Wpis z mikrobloga

✨️ Jak sprawiedliwość wraca po latach
Zrobiłem to, mirki. Karma wraca, a sprawiedliwość (i PIP) smakuje wybornie
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Parę lat temu (w 2019 roku) jako młody, zielony chłopak nająłem się na budowę u klasycznego Janusza. Robota na czarno, standard. Pierwszy dzień: kazali mi targać z furgonetki pręty zbrojeniowe, potem ręcznie je giąć na stole z imadłem. Narobiłem się jak wół, a że byłem świeży i miałem dodatkowo zgnieciony, spuchnięty palec u ręki, to robota szła mi ciężko.

Janusz kazał mi wykopać fundament pod schody na 1,50 m. Wiadomo, zmęczenie i ból palca wygrały, więc urobek z taczki wywaliłem w pustą przestrzeń pod tymi schodami, bo i tak zaraz miał tam stać murek maskujący. Janusz dostał takiej piany, że zaczął na mnie ryczeć. Koniec końców właściciel działki (złoty człowiek!) sam mi pomógł to uprzątnąć, bo widział mój stan.

Janusz zabrał mnie w końcu na SOR, ale nie z dobroci serca – trząsł portkami i całą drogę instruował mnie, żebym b--ń Boże nie mówił lekarzowi, że to wypadek w pracy (żeby PIP się nie przyczepił do roboty na czarno). Na SOR-e też „wspaniały” lekarz, który bez ceregieli zerwał mi martwy paznokieć, a jak mi ręka drgnęła z bólu, to fuknął, że „zachowuję się jak dziecko”.

Po tym wszystkim Janusz wjechał z „genialną” ofertą: zaproponował mi Umowę o Pracę. Pomyślicie – litość? Skądże! Chciał mi dać 10 zł na rękę, podczas gdy minimalna stawka na zleceniu w 2019 wynosiła niecałe 15 zł brutto. Łaskawca stwierdził, że skoro daje UoP, to obcina stawkę, bo przecież płaci ZUS. Podziękowałem, kazałem wypłacić należne 450 zł reszty i odszedłem. Janusz zaliczył ciężki szok, że ktoś mu się postawił.

I teraz najlepsze. Minęły jakoś 3 lata. Sprawa ucichła? Dla Janusza tak. Ja jednak nie zapomniałem. Sformułowałem eleganckie pismo i poszedł oficjalny donos do Państwowej Inspekcji Pracy.

Efekt? Kontrola wjechała na pełnej, przetrzepali mu wszystko i Janusz dostał 30 tys zł kary (maksymalny możliwy wymiar grzywny z Kodeksu pracy za takie patologie). Państwo zarobiło, Janusz stracił oszczędności życia, a ja mam potężną satysfakcję. Najlepsze jest to, że ze względu na anonimowość zgłoszenia i gigantyczną rotację na budowach chłop do dzisiaj pewnie myśli, że podkablował go jakiś zawistny sąsiad albo konkurencja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Warto było czekać. Pamiętajcie, nigdy nie dawajcie sobą pomiatać na rynku pracy.

#januszebiznesu #budownictwo #pracbaza #prawo #karma #pip #czujedobrzeczlowiek #chwalesie

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

trząsł portkami i całą drogę instruował mnie, żebym b--ń Boże nie mówił lekarzowi, że to wypadek w pracy (żeby PIP się nie przyczepił do roboty na czarno)


@mirko_anonim: ja bym odpowiedział "spoko, dajesz mi 30 kafli i zapominam o twoim istnieniu, inaczej każdy się dowie" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz