✨️ Kurs na instruktora nauki jazdy - kontrowersje i obawyⒾ Po pierwsze #chwalesie bo udało mi się ukończyć kurs na instruktora nauki jazdy. Wymagało to trochę pracy ale egzamin ostatecznie zdany celująco :) Mam jednak pewne przemyślenia które naprawdę powodują u mnie spore obawy. Jak ja robiłem kat. A to wiadomo jakie były czasy. Wszyscy motocykliści to faceci a zatem i instruktorzy oraz egzaminatorzy byli facetami. Efekt: wysoki poziom szkolenia, rzetelne ale sprawiedliwe podejście na egzaminach, bezpieczeństwo na drogach. Potem doszło do zmian obyczajowych - kobiety na motocykle... Pojawiły się pierwsze kursantki, potem pierwsze motocyklistki. Egzaminy zdane wiadomo - na ładne oczy. Umiejętności jakie wiadomo - znikome. Efekt: chyba każdy miał jakąś niebezpieczną sytuację na drodze przez niekompetencje jakiejś motocyklistki. Sam miałem przez to złamanie które wykluczyło mnie z normalnego życia na dłuższy czas. Ale do sedna: kurs na instruktorów nauki jazdy - czego oczekujemy? Oczywiście doświadczonego kierowcy (najlepiej zawodowego) który umie przekazać wiedzę i ma podejście do kursanta. Kto zostaje instruktorem? 30-letnie "wyzwolone" motocyklistki które same nie potrafią jeździć, mają złe nawyki, nie są w stanie przekazać żadnej wiedzy (bo jej nie mają) i w dodatku wyżej sr%ją niż wiadomo co mają. Jak ktoś taki ma sprawić że na drogach będzie bezpiecznie??? Potem wychodzi kursant na egzamin i nie wie jak zrobić slalom, wzniesienie czy ominięcie przeszkody bo instruktorka nie potrafi tego sama więc nie mogła tego wytłumaczyć. Jeśli jakimś cudem wyjedzie z placu na miasto to nie jest to samochód gdzie masz egzaminatora obok który wdepnie w hamulec w razie czego. Jak tu instruktorka nie przekaże zasad ruchu drogowego to kursant wpakuje się komuś pod koła i po młodym człowieku. O tym jak psują atmosferę w szkołach jazdy nie wspominam bo to drugorzędna sprawa. Ale znam mnóstwo przypadków doświadczonych instruktorów z wieloletnim doświadczeniem którzy właścicielowi szkoły powiedzieli wprost - "słuchaj rezygnuję bo nie da się z tymi laskami pracować". Niektórzy zresztą sami wylecieli bo taka laska poszła na skargę i właściciel uznał że jak ma mieć sprawę o jakieś molestowanie czy coś to woli wywalić instruktora niż podpaść takiej pani. Trzymajcie się tam Mirasy motocyklowe i oby nie było wszędzie tak źle. LwG #motocykle #prawojazdy #motocykle125
@mirko_anonim: z instruktorami nauki jazdy jest spory deficyt, więc raczej rzadkie są przypadki kiedy właściciel OSK rezygnuje z instruktora, tym bardziej na kat. A gdzie takich instruktorów jest mało. Sam znam przypadek, gdzie egzaminatorka w Poznaniu, która przeprowadzała egzaminy na C,C+E wyjeżdżając na miasto z kandydatem nie potrafiła prowadzić takiego pojazdu i zawsze kursant wracał do Wordu¯\(ツ)/¯ nawet z wynikiem negatywnym. Zdałeś egzamin? Jeden? Bo egzaminy są 3 dla kandydata
Po pierwsze #chwalesie bo udało mi się ukończyć kurs na instruktora nauki jazdy. Wymagało to trochę pracy ale egzamin ostatecznie zdany celująco :) Mam jednak pewne przemyślenia które naprawdę powodują u mnie spore obawy. Jak ja robiłem kat. A to wiadomo jakie były czasy. Wszyscy motocykliści to faceci a zatem i instruktorzy oraz egzaminatorzy byli facetami. Efekt: wysoki poziom szkolenia, rzetelne ale sprawiedliwe podejście na egzaminach, bezpieczeństwo na drogach. Potem doszło do zmian obyczajowych - kobiety na motocykle... Pojawiły się pierwsze kursantki, potem pierwsze motocyklistki. Egzaminy zdane wiadomo - na ładne oczy. Umiejętności jakie wiadomo - znikome. Efekt: chyba każdy miał jakąś niebezpieczną sytuację na drodze przez niekompetencje jakiejś motocyklistki. Sam miałem przez to złamanie które wykluczyło mnie z normalnego życia na dłuższy czas. Ale do sedna: kurs na instruktorów nauki jazdy - czego oczekujemy? Oczywiście doświadczonego kierowcy (najlepiej zawodowego) który umie przekazać wiedzę i ma podejście do kursanta. Kto zostaje instruktorem? 30-letnie "wyzwolone" motocyklistki które same nie potrafią jeździć, mają złe nawyki, nie są w stanie przekazać żadnej wiedzy (bo jej nie mają) i w dodatku wyżej sr%ją niż wiadomo co mają. Jak ktoś taki ma sprawić że na drogach będzie bezpiecznie??? Potem wychodzi kursant na egzamin i nie wie jak zrobić slalom, wzniesienie czy ominięcie przeszkody bo instruktorka nie potrafi tego sama więc nie mogła tego wytłumaczyć. Jeśli jakimś cudem wyjedzie z placu na miasto to nie jest to samochód gdzie masz egzaminatora obok który wdepnie w hamulec w razie czego. Jak tu instruktorka nie przekaże zasad ruchu drogowego to kursant wpakuje się komuś pod koła i po młodym człowieku. O tym jak psują atmosferę w szkołach jazdy nie wspominam bo to drugorzędna sprawa. Ale znam mnóstwo przypadków doświadczonych instruktorów z wieloletnim doświadczeniem którzy właścicielowi szkoły powiedzieli wprost - "słuchaj rezygnuję bo nie da się z tymi laskami pracować". Niektórzy zresztą sami wylecieli bo taka laska poszła na skargę i właściciel uznał że jak ma mieć sprawę o jakieś molestowanie czy coś to woli wywalić instruktora niż podpaść takiej pani. Trzymajcie się tam Mirasy motocyklowe i oby nie było wszędzie tak źle. LwG #motocykle #prawojazdy #motocykle125
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
@mirko_anonim: w sumie nie ¯\(ツ)/¯
Sam znam przypadek, gdzie egzaminatorka w Poznaniu, która przeprowadzała egzaminy na C,C+E wyjeżdżając na miasto z kandydatem nie potrafiła prowadzić takiego pojazdu i zawsze kursant wracał do Wordu¯\(ツ)/¯ nawet z wynikiem negatywnym.
Zdałeś egzamin? Jeden? Bo egzaminy są 3 dla kandydata