Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: nie, bo Polacy nie lubią kolejnej regulacji utrudniającej im życie. Jak zresztą każdy, tylko na zachodzie gotowanie żaby trwało dekady, a w Polsce w ciągu kilku lat spada na nas absurd za absurdem. A już po zachodzie widzimy, że to wszystko po prostu nie działa.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dokładnie, uważają się za kogoś ważnego xd Tymczasem w innych krajach nikt nie ma z tym problemu.. wielokrotnie zagranicą widziałem osoby wysiadające z drogiego samochodu i oddające butelki.
  • Odpowiedz
@LukaszTV: no widziałeś. Dlatego że na zachodzie ludzie byli przez dekady beneficjentami systemu gospodarczego i społecznego. Taki Hans zawarł kontrakt społeczny, w którym dostawał dobre warunki ekonomiczne i stabilność, a pewne wymysły korporacji i rządu wkalkulował w koszty. A Kowalski przez dekady walczył o przetrwanie i był gwałcony i przez własne państwo, i przez wielki biznes (który jest obcym kapitałem). Dziwi cię, że jeden ufał państwu, a drugi ma je
  • Odpowiedz
Nie no bzdura. Po prostu nikomu sie nie chce chodzic i oddawac tych butelek, takich ludzi jak ty mowisz jest serio pare procent na bazie mojej obserwacji. Glownie chodzi o to ze musisz sie nauczyc kupowac(a raczej rozrozniac) butelki + skladowac je osobno i uwaga, kluczowe - miec blisko automat do tego. Kolejny problem to te bony. Maszyna powinna wypluwac monety normalnie za butle i by bylo spoko, a tak to musze
  • Odpowiedz
kluczowe - miec blisko automat


@21twoone: Automaty co chwila nieczynne - trzeba szukać pracownika i czekać aż przyjmie te butelki. Pracownik nie jest tym zadowolony.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: odpowiadam na bait, ale: gdyby chodziło o ekologię, to każde opakowanie byłoby możliwe do zwrotu w każdej postaci w każdym sklepie. W końcu liczy się odzyskany surowiec i środowisko, prawda? Prawda?( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz