Wpis z mikrobloga

✨️ Usamodzielnienie się od rodziców – osobiste refleksje
W jakim wieku się usamodzielniliście od rodziców, zarówno pod względem finansowym jak i emocjonalnym? A jeśli jeszcze nie, to czy planujecie to zrobić i kiedy?
Mam 27 lat, pracuję i wynajmuję samodzielnie mieszkanie w powiatowym mieście, nieco dalej od domu rodzinnego- około 50 km. Ogólnie pochodzę ze wsi, gdzie nigdy szczególnie nie było żadnych rozrywek.

Przez życie w małym mieście, no i też własne s----------e, nie mam znajomych poza pracą. Nie mam gdzie poznać nowych ludzi no i wracam co weekend do rodziców na wieś. Przez to weekendy spędzam na 'pomaganiu' rodzicom bo zawsze się znajdzie coś do roboty, w lato praca w ogrodzie/na polu, zimą odśnieżanie jak jest śnieg, sprzątanie całym rokiem. Nie ma dnia żebym nic nie robił. Praca nie jest mocno uciążliwa, nie trwa cały dzień, ale nie pamiętam dnia bez robienia czegoś na co szczerze nie mam ochoty. A jak robię coś swojego i mnie zawołają, to później ciężej jest mi wrócić do tego co robiłem.

Słowa rodziców są zawsze takie same: musisz nam pomóc, jesteśmy tu sami itp. Mam 2 braci i oboje są za granicą, przyjeżdżają może raz na rok i wtedy rodzice oczywiście ich goszczą, nie każąc im robić nic.
No i czuję że trochę marnuję życie. Z jednej strony nie pomagać rodzicom jest źle, są tu sami. Tylko przez to ja czuję że nie żyję, zawsze też czuję że muszę im pomagać we wszystkim. Nie wspominając że na starość będą pewnie wywierać presję bym się nimi opiekował, bo oni zresztą też robili gdy jeszcze dziadkowie żyli (przynajmniej od strony matki). Chciałem wyprowadzić się za granicę, tylko ani nie mam zdolności, ani nie wiem co byłoby z rodzicami. Dziadkowie pod koniec życia dziczeli niesamowicie, rodzice tracili mnóstwo czasu na wizyty z nimi u lekarzy, przyjeżdżanie gdy coś się działo (a mogło się dziać codziennie)...
Czuję się okropnie myśląc że mógłbym nie dać im tej wzajemności. Ale też mam swoje plany na życie. Bracia potrafili się wyprowadzić, ja nie wiem co myśleć. A nawet gdybym się wyprowadził, to bym został sam jak palec.

#zalesie #przegryw #smutek #samotnosc #problemy

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie ma czegoś takiego jak usamodzielnienie emocjonalne. Chociaż może u socjopatów się da.
Usamodzielniłeś się na tyle co możliwe. Pomagasz rodzicom, jesteś bardziej wartościowym członkiem rodziny niż bracia, same plusy.
Gdybyś założył własną rodzinę łatwiej by było postawić granice że np. w tym tygodniu do was nie przyjadę, ale i tak nie wchodzi w grę całkowita niezależność.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: bracia się wyprowadzili i to aż za granicę, ty też o tym myślisz. Wyczuwam że starzy toksyczni mocno musieli być. Zresztą to widać po tym co napisałeś.

musisz nam pomóc, jesteśmy tu sami


nic nie musisz, na świat się nie pchałeś.. ciekaw czy chociaż zapiszą ci cokolwiek czy się będziesz musiał z braćmi dzielić mimo że oni już dawno mają wywalone.
  • Odpowiedz