Wpis z mikrobloga

✨️ Edukacja i pamięć o historii

Pamiętam, jak przed laty nauczycielka polskiego miała do nas pretensje, że jako uczniowie szkoły średniej nie wiedzieliśmy, jaka tamtego dnia była rocznica (wprowadzenie stanu wojennego). Rozumiem, że licealiście wypadałoby kojarzyć tę datę, ale czy to nie była przede wszystkim porażka systemu edukacji, że nikt w klasie tego nie wiedział? Na historii nigdy nie doszliśmy do wydarzeń współczesnych, za to prawie każdy wiedział, czym była mastaba i potrafił odróżnić porządek joński od korynckiego, bo te tematy wałkowane były na każdym etapie edukacji.

#edukacja #szkola #wspomnienia #przemyslenia

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wielu nauczycieli jest po prostu słabych. Mojej babie od (rozszerzonej) historii w liceum można było wciskać kity jako fakty historyczne, a ona to łykała jako dodatkowe informacje na szóstkę (wiecie, że Alessandro Del Piero był faszystą, ziomkiem Mussoliniego?). Z kolei zapytana o jakieś daty/wydarzenia czy poproszona o rozwinięcie tematu migała się od odpowiedzi. Na sprawdzianach oczekiwała odpowiedzi w formie punktów wykutych na podstawie podręcznika. Jeśli coś było w formie opisowej i wykraczało
  • Odpowiedz
@MuszeZalozycKontoByFiltrowacGowno: o tej nauczycielce można by pasty pisać, tyle że nie warto ( ͡° ͜ʖ ͡°) Była jednak barwną postacią, trzeba jej to oddać, bo do ignorancji dochodził specyficzny sposób bycia i charakterystyczne powiedzonka. Parodiowanie jej to było złoto.

Niestety słabych nauczycieli było więcej, a tych ogarniętych jak na lekarstwo. Tych drugich faktycznie się szanowało.
  • Odpowiedz