✨️ Zaskakująca historia o walce o mieszkanie po rozwodzieⒾ Jestem z byłą żoną po rozwodzie. Mieszkanie kupowaliśmy przed małżeństwem, tak więc mamy je kupione pół na pół. Po rozstaniu z mieszkania zostałem praktycznie wywalony (tzn. nie mogłem z niego korzystać) - bo zagroziła mi zgłoszeniem na policję przestępstwa. Ustąpiłem, wezwałem do przywrócenia współposiadania i zacząłem naliczać dług z tzw. korzystania ponad udział :)
Minęły lata, ona nie chciała się wyprowadzić, a ja czekałem aż pewne rzeczy z mieszkaniem się wyjaśnią. I wyobraźcie sobie, że pewnego dnia się wyprowadziła cichaczem z dziećmi. To ja, cyk!, i wparowałem na stare śmieci. Wszystko formalnie dopięte, wejście w obecności świadka, filmowane, zabrane rzeczy osobiste - to na legalu już mogłem korzystać. Ona się tego nie spodziewała, ale co było w planach, to okazało się tylko kilka dni później.
Zadzwonił do mnie typ z agencji flipującej mieszkaniami. I zaczął mi grozić i kwestionować, że nie mam prawa być w mieszkaniu. I że on jest na etapie finalizacji zakupu 50% udziałów ex. I że wszelkie rozliczenia z ex w ramach mieszkania będą osobną sprawą i go nie obchodzą.
Na szczęście w mieszkaniu mieszkam, mam tu tzw. centrum życiowe, facet chciał mnie nastraszyć, ale poinformowałem go o problemach które będą, jeśli ktoś coś spróbuje siłowo zrobić. Ex w trakcie wymeldowania administracyjnego (zgłosiłem), zamki wymieniłem, liczniki przpisałem na siebie (bo ona odmawia kontaktu).
Najciekawsze jest to, że ona planowała sprzedać udziały i DAĆ FACETOWI KLUCZE DO MIESZKANIA. Mieszkanie, w które włożyłem sporo własnej kasy w remont, z którego za friko korzystała przez kilka lat i się nie rozliczyła, mieszkanie moich dzieci, które nazywają DOMEM. I ona zamiast się ze mną uczciwe rozliczyć, chciała po prostu wydymać.
Gdyby nie odważna decyzja, szybkie działanie (udało mi się zablokować prawnie transakcję i złożyć odpowiednie wnioski do sądu) - to straciłbym to mieszkanie.
Niesamowite jakim trzeba być pozbawionym skrupułów i nieuczciwym człowiekiem, żeby coś takiego zrobić.
@mirko_anonim: Serio nie rozumiem dlaczego ludzie tak robią. Po rozwodzie, zero kontaktu, jakieś przepychanki. Macie dzieci, więc podwójnie ciężko mi to zrozumieć, że pary się nie dogadują. Co doprowadziło do tej sytuacji. Nagle jej odbiło czy jak? Przecież tak na logikę więcej by wyciągła gdyby się z tobą dogadała, bo sprzedała 50 % udziałów w mieszkaniu to dostała jakieś grosze. Już pomijam, że na wolnym rynku pewnie za całość dostalibyście
Zadzwonił do mnie typ z agencji flipującej mieszkaniami. I zaczął mi grozić i kwestionować, że nie mam prawa być w mieszkaniu. I że on jest na etapie finalizacji zakupu 50% udziałów ex. I że wszelkie rozliczenia z ex w ramach mieszkania będą osobną sprawą i go nie obchodzą.
@mirko_anonim: wątpie że jakikolwiek fliper by kupił 50% udziałów w mieszkaniu, przecież to jest niesprzedawalne
@thorgoth: Mnie zastanawia to przestępstwo. @mirko_anonim Co to było? PUG 207 czy coś innego? To mniej zainteresowało bardziej niż ta historia o mieszkaniu;)
niezawisły-badacz-28: Fajnie, że którekolwiek z was przejmuje się dziećmi, które sobie zrobiliście. Bo jak na razie wychodzi, że jesteście równo j**** i cyniczni. No ale najważniejsze, żeby robić sobie problemy i guano niespodzianki kosztem psychiki dzieci. Wychowujecie małych antynatalistow, jeśli się z dzieciństwa nie otrząsną.
@thorgoth: Przecież pisze, że się wyprowadziła... chyba raczej trudno zauważyć lokatora, kiedy się nie mieszka w danym mieszkaniu.. nawet jeśli by to był smok :D
Dzieci są zaopiekowane i ta sprawa jest poza nimi.
Ex wyprowadziła się do innego mieszkania (kupiła sobie inne) i planowała po prostu sprzedać udziały i po prostu przekazać mu klucze. Wszystko za moimi plecami. Byłby zatem nowy współwłaściciel, który po prostu podyktowałby mi znacznie zawyżoną cenę. Taki model biznesowy - od jednego kupuje udziały poniżej ceny rynkowej, a drugiemu - któremu zależy - sprzedaje powyżej
Jestem z byłą żoną po rozwodzie. Mieszkanie kupowaliśmy przed małżeństwem, tak więc mamy je kupione pół na pół. Po rozstaniu z mieszkania zostałem praktycznie wywalony (tzn. nie mogłem z niego korzystać) - bo zagroziła mi zgłoszeniem na policję przestępstwa. Ustąpiłem, wezwałem do przywrócenia współposiadania i zacząłem naliczać dług z tzw. korzystania ponad udział :)
Minęły lata, ona nie chciała się wyprowadzić, a ja czekałem aż pewne rzeczy z mieszkaniem się wyjaśnią. I wyobraźcie sobie, że pewnego dnia się wyprowadziła cichaczem z dziećmi. To ja, cyk!, i wparowałem na stare śmieci. Wszystko formalnie dopięte, wejście w obecności świadka, filmowane, zabrane rzeczy osobiste - to na legalu już mogłem korzystać. Ona się tego nie spodziewała, ale co było w planach, to okazało się tylko kilka dni później.
Zadzwonił do mnie typ z agencji flipującej mieszkaniami. I zaczął mi grozić i kwestionować, że nie mam prawa być w mieszkaniu. I że on jest na etapie finalizacji zakupu 50% udziałów ex. I że wszelkie rozliczenia z ex w ramach mieszkania będą osobną sprawą i go nie obchodzą.
Na szczęście w mieszkaniu mieszkam, mam tu tzw. centrum życiowe, facet chciał mnie nastraszyć, ale poinformowałem go o problemach które będą, jeśli ktoś coś spróbuje siłowo zrobić. Ex w trakcie wymeldowania administracyjnego (zgłosiłem), zamki wymieniłem, liczniki przpisałem na siebie (bo ona odmawia kontaktu).
Najciekawsze jest to, że ona planowała sprzedać udziały i DAĆ FACETOWI KLUCZE DO MIESZKANIA. Mieszkanie, w które włożyłem sporo własnej kasy w remont, z którego za friko korzystała przez kilka lat i się nie rozliczyła, mieszkanie moich dzieci, które nazywają DOMEM. I ona zamiast się ze mną uczciwe rozliczyć, chciała po prostu wydymać.
Gdyby nie odważna decyzja, szybkie działanie (udało mi się zablokować prawnie transakcję i złożyć odpowiednie wnioski do sądu) - to straciłbym to mieszkanie.
Niesamowite jakim trzeba być pozbawionym skrupułów i nieuczciwym człowiekiem, żeby coś takiego zrobić.
#pieklomezczyzn
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
Byłem tym smokiem w tej bajce
@Nadia_: klasycznie "samotni ludzie nie są samotni bez powodu" - pomijając że to bajt
@mirko_anonim: wątpie że jakikolwiek fliper by kupił 50% udziałów w mieszkaniu, przecież to jest niesprzedawalne
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
@OTyUjuBobrze: łatwo oceniać zza komputera nie? Gdyby wiedział, że sie przewróci to by sie położył
@mirko_anonim: każda kobieta zrobiłaby tak samo lol, to nie zależy od człowieka
Dzieci są zaopiekowane i ta sprawa jest poza nimi.
Ex wyprowadziła się do innego mieszkania (kupiła sobie inne) i planowała po prostu sprzedać udziały i po prostu przekazać mu klucze. Wszystko za moimi plecami. Byłby zatem nowy współwłaściciel, który po prostu podyktowałby mi znacznie zawyżoną cenę. Taki model biznesowy - od jednego kupuje udziały poniżej ceny rynkowej, a drugiemu - któremu zależy - sprzedaje powyżej