Wpis z mikrobloga

✨️ Jak zagadać do dziewczyny w sklepie? Moje doświadczenia z Lidla
Taka sytuacja. Byłem w Lidlu na Ochocie i przy kasie automatycznej zobaczyłem bardzo ładną dziewczynę, zadbaną, w typie szara myszka. Z racji, że nie mam gdzie poznawać ludzi, postanowiłem sobie kiedyś, że będę wykorzystywał każdą sytuację. Nie jestem natrętem, więc nie chciałem jej przeszkadzać w zakupach ani się na nią czaić jak creep w nocy na parkingu pod marketem więc pomyślałem, że po prostu poproszę o numer jak będziemy razem wychodzić z wózkami, to chyba taki najlepszy moment. Wiem, że wykopki pisali, że dziewczyna musi dać jakiś sygnał, spojrzeć, uśmiechnąć się itd ale bądźmy szczerzy - czy kiedykolwiek Wam się coś takiego zdarzyło w podobnym miejscu? No właśnie. Postanowiłem zaryzykować. Uprzedzę pytania: nie wyglądam jak menel, jestem zadbany, używam dobrych perfum i ładnie się ubieram, bo dobrze zarabiam, ludzie mnie dobrze na ogół odbierają a panowie pod żabką nazywają kierownikiem i proszą o poratowanie 5zł, mam 179cm wzrostu, 35lvl, z twarzy z frontu takie 5-6/10 (chociaż po zdjęciach to mi dają i 8/10 ale wolę przyjąć bezpieczne 6 bo jakieś tam kontakty z dziewczynami w przeszłości miałem, nawet z kilkoma szczupłymi), z profilu niestety trochę birdcel ale starałem się do niej podchodzić frontem. No i przy wyjściu jak oddawałem wózek, ona wychodziła, ze swoim i chciała go odstawić to zagadałem coś w stylu:

- Cześć, (trochę przestraszona się na mnie popatrzyła) nie chcę Ci przeszkadzać, pewnie się spieszysz, zdaję sobie sprawę że trochę nietypowe okoliczności ale spodobałaś mi się i się zastanawiam, czy nie dostałbym Twojego numeru telefonu? (powiedziałem to powoli, tak żeby dać jej trochę czasu na poukładanie w głowie)
- Nie. (niemiły wyraz twarzy)

Kurtyna. Wiem, mogła zabić. Nie mam do niej pretensji że odmówiła, może była speszona, może miała chłopaka, nie wiem, nieistotne, to było moje pierwsze w życiu zagadanie w miejscu publicznym do dziewczyny, uważam to za spory sukces i wbrew pozorom mam dobry humor. Moje pytanie brzmi, bo nie potrafię tego ocenić, czy gdzieś tu popełniłem błąd? Czy to w jaki sposób zagadałem, miejsce, okoliczności i to co powiedziałem było złe? Czy sam tekst był okej czy jednak cringe? Nie mam dobrej bajery więc nic innego do głowy mi nie przyszło a serio nie chcialem zabierać jej tam czasu #podrywajzwykopem #rozowepaski #zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiem, że wykopki pisali, że dziewczyna musi dać jakiś sygnał, spojrzeć, uśmiechnąć się itd ale bądźmy szczerzy - czy kiedykolwiek Wam się coś takiego zdarzyło w podobnym miejscu?


@mirko_anonim: mam dla ciebie złe wieści. to nie kwestia miejsca...

Uprzedzę pytania: nie wyglądam jak menel, jestem zadbany, używam dobrych perfum i ładnie się ubieram, bo dobrze zarabiam, ludzie mnie dobrze na ogół odbierają a panowie pod żabką nazywają kierownikiem i proszą o
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie była zainteresowana, nie powiedziałeś nic złego. Co nie zmienia faktu, że miałbyś łatwiej gdybyś zagadał np. w księgarni lub jakimś takim spokojniejszym sklepie z bardziej specyficznym asortymentem, pod warunkiem, że masz o tym asortymencie pojęcie. Wtedy nie zagadujesz, że o, spodobałaś mi się, tylko o jakieś pierdoły z tym związane, a tamto na podsumowanie dopiero. Jak się komuś spodobam z samego wyglądu to też mam mieszane odczucia, co
  • Odpowiedz
Cześć, (trochę przestraszona się na mnie popatrzyła) nie chcę Ci przeszkadzać, pewnie się spieszysz, zdaję sobie sprawę że trochę nietypowe okoliczności ale spodobałaś mi się i się zastanawiam, czy nie dostałbym Twojego numeru telefonu? (powiedziałem to powoli, tak żeby dać jej trochę czasu na poukładanie w głowie)


@mirko_anonim: jeszcze zabrakło, żebyś ją przeprosił że w ogóle do niej gadasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: imo wyrzuć z gadki tekst o spodobaniu się, bo jest relatywnie protekcjonalny. Starczy samo cześć, numer, może jakaś kawa - a poza tym wielkie brawa kolego. Teraz pomyśl sobie ile kobiet jest na tym świecie. :)

W sprzedaży jest takie określenie, które po prostu opisuje "statystyke", które mówi, że "każde 'nie' zbliża Cie do 'tak'".

Atakuj i nie słuchaj wykopowych spierdzielin. Nie wszystkie kobiety są wykopowymi demonami. Naprzód!
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no i gratki, spróbowałeś i nie bę∂ziesz się zastanawiał 'co by było'

Może reczywiście nie była zainteresowana, może miała chuopa, może się spieszyóa, może nie byłeś w jej typie, może ją zaskoczyłeś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: takie bezpośrednie zagadywania w stylu: spodobałaś mi sie, chodź na kawe są zarezerwowane dla topki męzczyzn chadów. Normik bedzie miał skuteczność bliską zera. Niestety jak laskom nie miękną nogi na twój widok to musisz bardziej naokoło obchodzić albo zaczepiać jakieś brzydkie i zakompleksione.
  • Odpowiedz
  • 0
@mirko_anonim: nic złego się nie stało, nie popełniłeś błędu, a z jakiego powodu powiedziała "nie" to już się nigdy nie dowiemy. Obczaj spotted, może teraz tam pisze, żebyś się odezwał. Ogolnie w zagadywaniu ludzi na ulicy jest ten problem, że jak widzisz tam fajną laskę to ona najprawdopodobniej jest zajęta.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Słuchaj chłopie!

Jak tylko uda się poderwać kobietę,
To koniecznie trzeba o niej zapominać i podrywać kolejne i kolejne lochy, az do momentu że się będzie mylić imiona,

Wtedy dzieją się
  • Odpowiedz
Teraz pomyśl sobie ile kobiet jest na tym świecie. :)


@szalony_bombardier: Po kilku próbach i odmowach będzie mieć albo zwichrowaną samoocenę, albo stanie się natrętem w stylu tych co chodzą po mieście i bawią się w PUA.

Zagadywanie do obcych kobiet, jak najbardziej, ale kiedy masz jakiś punkt zaczepienia i kontekst. Koncert - lubicie podobną muzykę. Bieganie - macie podobne hobby. A sklep? No robicie zakupy w lidlu, tak jak
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
wyrozumiały-szermierz-37: Dobrze, ze zagadales. Pierwsze koty za ploty. Nastepnym razem bedzie latwiej sie przelamac. Troche kijowa sytuacja w sklepie ale w sumie jeden wal. Sprobuj napisac swoj numer przy niej na kartce, dac jej i poprosic, zeby sie odezwala jezeli miala by ochote wyskoczyc na kawe. Moze jak przemysli to ktoras sie odezwie :) Ja to barmankom kiedys tak zostawialem jak sie spodobaly i widzialem, ze jakis kontakt byl no i
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przyjazny-uczeń-18: Jako kobieta odpowiadam - rozumiem że intencje miałeś dobre i jest to odważne co zrobiłeś, ale zagadywanie w sklepie, na ulicy trąci desperacją i daje vibe że zagadujesz tak dziewczyny masowo, licząc że za którymś razem się uda. Takie to odpychające jest, że musisz szukać dziewczyny w ten sposób, bo nie potrafiłeś "normalnie". Nie chodzi o ciebie, tylko po prostu daje to takie wrażenie desperata, że co jest z tobą
  • Odpowiedz
Wiem, że wykopki pisali, że dziewczyna musi dać jakiś sygnał, spojrzeć, uśmiechnąć się itd ale bądźmy szczerzy - czy kiedykolwiek Wam się coś takiego zdarzyło w podobnym miejscu?


@mirko_anonim: Oczywiście że tak. Była jednego znajomego mnie zagadała i dotknęła wzdłuż zamka od bluzy mówiąc że dobrze wyglądam.
  • Odpowiedz