@SolarisYob: kołchoz wywodzi się z więzień ZSRR, gdzie są prace fizyczne czasem nawet głodowe. Jak siedzisz w biurze i klikasz, to praca biurowa, ale nisko płatna o ile ma niską płacę.
Kołchoz to ciężka praca fizyczna lub średnia praca fizyczna na magazynie. Praca biurowa nigdy nie jest kolchozem nawet za minimalną
@mirko_anonim: nie łącz słowa kołchoz z pracą biurową. Mylisz pojęcia. Praca biurowa jest o jeden status społeczny wyżej niżej niż fabryka w pracy fizycznej. Statusu społecznego nie liczymy kasą. Napierniczając kostkę brukową zarobisz więcej niż klepiąc excella, ale prestiż jest całkowicie inny i wydatek energetyczny też.
Na pocieszenie ci powiem że ja na uz i na drugą połowę miesiąca dali mi uwaga 12 godzin XDD nie że dzienne tylko na pół miesiąca, fajnie zrobie kurs na podesty ruchome i jadę na jakikolwiek nabór do straży gdzie pociąg dojeżdża
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
Kołchoz to ciężka praca fizyczna lub średnia praca fizyczna na magazynie. Praca biurowa nigdy nie jest kolchozem nawet za minimalną