiepaski #milosc

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: za mało męstwa w Tobie wariacie, żeby się wspierać, przytulać i żeby było słodziutko i fajniutko to jej koleżanki wystarczą, chłop to ma być chłop normalnie z jajami a nie
z fartem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie słuchaj tego idioty. Masz swoje problemy i nie powinieneś się tego wstydzić. Goście, którzy wstydzą się swoich emocji kończą w rynsztoku, albo pod sufitem. To była twoja pierwsza dziewczyna, ale to nie znaczy że nie będzie następnej. Potraktuj tę znajomość jako coś pouczającego, idź dalej ze swoimi sprawami i daj sobie czas.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie słuchaj idioty @Prawdziwy_Oponiarz . Słuchaj @Hissis . Jeszcze wiele związków przed tobą i to jest całkiem normalne i naturalne, że chwilę po rozstaniu uważa się, że już nigdy nie znajdziesz kogoś takiego samego. Jesteś tak naprawdę dopiero na początku drogi, jeśli chodzi o związki, więc nie wpadaj w panikę i zalecam odrobinę cirpliwości oraz stoickiego spokoju.
  • Odpowiedz
Każde rozstanie to lekcja. Źle Ci będzie na pewno i żadne słowa tego nie zmienią. Z mojej strony polecam poznać swoje emocje, pisać dziennik emocji. Jest wiele materiałów aby ten temat zbadać. Możesz też wypisać wszystkie rzeczy które Ci nie odpowiadały w związku i czytaj co raz jak Zatęsknisz.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Prawdziwy_Oponiarz dzięki bardzo za miłe słowa. Bardzo dobrze mówisz, trzeba umieć rozmawiać o swoich problemach, bo chowanie tego w sobie może się skończyć tragicznie. Na szczęście coraz więcej mężczyzn decyduje się na skorzystanie z pomocy specjalisty.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Przypadkowy nie no już nie trzeba się tak wyzywać, ale dzięki za radę. Właśnie to jest problem mojej psychiki, że jednocześnie jestem świadom tego, żeby teraz zająć się sobą i to przejdzie po czasie, ale co jakiś czas z tyłu głowy zbierają się te niemiłe myśli.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: niestety tylko czas leczy rany.
Ważne abys w tym czasie cos robil, kumple zapraszja? Wyjdz z chaty, cos sie dzieje? Id tam. Nie zamykaj sie w pokoju.
Mysli i tak beda Ci przychodzić niezależnie czy jesteś sam czy nie. A lepiej wtedy byc poza chata.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Miewasz takie chwile i będziesz je miewał to jest naturalne. Zżyłeś się z kimś a tej osoby już nie ma w twoim życiu. Racjonalnie wiesz, że dobrze się stało. No i co że płaczesz? Jesteś tylko człowiekiem, masz emocje. Kochałeś ją i okej, możesz sobie popłakać. Z czasem Ci przejdzie. Te złe stany będą nawracać, nostalgia, tęsknota, żal, ale spoko, nie walcz z tym, zaakceptuj, że tak będzie. Rób
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @zjadlbymcosdobregoalejestemnadiecie dzięki za miłe słowa, naprawdę dają mi motywację do dalszego działania :)
Akurat nie miałem problemu z tym, że nie mogłem czegoś zrobić, bo mimo wszystko był to związek w dużej mierze na odległość. Niby ta osoba nie zniknęła z mojego życia, ale wolę nie jątrzyć powstałej rany i rzeczywiście po prostu skupić się na tym co jest dla mnie dobre, zamiast jak zwykle przejmować
  • Odpowiedz