Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Nie warto. Jeśli wojna wybuchnie, to banki nie umorzą kredytów, trzeba będzie spłacać. Nawet jak pocisk zniszczy Twój dom, kredyt zostanie. Ubezpieczalnia nie wypłaci pieniędzy, bo szkody wojenne są wykluczone z polisy.

Jeśli wezmą Cię na front, to prawdopodobnie zawieszą spłatę rat, ale odsetki i tak będą rosły, bo bank musi zarabiać, czyli będziesz miał więcej do spłaty i wydłuży się czas spłaty.

Podsumowując: warto spłacić kredyt szybciej. I
  • Odpowiedz
@Snowflake_: ja bym jeszcze dodała, że gdyby przyszło wrócić do swojej nieruchomości, to teoretycznie nie jest jego, tylko banku. Więc udowadnianie, że się spłaciło już XYZ i zostało niewiele do spłaty jest obarczone ryzykiem
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): To nie b8. Zadałem pytanie, więc oczekuję odpowiedzi z różnych punktów widzenia. Jak tacy wszyscy mądrzy, to czemu raptem dwie osoby mi odpisały merytorycznie? Szczególnie typ który wyzywa mnie od ułomów, a tak naprawdę nic niewnoszący do odpowiedzi, a niby taki mądry więc może się wypowie? Pozdrawiam.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
  • Odpowiedz
@mirko_anonim ja bym spłacił. W momencie wojny pieniądze które masz stracą na wartości, do tego mogą brać w kamasze masowo a na wojnie jak to na wojnie...lepiej nie zostawiać żony z kredytem...
  • Odpowiedz
Oprócz samochodu za 80k i drobnej elektroniki nie mam żadnych innych wartościowych rzeczy na własność. Ciekawi mnie jakie macie spojrzenie/spostrzeżenia. Pozdrawiam.


@mirko_anonim: jeśli zakładasz lub chcesz być gotowy na wojne, to samochodu możesz nie móc zabrać, więc nie wiem czy bym go liczył, zwłaszcza po wartości rynkowej obecnej. W temacie wojny/ucieczki to bardziej monety złote/srebrne się zaleca, łatwo zabrać, łatwo ukryć, szybciej przekupisz tym kogoś niż elektroniką ;)
Osobiście bym
  • Odpowiedz